Paris ePrix: Spokojny triumf Buemiego

Autor: | 20 maja 2017

Sebastien Buemi wygrał już piąty wyścig w sezonie i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej mistrzostw Formuły E. Jednocześnie była to jego jedenasta wygrana w elektrycznej serii wyścigowej. Po swoim pierwszym triumfie w Paryżu ma już 43 punkty przewagi nad Lucasem di Grassi, który nie ukończył rywalizacji. Drugi był Jose Maria Lopez. Dla niego to pierwsze podium w karierze. Natomiast trzeci był Nick Heidfeld.

Jeszcze przed startem kolejność nieco się zmieniła. Oliver Turvey, który zajął czwarte miejsce w kwalifikacjach, został przesunięty na czternaste pole z uwagi na wymianę silnika w jego NEXTEV TCR Formula 002.

Na starcie nie było wielkich roszad. Buemi utrzymał prowadzenie, chociaż bardzo blisko Szwajcara był Vergne. Na trzecim miejscu był Lopez przed Heidfeldem i Gutierrezem. Wicelider cyklu, Lucas di Grassi po nieudanych kwalifikacjach jechał na 15. lokacie.

W miarę upływu okrążeń, Buemi miał coraz większą przewagę nad rywalami. Po ósmym okrążeniu Vergne tracił do niego 2,4 sekundy, a strata Lopeza wynosiła ponad 4 sekundy. Piąty Gutierrez zbliżał się do Heidfelda, by go zaatakować, jednak robił to niemrawo i został wyprzedzony przez Rosenqvista, a więc zespołowego kolegę Nicka z ekipy Mahindra.

Meksykanin nie miał tempa i szybko za jego plecami znaleźli się Robin Frijns oraz Mitch Evans. Duże kłopoty miał Nelson Piquet, który uszkodził zawieszenie swojego bolidu i spadł z jedenastej pozycji na szesnastą. Dopiero siedemnasty był Turvey, a osiemnasty Bird.

Przez kilka kółek Lucas di Grassi jadący na piętnastym miejscu agresywnie przymierzał się do ataku na da Costę i można było się spodziewać, że przy bardzo wąskim paryskim torze nie skończy się to dobrze. I faktycznie, Brazylijczyk uderzył w Portugalczyka i zakończył jego wyścig.  Natomiast Lucas pojechał do boksu, by wymienić bolid. To działo się już na 15. okrążeniu, ale mimo kierowcy postanowili zjechać do alei serwisowej i wykorzystać w ten sposób spowolnienie całej stawki do czasu usunięcia bolidu da Costy.

Na torze pozostał jedynie Conway, a di Grassi o dziwo skorzystał na całej sytuacji i zanotował awans na dziesiątą lokatę. W końcu na 26. okrążeniu  kierowca Faraday Future Dragon Racing zjechał do boksu i spadł na 17. miejsce. Chwilę później Lucas wyprzedził Nico Prosta i awansował na ósmą pozycję, dzięki użyciu Fanboosta.

Z przodu liderował Buemi z 1,1 sekundy przewagi nad Vergnem. Dalej byli Lopez, Heidfeld i Rosenqvist, a Gutierrez tracił już dużo czasu do czołówki. W dodatku po chwili wyprzedził go Frijns. Sędziowie po analizie pit stopów stwierdzili, że di Grassi i Adam Carroll za szybko opuścili swoje stanowiska i ukarali ich przymusowym przejazdem przez aleję serwisową. Dwa kółka później już na ósme miejsce spadł Gutierrez, wyprzedzony przez Nico Prosta.

Na 34. kółku Jean-Eric Vergne uderzył w ścianę i stracił drugie miejsce. Po tym zdarzeniu na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa, aby spokojnie usunąć uszkodzony bolid ekipy Techeetah. Francuz drugi raz z rzędu nie ukończył w wyścigu. Tydzień wcześniej w Monako również skończył na ścianie, po zderzeniu z Nelsonem Piquet. Po kilku okrążeniach safety car zjechał i wznowiono rywalizację.

Dwa okrążenia przed końcem di Grassi uderzył w ścianę i wywołał samochód bezpieczeństwa, który był obecny na torze aż do mety. Był to ostatni „ciekawy” akord paryskiej rundy. Ostatecznie wygrał Buemi przed Lopezem i Heidfeldem. Warto odnotować dobry 9. rezultat Toma Dillmanna w debiucie wyścigowym w Formule E.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *