Fot. FIA Formula E


Renault e.dams rozbudowało zespół testowy

Autor: | 11 listopada 2017

Przygotowania ekipy Renault e.dams do nowego sezonu Formuły E były bardziej intensywne. To zasługa restrukturyzacji teamu testowego, który teraz jest znacznie większy.

Zespoły, które produkują układy napędowe mają do dyspozycji dodatkowe piętnaście dni testowych oprócz oficjalnych trzech sesji. Renault ma tutaj przewagę, bo nie tylko produkuje jednostki dla siebie, ale też dla Techeetaha, więc mają do dyspozycji kolejne testy.

Przy okazji teamy pracują nad nowymi jednostkami napędowymi, skrzyniami biegów i przetwornicami. Bowiem od sezonu 2018/2019 bolid będzie musiał wytrzymać cały wyścig. W dodatku zarówno kwalifikacje, jak i wyścig zostaną wydłużone, więc to tym większe wyzwanie dla ekip. Obecnie w trakcie głównej sesji następuje pit stop, po około połowie zaplanowanych okrążeń i każdy kierowca przeskakuje z jednego bolidu do drugiego. Za rok ta praktyka nie będzie już miała miejsca.

– Poprawiliśmy naszą ekipę testową. Teraz to zupełnie inna załoga. Wcześniej to był mały zespół, a teraz robi się większy. Audi jest znacznie bardziej rozbudowane od nas, oni mają około 25 osób. Musieliśmy stworzyć team do testów, więc ci faceci wykonali ogromną pracę, próbując się zorganizować, by pracować nad piątym sezonem, kiedy mistrzostwa staną się większe i lepsze. Włożyliśmy dużo energii w ulepszenie naszego zespołu testowego oraz udoskonalenie procedur. Czułem się tak, jakbyśmy pracowali nad małymi detalami, oprogramowaniem, dyferencjałem. Mam nadzieję, że przełoży się to na czasy i pomoże kierowcy. Te samochody są nieprzewidywalne, więc trudno jest jechać na limicie. Ta praca pomoże ci w nie zrobieniu dużej ilości błędów. To coś więcej niż czyste osiągi – powiedział kierowca ekipy i mistrz drugiego sezonu FE, Sebastien Buemi.

Zespół otwarcie przyznaje, że większość prac dotyczy układu napędowego na sezon 2018/2019. Jednak i w tym roku udaje się zrobić postęp. Sam Buemi podkreśla, że nie spodziewa się znacznego progressu przed nową kampanią.

– Jesteśmy jedną z niewielu ekip, które nie powtórzyły wszystkiego. Zachowaliśmy ten rodzaj sam rodzaj obudowy, silnik elektryczny i wszystko od sezonu drugiego. Nie zrobiliśmy nowego testu zderzeniowego, nie poprawiliśmy za bardzo samochodu. Skupiliśmy się na innych rzeczach oraz na piątym sezonie. Nie ma tu nic naprawdę wyjątkowego. Nic odbiegającego od tego, czego się spodziewałem – kończy Szwajcar.

Będzie to prawdopodobnie ostatni sezon Renault w Formule E. W sezonie 2018/2019 dołącza do serii partner francuskiego koncernu, czyli Nissan, który przejmie tę ekipę. Firma z Boulogne-Billancourt ma włożyć jeszcze więcej pieniędzy w swój fabryczny zespół w Formule 1.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *