Powrót Formuły E – zapowiedź Buenos Aires ePrix

Autor: | 17 lutego 2017

Po trzech miesiącach zimowej przerwy do rywalizacji powracają zawodnicy startujący w Formule E. Tym razem elektryczna seria wyścigowa odwiedza Buenos Aires.

Będzie to już trzeci wyścig odbywający się w stolicy Argentyny. Tor zbudowany w środku miasta ma 2,480 kilometra długości. Podczas jednego okrążenia kierowcy ośmiokrotnie będą skręcać w lewą stronę i czterokrotnie w prawą. Oficjalny rekord kółka wynosi 1:10,285 i  rok temu ustanowił go Jerome D’Ambrosio z zespołu Dragon.

Pierwszą edycję w 2015 roku wygrał Antonio Felix da Costa ówcześnie jeżdżący dla ekipy Aguri. Jednak początkowo na to się nie zapowiadało, ale Sebastien Buemi i Lucas Di Grassi popełnili proste błędy, po których musieli się wycofać z wyścigu, dlatego to portugalski kierowca triumfował. Natomiast w ubiegłym sezonie zwyciężył Sam Bird minimalnie pokonując Buemiego i Di Grassiego.

Tor zlokalizowany w dzielnicy Puerto Madero, jak dotąd nie jest zbyt szczęśliwy dla Sebastiena, chociaż to właśnie on jest zdecydowanym faworytem trzeciej rundy sezonu. Szwajcar z zespołu Renault wygrał w Hongkongu oraz Marrakeszu i lideruje w klasyfikacji generalnej mistrzostw z 50 punktami na koncie. Drugi Di Grassi zgromadził 28 oczek, a Nico Prost o sześć mniej.

Z całą pewnością na dobry występ liczy bohater lokalnej publiczności – Jose Maria Lopez. Argentyńczyk jest trzykrotnym mistrzem serii WTCC, którą wygrywał wraz z Citroenem. Po zakończeniu programu francuskiego koncernu zdecydował się przenieść do Formuły E, gdzie jeździ dla DS Racing, czyli zespołu bardzo związanego z firmą z Paryża. Na razie Lopez nie prezentuje się najlepiej za kierownicą elektrycznego bolidu, ale potrzebuje czasu na aklimatyzację, po którym powinien osiągać dobre wyniki.

Cała impreza związana z Buenos Aires ePrix odbędzie się w sobotę 18 lutego. Tego dnia rozegrane zostaną sesje treningowe, kwalifikacje oraz wyścig.