Fot. Mercedes-Benz EQ Formula E Team


Vandoorne: Bolidy Formuły E są trudniejsze w prowadzeniu niż auta F1

Autor: | 12 maja 2020

Stoffel Vandoorne uważa, że bolidy Formuły E są trudniejsze w prowadzeniu aniżeli pojazdy Formuły 1. Belg wręcz jest zdania, że bardziej cieszy go podium w elektrycznej serii wyścigowej niż pozycja w pierwszej dziesiątce wyścigu F1. 

Vandoorne w latach 2017-2018 ścigał się w Formule 1 w barwach ekipy McLarena, ale trafił na nieszczęśliwy okres w historii tego teamu i ciężko mu było punktować. Na jego minus też działał fakt, że znacząco odbiegał od Fernando Alonso, który był wtedy jego partnerem zespołowym. Od kampanii 2018/2019 rywalizuje w FE, gdzie jeździł najpierw dla HWA, a więc satelickiej ekipy Mercedesa, a od bieżącego sezonu startuje dla fabrycznej stajni spod znaku srebrnej strzały. Dotychczas trzy razy udało mu się stać na podium w Formule E.

Postanowił ze szczegółami opowiedzieć, jak wygląda jazda autem FE. Podkreśla, że jest mała przyczepność z uwagi na charakterystykę opon. Również docisk jest niewielki. Uważa, że jazda takim pojazdem jest bardzo trudna.

– Przyczepność jest bardzo mała, ponieważ zawsze jedziemy z tymi samymi oponami, które działają zarówno na deszczu, jak i na suchej nawierzchni, a siła docisku jest prawie zerowa. Szczególnie hamowanie jest bardzo trudne ze względu na układy, które odzyskują energię podczas hamowania. Ponieważ tak łatwo jest popełnić błąd, tak trudno jest pokonać idealne okrążenie – powiedział Stoffel.

Twierdzi, że dzięki obecnemu trendowi w światowej motoryzacji, seria ta stała się bardzo atrakcyjną dla wielkich producentów. Jest zdania, że te auta są bardziej dopasowane niż pojazdy F1, przez co są bardziej ekscytujące. Dodaje, że dla niego większym osiągnięciem i satysfakcją jest podium w FE niż punkty w F1.

– Dla większości głównych producentów Formuła E stała się obecnie platformą marketingową, szczególnie ze szczególnym naciskiem na samochody elektryczne. Mistrzostwa również zaczynają być bardzo konkurencyjne. Samochody są znacznie bardziej dopasowane niż w Formule 1, co czyni je bardziej ekscytującymi. Podium w Formule E daje mi więcej satysfakcji. Nie zrozum mnie źle, naprawdę lubię być w pierwszej dziesiątce Formuły 1, co jest świetnym osiągnięciem, ale tak bardzo zależy od zespołu, którym jeździsz. Jeśli jesteś piąty w Mercedesie, nie możesz być zadowolonym. Ale w Formule E wiesz, że nawet przy niezbyt dobrym sprzęcie możesz być w pierwszej piątce z doskonałym wyścigiem – kończy Vandoorne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *