Fot. Orlen Team


DTM w Assen: Frijns z pierwszą wygraną, Niesamowity finisz Kubicy!

Autor: | 5 września 2020

Robin Frijns wygrał swój pierwszy wyścig w DTM. Udało mu się to w domowym wyścigu w holenderskim Assen. Podium uzupełnili Robin Frijns i Rene Rast. Natomiast Robert Kubica po świetnej walce w końcówce był dziesiąty, wiec zdobył pierwszy punkt w DTM.

Między kwalifikacjami a wyścigiem mieliśmy opady deszczu, ale w momencie rozpoczęcia rywalizacji tor był już suchy. Termometry wskazywały 16 stopni Celsjusza, natomiast temperatura asfaltu wynosiła 25 kresek.

Już na odcinku rozgrzewkowym pojawiły się problemy, bowiem Green nie ruszył na nie z powodu awarii auta. Ściąganie Audi z toru trwało długo, więc tym razem mieliśmy dwa okrążenia przed wyścigiem, aby opony w samochodach nie wystygły. Natomiast Schererowi skreślono czasy kwalifikacyjne za blokowanie Kubicy. Jednak i tak startowałby z końca stawki, więc nic to nie zmieniało.

Najlepiej ruszył Duval i utrzymał prowadzenie. Dalej byli Habsburg, Frijns, Rast, Muller, Rockenfeller, Eng, Auer, Aberdein i Wittmann. Kubica stracił dużo dystansu na starcie i spadł na ostatnią pozycję. Na drugim kółku Frijns wyprzedził Habsburga i znalazł się na drugiej pozycji. Scherer znów powodował bałagan na torze. Najpierw wypchnął z toru van der Linde, a potem obrócił Witmanna. Za pierwszy wykroczenie otrzymał ostrzeżenie, ale drugie już karę przejazdu przez aleję serwisową. Scherer zjechał ją odbyć, Witmann spadł na ostatnią lokatę, a Green wycofał się jeszcze przed startem, więc Kubica był trzynasty.

Rast wyprzedził Habsburga, ale tracił już bardzo dużo do Duvala i Frijnsa, powiem był ponad pięć sekund za liderem. Za chwilę też Muller pokonał Habsburga i to samo zrobił Rockenfeller. Kubica wciąż był trzynasty, jednak tracił do siódmego Enga tylko dwie sekundy. Bowiem taki tłok panował na pozycjach 7-13. Nasz zawodnik był szybszy od Wittmanna, więc doświadczony zawodnik BMW nie odrabiał do Roberta. Po serii pit stopów prowadził Duval przed Frijnsem, Mullerem, Rastem, Aberdeinem, Habsburgiem, Engiem i Augerem. Kubica był trzynasty. Polak tradycyjnie miał koszmarnie długi stop i stracił dużo czasu do rywali.

Z przodu Duval miał małą przewagę nad Frijnsem i Mullerem oraz Rastem. Dalej byli Rockenfeller, Aberdein, Habsburg, van der Linde, Newey i Auer. Kubica mimo fatalnej zmiany opon jechał dobrym tempem i odrabiał straty do rywali, by w końcówce móc jeszcze powalczyć o lepszą lokatę. Na 32. kółku nasz kierowca wyprzedził Enga, ale jego strata do Glocka i Auera była już większa, więc nie było dużych szans na punkty. Z kolei Frijns wykorzystał błąd Duvala na hamowaniu i został liderem.

Robert otrzymał ostrzeżenie za delikatne wypchnięcie Enga z toru, a jednocześnie w szybkim tempie odrabiał straty do Auera, który był jedenasty. Ostatecznie wygrał Frijnss przed Duvalem, Mullerem, Rockenffelerem, Rastem, Aberdeinem, van der Linde, Habsburgiem, Glockiem i Neweyem. Kubica natomiast na ostatnim kółku wyprzedził Neweya i Auera i finiszował na dziesiątej lokacie. Zdobył w ten sposób pierwszy punkt w DTM. Ostatni był Jamie Green, który powrócił na tor po usunięciu awarii, lecz stracił kilkanaście kółek do piętnastego Scherera.

Fot. DTM

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *