Fot. FIA Formula E


ePrix Rzymu: Wybitna dyspozycja Rosenqvista, kuriozalna sytuacja w Pit Lane

Autor: | 14 kwietnia 2018

Felix Rosenqvist po raz szósty w karierze wywalczył pierwsze pole startowe do wyścigu w Formule E. Szwed ustawi się w pierwszej linii do rywalizacji w Rzymie razem z Samem Birdem. Natomiast za nimi pojawią się Mitch Evans i Andre Lotterer, ale to trzecie zestawienie elektryzuje najbardziej, bowiem tam ujrzymy Sebastiena Buemiego i Lucasa di Grassiego, a więc wielkich dwóch rywali ostatnich sezonów.

Zawodnicy mieli idealne warunki do ścigania się. W stolicy Włoch świeciło słońce, a temperatura powietrza wynosiła 20 stopni Celsjusza.

W pierwszej grupie zobaczyliśmy Maro Engela, Jerome’a D’Ambrosio, Nico Prosta, Toma Blomqvista oraz Lukę Filippiego. Mieliśmy tu spore różnice czasowe. Najszybszy był Blomqvist, a aż sześć dziesiątych stracił drugi Engel. Dalej byli Prost, D’Ambrosio i Filippi, który pojechał bardzo słabo i nie dokończył kółka. Dlatego jego finalna strata to przeszło pół minuty.

W Q2 jechali Felix Rosenqvist, Nelson Piquet Jr, Jean-Eric Vergne, Sam Bird oraz Sebastien Buemi, a więc sama czołówka serii. Najlepszy czas wykręcił Szwed, który wskoczył na pierwsze miejsce. Na drugie z minimalną stratą awansował Buemi, na trzecią Bird, a na czwartą Vergne. Dopiero szósty był Piquet, więc już na tym etapie stracił szansę na awans do Super Pole.

W kolejnym zestawieniu mogliśmy oglądać Lucasa di Grassiego, Edoardo Mortarę, Mitcha Evansa, Olivera Turveya i Daniela Abta. Niespodziewanie w tej części najlepszy był Evans i wskoczył na czwartą pozycję. Piąty po Q3 był di Grassi, szósty Turvey, ósmy Abt, a dopiero 14. Mortara ze stratą ponad 11 sekund.

W ostatniej grupie rywalizowali ze sobą Jose Maria Lopez, Alex Lynn, Antonio Felix da Costa, Nick Heidfeld i Andre Lotterer. Do kuriozalnej sytuacji doszło w Pit Lane, gdzie da Costa i Lopez zderzyli się wyjeżdżając z boksów i tak zakończyli kwalifikacje. Heidfeld awansował na dziesiątą pozycję, Lynn na jedenastą, ale prawdziwą sensacją był Lotterer, który wykręcił najlepszy czas.

W ten sposób w Super Pole znaleźli się Lotterer, Rosenqvist, Buemi, Bird i Evans. Natomiast rzutem na taśmę z czołowej piątki wypadł di Grassi. O Pole Position nie mógł też walczyć lider mistrzostw, czyli Vergne. Francuz został sklasyfikowany na ósmej lokacie, więc przed nim spore wyzwanie w wyścigu.

Jako pierwszego zobaczyliśmy Evansa, który osiągnął wynik 1:37,199. To wcześniej dałoby mu miejsce dziewiąte, więc nie mógł być zadowolony ze swojego przejazdu. Nieco ponad dwie dziesiąte szybszy od niego był Bird, chociaż i on miał kłopoty z przyczepnością podczas swojego kółka. Buemi jechał po pierwszy czas, ale w nawrocie popełnił duży błąd i stracił 0,8 sekundy do Birda. Nieprawdopodobnie pojechał Rosenqvist, który pokonał Sama o ponad 0,6 sekundy i awansował na pierwszą lokatę. Lottererowi zabrakło prędkości i pojechał o 0,9 wolniej. To dało mu czwarty rezultat.

Wyścig o ePrix Rzymu rozpocznie się o godzinie 16.

Fot. FIA Formula E

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *