Fot. Formula 2


Końcowy raport FIA w sprawie wypadku ze Spa

Autor: | 10 lutego 2020

Zakończono dochodzenie w sprawie wypadku podczas wyścigu Formuły 2 na Spa-Francorchamps pod koniec sierpnia. Wówczas zginął Anthoine Hubert, a poważnych obrażeń doznał Juan Manuel Correa.

FIA w piątek opublikowała raport ze śledztwa dotyczącego zdarzenia w Belgii. Samochód Huberta uderzył w barierę energochłonną, po czym stanął na środku toru. Bolid Correi uderzył w stojące auto przy prędkości 218 km/h i pod kątem 86 stopni, czyli niemal prostopadle. Przeciążenia u Francuza i Ekwadorczyka wyniosły wtedy 81,8 G oraz 65,1 G. Można pokusić się o stwierdzenie, że przeżycie Correi należy uznać jako cud.

Fatalny w skutkach incydent został zapoczątkowany przez utratę kontroli nad samochodem przez Giuliano Alesiego, z dużą dozą prawdopodobieństwa wskutek utraty powietrza w tylnym kole jego auta. Włoch uderzył w barierę po lewej stronie toru po utracie kontroli w zakręcie Eau Rouge, a następnie powrócił na linię wyścigową w zakręcie Raidillon.

Wskutek uderzenia w barierę przez Alesiego w tej sekcji toru znalazło się wiele odłamków jego samochodu. Jadący przed Hubertem Ralph Boschung znacząco zwolnił na poboczu, a Francuz nie zdołał wyhamować i uderzył w tył jego auta. Hubert stracił przednie skrzydło, a na skutek uderzenia prawa tylna opona w bolidzie Boschunga została przebita.

Hubert nie był w stanie zahamować i uniknąć kontaktu z barierami po prawej stronie zakrętu Raidillon. Podczas uderzenia ciało Francuza doznało przeciążenia rzędu 33,7 G. Jego samochód uderzył w bariery pod kątem 40 stopni i przy prędkości 216 km/h.

Następnie samochód Huberta kilkukrotnie się obracał i wylądował na środku toru. W tym samym czasie Juan Manuel Correa stracił przednie zawieszenie swojego samochodu wskutek najechania na elementy bolidu Alesiego, jednocześnie tracąc kontrolę nad pojazdem. Ekwadorczyk nie był w stanie nic zrobić i uderzył w lewy bok samochodu Anthoine’a.

Po uderzeniu samochód Huberta jeszcze raz zaliczył kontakt z barierami, po czym rozpadł się na kilka części. Pojazd Correi stanął na torze do góry kołami. 54 sekundy po zdarzeniu dokonano pierwszej oceny stanu Francuza, a kilkanaście sekund później służby medyczne oceniły sytuację i stan Correi. W międzyczasie w samochodzie Ekwadorczyka doszło do małego pożaru, który został szybko zgaszony przez obsługę toru.

Z raportu Federacji wynika, że żaden z kierowców nie ponosi winy za fatalny wypadek i nie ma konkretnej przyczyny tegoż zdarzenia. Wszyscy zawodnicy, obsługa toru i służby medyczne zareagowały odpowiednio, a kolizja miała miejsce z powodu nieszczęsnego splotu okoliczności.

Anthoine Hubert tuż po wypadku stracił przytomność, a jego zgon nastąpił w pobliskim szpitalu. Correa przeszedł szereg operacji i zabiegów. Obecnie przechodzi rehabilitację, a jego celem jest powrót do bolidu wyścigowego za dwa lata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *