Fot. Techeetah


ePrix Santiago: Vergne wygrywa dramatyczne kwalifikacje

Autor: | 3 lutego 2018

Jean-Eric Vergne triumfował w sesji kwalifikacyjnej podczas ePrix Santiago. Dla kierowcy Techeetaha to szóste Pole Position w Formule E. Obok niego w pierwszej linii ustawi się Sebastien Buemi, a drugi rząd stworzy Andre Lotterer, który mógł walczyć o zwycięstwo, ale sam pozbawił się szans oraz Sam Bird. Lucas di Grassi miał trzeci czas, ale przez wymianę przetwornicy napięcia w jego bolidzie zostanie cofnięty o 10 pól na starcie. To efekt wycofania się z wyścigu w Marrakeszu z powodu awarii właśnie tego elementu.

Wciąż pogoda w stolicy Chile była idealna do ścigania się. Temperatura wzrosła do 22 stopni Celsjusza i było słonecznie. Wiatr wiał z prędkością 5km/h, a wilgotność wynosiła 53%, a szanse na deszcz wynosiły 0%.

Punktualnie o godzinie 12 czasu miejscowego do rywalizacji ruszyła walka w pierwszej grupie. Znajdowali się w niej Sebastien Buemi, Mitch Evans, Nick Heidfeld, Antonio Felix da Costa oraz Daniel Abt. Najszybszy z nich był Sebastien Buemi z czasem 1:19,182. Ponad pół sekundy wolniejszy był Abt, a dalej byli Heidfeld, da Costa i Evans, który uderzył w bandę i stracił szansę na dobry wynik. Dojechał do końca kółka, ale zanotował stratę ponad 21 sekund.

W drugiej zobaczyliśmy Sama Birda, Nelsona Piqueta Jr, Edoardo Mortarę, Felixa Rosenqvista oraz Jean-Erica Vergne’a. W tej części najlepszy wynik osiągnął Bird, który był szybszy nawet od Seba. Podobnie Vergne, który w ogólnej klasyfikacji wskoczył na drugie miejsce. Czwarty po Q2 był Piquet, dopiero szósty Rosenqvist, a dziewiąty Mortara. Kierowca Venturi mógł znaleźć się w okolicach Buemiego, ale popełnił błąd na hamowaniu przed nawrotem i tam stracił niemal sekundę.

W Q3 rywalizowali ze sobą Maro Engel, Jose Maria Lopez, Nico Prost, Oliver Turvey oraz Alex Lynn. Najlepiej z nich poradził sobie Lynn, który wykręcił piąty czas, co oznaczało, że będzie liczył się w walce o Super Pole. Turvey był szósty, Prost siódmy, jadący w szalony sposób Lopez ósmy, a Engel dziesiąty. Kierowcy z tej części mieli dużo bardziej nagumowany tor niż zawodnicy z Q1 i Q2, ale nie potrafili tego wykorzystać.

Ostatnią grupę tworzyli Lucas di Grassi, Jerome D’Ambrosio, Andre Lotterer, Tom Blomqvist i Luca Filippi. Zupełnie niespodziewanie najszybszy był Lotterer, który jako jedyny pojechał poniżej 1:19. Na drugie miejsce wskoczył di Grassi. 13. był D’Ambrosio, 18. Blomqvist i 19. Filippi.

W ten sposób do Super Pole awansowali Lotterer, di Grassi, Bird, Vergne i Buemi.

Jako pierwszy na swoje kółko ruszył Buemi i wykręcił czas 1:19,355. Jadący po nim Vergne pokonał tor o 0,194 sekundy szybciej niż Seb. Obaj kierowcy mieli kłopoty. Szwajcar zablokował koła w pierwszym zakręcie, a Francuz w nawrocie, przez co stracili trochę czasu. Z kolei Sam Bird obrócił się i nie dokończył okrążenia. Di Grassi dobrze zaczął swoje kółko, ale potem bardzo mocno się ślizgał i tracił sporo czasu. Finalnie był wolniejszy od Vergne’a o pół sekundy. Lotterer świetnie zaprezentował się w swojej grupie kwalifikacyjnej, lecz w Super Pole było gorzej. Już w pierwszym zakręcie uderzył w ścianę i pozbawił się szans na Pole Position. Dojechał do mety okrążenia ale ze stratą 27 sekund, bowiem przednie zawieszenie oraz skrzydło były mocno uszkodzone w jego bolidzie.

Wyścig rozpocznie się o godzinie 20 polskiego czasu.

Fot. ABB Formula E

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *