Marc Marquez królem Austin

Autor: | 10 kwietnia 2016

Dwukrotny Mistrz Świata  znokautował swoich rywali i z dużą przewagą wygrał wyścig o GP Ameryk. Obok niego na podium stanęli Jorge Lorenzo i Andrea Iannone.

W treningach jak i w kwalifikacjach najlepiej spisywał się Marc Marquez. To Hiszpan wygrywał do tej pory w Austin wszystko, co się dało i mianowany był głównym faworytem do zwycięstwa także w tym roku. Nie zanosiło się jednak na prosty wyścig, bowiem w pierwszym rzędzie obok niego ustawili się jego dwaj wielcy rywale – Jorge Lorenzo i Valentino Rossi.

Podczas wyścigów kategorii Moto3 i Moto2 nad torem w Teksasie pojawiły się czarne chmury i istniała obawa opadów deszczu. Na szczęście przed startem królewskiej kategorii dla zawodników zaświeciło słońce i mogliśmy zacząć emocjonować się rywalizacją o prym w Teksasie.

WYŚCIG

Najlepiej do wyścigu wystartował Jorge Lorenzo, ale niestety przestrzelił on pierwszy nawrót. Jego błąd wykorzystał zarówno Marquez jak i Rossi. Po chwili jednak Lorenzo skontrował swojego zespołowego kolegę i awansował na drugą lokatę.

Klasyfikację na pierwszym okrążeniu całkowicie odwróciła długa prosta. Na drugiej pozycji znalazł się Andrea Dovizioso, za nim Lorenzo, Aleix Espargaro, Pedrosa i Rossi. Włoch jadący z numerem 4 zaatakował na prostej startowej również Marqueza, ale za bardzo opóźnił hamowanie i nie utrzymał swojej pozycji.

Na drugim okrążeniu sytuacja lekko się uspokoiła. Marquez z Dovizioso zaczęli uciekać, a ich tempo próbował utrzymać Lorenzo. Kilka metrów za nimi jechali Espargaro, Pedrosa i Rossi. Włoch na kolejnym kółku zaliczył uślizg w zakręcie numer 2 i zakończył udział w wyścigu na żwirowym poboczu.

Tempo Marqueza było coraz szybsze. Jako jedyny poruszał się po torze z czasem poniżej 2:05.000 i jego przewaga nad resztą stawki urosła już do 1,5 sekundy. W dalszej części stawki o 7. lokatę Walczyli Redding, Vinales i Crutchlow.

Na 5. okrążeniu na drugą pozycję awansował Jorge Lorenzo. Swoje czasy poprawiać zaczął również Dani Pedrosa i zbliżył się bardzo do Andrei Dovizioso.

Wydawało się, że walkę o piątą pozycję zaczną toczyć ze sobą Andrea Iannone i Aleix Espargaro. Hiszpan miał jednak problemy z zaatakowaniem Włocha, gdyż Suzuki traciło bardzo wiele czasu na długiej prostej.

W pierwszym zakręcie na 7. okrążeniu Dani Pedrosa zaliczył uślizg przedniego koła i uderzył w Andreę Dovizioso. Hiszpan zachował się bardzo fair i od razu pobiegł do Włocha, żeby go przeprosić. Chwilę później powrócił na swoją maszynę i kontynuował jazdę na 18. pozycji. Tym samym na najniższym stopniu podium w tym momencie znalazł się Andrea Iannone.

Okrążenie później w zakręcie numer 11 wypadli Cal Crutchlow i Bradley Smith. Po raz kolejny byliśmy świadkami krótkiego sprintu do motocykli i zawodnicy byli w stanie powrócić do wyścigu na samym końcu stawki.

Na czele było bardzo spokojnie. Marquez miał ponad 3 sekundy przewagi nad Lorenzo, a ten z kolei 5 nad Iannone. Za ich plecami toczyła się walka zawodników Suzuki. Rywalizację Hiszpanów wykorzystywał Scott Redding, który zaczął się do nich zbliżać.

Na 10. okrążeniu Vinales zaatakował Espargaro i po serii wyprzedzań rozpoczął ucieczkę od swojego zespołowego kolegi. Strata do Iannone wynosiła już jednak prawie 5 sekund.

Po 11 okrążeniach czołowa dziesiątka prezentowała się następująco: Marquez, Lorenzo, Iannone, Vinales, Aleix Espargaro, Redding, Pol Espargaro, Barbera, Pirro, Bradl. Liderujący zawodnik Hondy ustanowił w tym samym momencie najlepszy czas wyścigu, a Dani Pedrosa postanowił zjechać do boksu. Doświadczony Hiszpan wybrał się do garażu Ducati i ponownie przeprosił Włocha. To wzór do naśladowania – mały człowiek z wielkim sercem.

Wyścig się uspokoił. Zawodnicy jechali pojedynczo. Jedynie w dalszej części stawki utworzyły się dwa tria. Michele Pirro, Hector Barbera i Stefan Bradl walczyli o 8. pozycję, a Yonny Hernandez, Eugene Laverty i Tito Rabat o 12. Punktowaną piętnastkę zamykał Loris Baz.

Ostatecznie zwycięski z Ameryki wyjedzie Marc Marquez, który powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej nad drugim dzisiaj Jorge Lorenzo do 21 punktów. Na trzeciej pozycji znalazł się Andrea Iannone, dla którego jest to dopiero pierwszy ukończony w tym sezonie wyścig. W ostatnich okrążeniach do zmian doszło jedynie na pozycjach 12-14.

 Bez nazwy 2