Fot. Techeetah


Paris ePrix: Pokaz mocy Vergne’a

Autor: | 28 kwietnia 2018

Jean-Eric Vergne wykręcił najlepszy czas w kwalifikacjach do popołudniowego wyścigu o ePrix Paryża. Dla lidera klasyfikacji generalnej to ósme Pole Position w Formule E. Obok niego w pierwszej linii ustawi się Sam Bird, a w drugiej Andre Lotterer i Maro Engel. Niespodzianką były niższe pozycje Lucasa di Grassiego, Sebastiena Buemiego czy Felixa Rosenqvista. Ta trójka wystartuje kolejno z szóstego, ósmego i dziesiątego pola. 14. czas miał Mitch Evans, ale za wymianę skrzyni biegów zostanie przesunięty o dziesięć miejsc w tył. W związku z tym z ostatniej linii ruszą obaj kierowcy Panasonic Jaguar Racing.

Dziś w Paryżu jest dość chłodno, bowiem termometry pokazują ledwie 14 kresek. Jest też wietrznie, ale meteorolodzy twierdzą, że deszcz padać nie będzie.

W pierwszej grupie startowali Sam Bird, Felix Rosenqvist, Sebastien Buemi, Daniel Abt oraz Jean-Eric Vergne, a więc absolutna czołówka cyklu. Najszybszym z nich był Vergne z czasem 1:01,508. Dalej znaleźli się Bird, Buemi, Rosenqvist i Abt.

W Q2 mogliśmy zaobserwować rywalizację Andre Lotterera, Lucasa di Grassiego, Olivera Turveya i Mitcha Evansa. Lotterer wskoczył na trzecią lokatę, di Grassi na czwartą, Turvey szóstą, a Evans na ósmą. W tej części miał jechać też Nelson Piquet Jr, ale rozbił bolid w treningu i Jaguar nie zdążył go naprawić na sesję kwalifikacyjną.

W trzeciej grupie jechali Antonio Felix da Costa, Jose Maria Lopez, Alex Lynn, Edoardo Mortara oraz Nick Heidfeld. Dyspozycja da Costy była sensacją, bowiem awansował na drugą pozycję. Lopez miał ósmy czas, Heidfeld dziesiąty, Lynn trzynasty, a Mortara czternasty.

W Q4 zobaczyliśmy Maro Engela, Jerome’a D’Ambrosio, Nico Prosta, Toma Blomqvista oraz Ma Qing Hua, który zastępuje w ekipie NIO, Lukę Filippiego. Engel wskoczył na trzecią lokatę, D’Ambrosio na siódmą, Prost na trzynastą, Blomqvista na siedemnastą, a Chińczyk zajął ostatnie 19. miejsce.

W ten sposób do walki w Super Pole awansowali Vergne, da Costa, Engel, Bird oraz Lotterer, a więc niespodzianek jest sporo.

Jako pierwszy na torze pojawił się Lotterer i wykręcił czas 1:01,487. Bird poprawił jego wynik o 0,066 sekundy i został nowym liderem. Z kolei Engel pojechał wolniej o 0,120 sekundy od Sama. To oznaczało, że w tym momencie zajmował 3. miejsce. Da Costa pojechał słabo i stracił aż 1,6 sekundy do Birda. Na pierwsze miejsce wskoczył Vergne, który był szybszy od Sama o blisko trzy dziesiąte sekundy.

Fot. Formula E

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *