Fot. Autosport


Czy utworzenie wspólnej kategorii dla prototypów Hypercar i DPi okaże się doskonałą decyzją? Światowi producenci wyrażają zainteresowanie nowym projektem

Autor: | 6 lutego 2020

Ujednolicenie przepisów FIA WEC i IMSA może się okazać znakomitą decyzją szefów obu serii. Chęć uczestnictwa w kategorii LMDh i 24-godzinnym wyścigu Le Mans wyraziło kilku nowych producentów. 

Przy okazji 24-godzinnej rywalizacji w Daytonie w styczniu ogłoszono utworzenie wspólnych przepisów hipersamochodów i pojazdów DPi 2.0. Ujednolicenie zasad kategorii WEC i IMSA oznacza, że od sezonu 2021/22 samochody DPi będą ścigać się w jednej klasie z prototypami Hypercar, a w styczniu 2022 roku nowe „amerykańskie” pojazdy zadebiutują w kategorii WeatherTech SportsCar Championship.

Nawiązanie współpracy szefów ACO i IMSA, organizacji odpowiadających za FIA WEC i mistrzostwa WeatherTech SportsCar, spowodowało, że chęć wzięcia udziału w wyścigu 24 Hours Le Mans i innych rundach WEC wyraziło kilku nowych producentów.

Zadowolone z faktu utworzenia wspólnej klasy prototypów Le Mans Hypercar i DPi jest między innymi kierownictwo Porsche. Niemiecki producent wycofał się z wyścigów długodystansowych po sezonie 2017, ale rozważa powrót do tego typu rywalizacji. Dokładne przepisy LMDh nie są jeszcze znane (mają zostać ogłoszone przy okazji rundy WEC i IMSA w Sebring, w marcu), więc marka ze Stuttgartu ani nie potwierdza, ani nie zaprzecza ewentualnego ponownego zaangażowania w wyścigi wytrzymałościowe.

Na kategorię LMDh uważnie spogląda Lamborghini. Włoska marka deklaruje, że żadna decyzja nie została jeszcze podjęta. Kierownictwo producenta śledzi postęp przepisów wspólnej kategorii pojazdów Hypercar i DPi, ale nie ukrywa, że wyścig Le Mans jest jego marzeniem – z pewnością takie same zdanie na temat perły w cyklu wyścigów długodystansowych mają wszystkie marki samochodowe.

Szefostwo Mazdy wyznaje, że „wspaniale byłoby wznowić fabryczny program w 24-godzinnym Le Mans przy okazji ujednoliconych przepisów WEC i IMSA”. Producent z Hiroshimy chce jednak przeanalizować swoje szanse na sukces w kultowej rywalizacji, zanim ogłosi ewentualny powrót na Circuit de la Sarthe. Ostatnim wyścigiem w Le Mans dla japońskiej marki był ten w 1996 roku, a ostatnie zwycięstwo tam Mazda odniosła w 1991 roku.

Cadillac również nie wyklucza dołączenia do kategorii LMDh. Dyrektor wyścigowy odpowiedzialny za program startów amerykańskiej marki w kategorii DPi w IMSA wyznał, że kierownictwo producenta z Warren podejmie decyzję o dołączeniu do nowo powstałej klasy w WEC po przeanalizowaniu, czy jest to zgodne z wizją firmy.

Szefostwo Acury ogłosiło, że jest za wcześnie na podejmowanie jakichkolwiek decyzji związanych z udziałem marki w 24-godzinnym wyścigu Le Mans.

Zak Brown, będący dyrektorem generalnym McLarena, pogratulował szefostwu WEC i IMSA utworzenia wspólnej platformy wyścigów długodystansowych. Jeszcze przed ogłoszeniem tej informacji Amerykanin w imieniu brytyjskiego producenta przyznał, że legendarna marka dołączy do wytrzymałościowych rywalizacji w przypadku, gdy w wyścigach serii WEC będzie można wystawić pojazd DPi. Można się spodziewać, że udział McLarena w kategorii LMDh jest przesądzony.

Wkrótce otrzymamy więcej szczegółów dotyczących kategorii Le Mans Daytona. Jedno jest pewne – najbliższe lata w świecie wyścigów długodystansowych będą niezwykle ciekawe!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *