Fot. Orlen Team WRT


ELMS: Orlen Team WRT zwycięskie na Spa, Kubica mistrzem serii!

Autor: | 19 września 2021

Team WRT w składzie Robert Kubica, Yifei Ye i Louis Deletraz wygrał rywalizację w serii ELMS na torze Spa-Francorchamps. Był to trzeci triumf belgijskiego zespołu w sezonie, co też oznaczało, że załoga auta nr 41 na jedną rundę przed końcem sezonu zapewniła sobie tytuł mistrzowski w klasie LMP2.

W ten weekend pogoda na torze Spa-Francorchamps oszczędzała kierowców, porównując z „wyścigiem” Formuły 1, który odbywał się w Belgii trzy tygodnie temu. Termometry wskazywały na 20 stopni Celsjusza i nie było opadów deszczu.

W samochodzie #41 pierwszy stint zaliczał Robert Kubica, który startował z trzeciego pola. Po ruszeniu rywalizacji Polak przesunął się na drugim miejscu i podczas pierwszej części walczył z autem #37 Cool Racing, który prowadził Alexandre Coigny. Rywale Kubicy do zdobycia tytułu mistrzowskiego, więc ekipy G-Drive Racing z numerem 26 i United Autosports #22, brały udział w zamieszaniu na starcie. Pierwszy samochód prowadzony przez Romana Rusinowa obrócił się, zjechał do boksu na naprawę, a po powrocie na tor zatrzymał się na poboczu, bowiem uszkodzenia były zbyt duże. #22 kierowane przez Phila Hansona także pojawiło się w alei serwisowej i traciło okrążenie do lidera.

Podczas serii pit stopów Kubica wyprzedził Cool Racing i został liderem wyścigu. do końca swojej jazdy utrzymywał prowadzenie, a miał trudne zadanie, bowiem walczył z Patrickem Piletem w #28 Idac Sport, ale skutecznie odpierał ataki przeciwnika. Rywalizował długo, bowiem jako platynowy kierowca mógł jechać maksymalnie 100 minut, co w pełni zostało wykorzystane. Zmienił go Yifei Ye, ale wrócił na czwartej lokacie. Później już na torze wyprzedził Manuela Maldonado w #32 United Autosports.

Chińczyk zwiększał przewagę auta #41, a na 48 minut przed końcem oddał stery Louisowi Deletrazowi. Szwajcar miał w tym momencie osiem sekund zapasu nad autem nr 30 zespołu Duqueine z Tristanem Gommendym za kierownicą.. Do końca wyścigu w aucie #41 trzeba było dbać o paliwo, bowiem jeden z wcześniejszych pit stopów przez przebicie opony przez Ye był przyspieszony, co zepsuło nieco strategię. Finalnie nie trzeba było zjeżdżać na zmianę, bowiem pod koniec na całym torze mieliśmy żółte flagi i auto #41 zwyciężyło. Drudzy byli #30 Duqueine Team w składzie Tristan Gommendy, Rene Binder i Memo Rojas , a trzeci #65 Panis Racing z Julienem Canalem, Williamem Stevensem oraz Jamesem Allenem.

Polska ekipa Inter Europol Competition nie zaliczyła tego dnia do udanych. Auto z załogą Mattia Pasini, Mateusz Kaprzyk i Nicolas Pino #14 miało problemy techniczne i spędziło dużo czasu w garażu, później udało się wyjechać, ale na 10 minut przed końcem samochód znów został wepchnięty do garażu. Natomiast #13 rozbiło się na wyjściu z zakrętu nr 15. Za kierownicą siedział wtedy Aidan Read, a poza nim w składzie są też Martin Hippe i Ugo de Wilde. Nic się Australijczykowi nie stało, ale oznaczało to, że trzeba wycofać samochód z rywalizacji.

W LMP3 wygrało auto DKR Engineering #4 z załogą Laurents Horr i Mathieu de Barbuat, a w LM GTE najmocniejsze było Ferrari teamu AF Corse z numerem 88, którym jechali Francois Perrodo, Emmanuel Collard oraz Alessio Rovera.

Ostatnia runda sezonu odbędzie się na w Portimao w Portugalii w dniach 23-24 października.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *