Fot. 24H Series


24H Dubai: fatalne warunki atmosferyczne, zwycięstwo Gosi Rdest w klasie

Autor: | 11 stycznia 2020

24-godzinny wyścig w Dubaju został przedwcześnie zakończony z powodu fatalnych warunków atmosferycznych. Kierowcy przejechali zaledwie siedem godzin rywalizacji, a załoga Gosi Rdest wygrała wyścig w klasie pucharowych Porsche.

Wyścig w Dubaju od początku nie należał do najłatwiejszych. Kilka godzin po starcie nad torem rozpętała się burza. Z czasem przestał padać deszcz i tor wysychał, ale na nieco ponad szesnaście godzin przed końcem rywalizacji, o godzinie 22 czasu lokalnego, dyrekcja wyścigu ogłosiła wywieszenie czerwonej flagi. Wszystkie samochody zostały zmuszone do zatrzymania się na prostej startowej.

Warunki atmosferyczne na Dubai Autodrome stanowiły dla organizatorów nie lada wyzwanie. Piasek nawiewany z okolicznych pustyń na tor powodował, że odprowadzanie wody było praktycznie nierealne. Na asfalcie pojawiły się także miejsca, gdzie można było dostrzec błoto. Jak informowała Gosia Rdest, jazda była niemożliwa.

Wkrótce dyrekcja wyścigu ogłosiła, że wyścig nie zostanie wznowiony co najmniej do godziny 2:30 w Dubaju. Z samego rana promotor wyścigu i właściciel Dubai Autodrome podjęli decyzję o przedwczesnym zakończeniu wyścigu.

Kierowcy przejechali mniej niż 1/3 dystansu wyścigu, a zwycięstwo odniósł zespół Black Falcon, mający do dyspozycji Mercedesa-AMG. Podium uzupełniły załogi z samochodami Audi – Car Collection Motorsport oraz MS7 by WRT.

W klasie 911 wyścig wygrała załoga MRS GT-Racing, w skład której wchodzi m.in. Gosia Rdest. Polka w momencie wywieszenia czerwonej flagi znajdowała się za kierownicą i odbywała swój drugi stint. Dla żyrardowianki to drugie zwycięstwo w 24-godzinnym Dubaju. Jak przyznała na swoim profilu na Facebooku, zwycięstwo smakowałoby lepiej po przejechaniu całego dystansu wyścigu, ale mimo tego jest zadowolona z tempa, pracy zespołu i przygotowania. Zespół Gosi odniósł triumf w kategorii pucharowych Porsche z przewagą dwóch okrążeń nad drugim zespołem w tabeli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *