Mexico City ePrix: Abt i Turvey z pierwszego rzędu! Buemi dopiero dziesiąty

Autor: | 1 kwietnia 2017

Daniel Abt wygrał kwalifikacje i po raz drugi w karierze wystartuje do wyścigu Formuły E z pierwszego pola. Drugie miejsce zajął niespodziewanie Oliver Turvey, a trzecie Maro Engel.

W pierwszej grupie zobaczyliśmy Sama Birda, Sebastiena Buemiego, Lucasa di Grassiego, Mitcha Evansa i Nicka Heidfelda. I już tutaj mieliśmy spore niespodzianki. Najlepszy czas wykręcił Heidfeld przed Birdem. Dopiero trzeci był Buemi, a Evans sensacyjnie pokonał di Grassiego. Czasy w tej grupie były bardzo słabe, a wynikało to z tego, że tor był brudny i pierwsza piątka czyściła trasę z brudu.

W drugim zestawieniu rywalizowali Antonio Felix da Costa, Daniel Abt, Jose Maria Lopez, Stephane Sarrazin i Oliver Turvey. Tutaj też były niespodziewane rezultaty. Turvey wskoczył na pierwsze miejsce, Abt na drugie, Lopez na trzecie, Costa na szóste, a Sarrazin na ósme. W związku z tym na siódmą lokatę spadł Buemi i stało się jasne, że nie powalczy o Pole Position.

W trzeciej grupie walczyli Loic Duval, Jean-Eric Vergne, Robin Frijns, Nico Prost i Nelson Piquet Jr. Bardzo szybko szans na dobry wynik pozbawił się Duval, bowiem uderzył w ścianę w pierwszym zakręcie, czym spowodował czerwoną flagę. Vergne po swoim kółku awansował na czwartą pozycję, Prost na jedenastą, Frijns dwunastą, a Piquet czternastą.

W ostatnim zestawieniu wzięli udział Jerome d’Ambrosio, Felix Rosenqvist, Esteban Gutierrez, Maro Engel oraz Adam Carroll. Engel sensacyjnie osiągnął czwarty czas i otrzymał szansę walki o Pole Position. d’Ambrosio był dziewiąty, Rosenqvist jedenasty, Gutierrez trzynasty, a Carroll czternasty.

W ten sposób do Super Pole awansowali Turvey, Abt, Lopez, Engel i Vergne. Trzeba przyznać, że poza Francuzem, cala reszta jest sporą niespodzianką. Buemi wystartuje do wyścigu dopiero z dziesiątego pola, ale jego główni rywale mają jeszcze gorzej. di Grassi był osiemnasty, a Piquet dziewiętnasty.

Również tutaj sypnęło niespodziankami. Najlepszy czas wykręcił Daniel Abt, który pokonał Olivera Turveya, Maro Engela, Jose Marię Lopeza, a dopiero piąty był faworyt tej części, Jean-Eric Vergne.