Fot. Panasonic Jaguar Racing


Rozwój układów napędowych w Formule E ograniczony, debiut nowego samochodu opóźniony

Autor: | 11 kwietnia 2020

Formuła E i producenci obecni w elektrycznej serii wyścigowej doszli do porozumienia, polegającego na zredukowaniu jak największej ilości kosztów w obliczu panującego kryzysu. 

Obecny kryzys wywołany przez pandemię koronawirusa odciska piętno na wszystkich sektorach. Trudne czasy odczuwają także sporty motorowe. Formuła E była zmuszona do zawieszenia tegorocznego sezonu, czyli odwołania rundy w Sanyi i przełożenia eliminacji w Rzymie, Paryżu, Seulu oraz Dżakarcie. Seria wywiesiła czerwoną flagę, a wznowienie rozgrywek ma nastąpić najwcześniej w czerwcu w Berlinie.

Panujący kryzys zmusił włodarzy Formuły E do podjęcia kolejnych kroków, mających na celu zmniejszenie kosztów w czasie braku wyścigów. Elektryczna seria wyścigowa, w porozumieniu z Międzynarodową Federacją Samochodową i wszystkimi zespołami w stawce, postanowiła opóźnić wprowadzenie zmodyfikowanego pojazdu drugiej generacji, nazwanego samochodem EVO, który pierwotnie miał zadebiutować na torach w przyszłym sezonie. Poprawioną konstrukcję zobaczymy w akcji najwcześniej w sezonie 2021/22, ale seria nie daje takiej gwarancji.

Ograniczony został rozwój układów napędowych wszystkich producentów. W praktyce oznacza to, że wyścigowe marki, które dostarczają swoje jednostki zespołom Formuły E i wystawiają fabryczne ekipy, będą mogły tylko raz w trakcie najbliższych dwóch lat wprowadzić nową specyfikację pakietów napędowych. Wcześniej producenci mogli corocznie szykować poprawki do swoich jednostek i dostarczać je zespołom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *