Wspaniałe zwycięstwo Buemiego, dominacja Szwajcara w Formule E!

Autor: | 18 lutego 2017

Sebastien Buemi zwyciężył w wyścigu o ePrix Buenos Aires. Szwajcar pokonał o 3 sekundy Jean-Erica Vergne oraz o 6,9 Lucasa Di Grassiego.

Względem sesji kwalifikacyjnej, w Buenos Aires jeszcze bardziej się ociepliło. Termometry w stolicy Argentyny wskazywały 29 stopni Celsjusza. Wilgotność wynosiła 65%, a ciśnienie zmalało do 1007hPa.

Di Grassi na starcie utrzymał swoją pozycję. Za jego plecami również niewiele się zmieniało. Drugi był Vergne przed Buemim, Oliverem Turveyem, Nelsonem Piquetem Jr i Felixem Rosenqvistem, który przesunął się z ósmego miejsca na szóste. Już na pierwszym okrążeniu wywieszona została żółta flaga z uwagi na niedyspozycję bolidu Adama Carrolla. Brytyjczyk nie był w stanie ruszyć do wyścigu z resztą stawki, ale ponowna próba zakończyła się sukcesem, chociaż nie miał już szans na dobry wynik.

Na trzecim kółku Di Grassi został wyprzedzony przez Vergne’a, a za chwilę to samo uczynił Buemi. W między czasie Rosenqvist stracił szóstą lokatę, na którą powrócił Nico Prost. Na 6. okrążeniu Sebastien dokonał ataku na Jean-Erica i Szwajcar objął prowadzenie w wyścigu. Nie najlepiej radził sobie Lucas, który stracił trzecie miejsce na rzecz Turveya.

Nie tylko Buemi jechał świetnie, ale też jego partner z zespołu, a więc Prost. Francuz wyprzedził Piqueta i znalazł się na piątej lokacie, jednak na tym nie kończyły się jego aspiracje. Po dziesięciu okrążeniach liderem był Sebastien z przewagą 2,4 sekundy nad Vergnem oraz już 5,9 sekundy nad Turveyem. Dalej plasowali się Prost, który wyprzedzał Di Grassiego, Piquet, Rosenqvist, Mitch Evans, Jerome D’Ambrosio i Loic Duval. Dopiero 15. był bohater miejscowej publiczności Jose Maria Lopez, a Sam Bird w związku z awarią bolidu zjechał do boksu i wrócił na tor dopiero po kilkunastu minutach.

Między 19. a 20. okrążeniem rozpoczęły się zjazdy do alei serwisowej na wymianę bolidów. Po wizycie w boksie cały czas prowadził Buemi przed Vergnem i Prostem, Di Grassim i Piquetem. Na szóstą lokatę spadł Turvey. Spory kłopot z drugim autem miał Rosenqvist i spędził dużo czasu u swoich mechaników. Wrócił na tor dopiero na 17. pozycji. Na 23. okrążeniu Di Grassi powrócił do dobrej formy i wyprzedził Prosta.

Zapowiadało się, że końcówka wyścigu będzie niezwykle interesująca, bowiem na pięć okrążeń przed metą przewaga Buemiego nad Vergnem wynosiła zaledwie dwie sekundy. Jednak wynikało to bardziej z tego, że Szwajcar mądrze zarządzał tempem i energią. Lider cyklu nie dał żadnych szans na atak byłemu kierowcy Toro Rosso i spokojnie dowiózł zwycięstwo. Dla Sebastiena było to trzecie zwycięstwo w tym sezonie i pierwsze w karierze w Buenos Aires. Dalsze miejsca zajęli Di Grassi, Prost, Piquet, Duval, Abt, D’Ambrosio, Turvey i Lopez. Na ostatnim kółku Sam Bird uderzył w ścianę i nie ukończył rywalizacji. Natomiast najszybszy czas okrążenia osiągnął Felix Rosenqvist i zdobył w ten sposób dodatkowy punkt. Szwed pokonał pętlę w 1:09,4 minuty. To oznacza nowy oficjalny rekord toru. Poprzedni dzierżył D’Ambrosio, ale jego wynik został pobity o 0,8 sekundy.

W klasyfikacji generalnej zdecydowanie prowadzi Buemi z 75 punktami na koncie. Drugi Di Grassi zgromadził 46 oczek, a trzeci Prost 36. Francuz w każdym wyścigu meldował się na czwartej pozycji. Wśród zespołów prowadzi Renault E.Dams ze 111 punktami. Drugi Abt Schaeffler Audi Sport ma tylko 60 oczek.

Kolejną rundą mistrzostw Formuły E będzie Mexico City ePrix, które odbędzie się 1 kwietnia.

untitled