Maciej Radoń – Polak w drodze do F1

Autor: | 17 maja 2017

Maciej Radoń jest kolejnym z wielu polskich zawodników, który pragnie podążać ścieżką Roberta Kubicy. Młody kierowca obecnie rozwija się w Wielkiej Brytanii poprzez starty w kartingu. Teraz jego celem na kolejny sezon jest Brytyjska Formuła 4.

Pomimo faktu, że wbrew pozorom Formuła 4 nie należy do najdroższych serii wyścigowych na świecie, to nadal nie jest najtańsza dla przeciętnego Kowalskiego. Celem tej serii jest wyłanianie młodych talentów spośród takich kierowców, którzy nie mają dużego wsparcia finansowego sponsorów czy koncernów. Taka była idea, ale wyszło jak zwykle… po kartingu nadal mamy „czarną dziurę” i przepaść, przez co wiele młodzików kończy już na pierwszym etapie.

Maciej Radoń z lewej strony

Jednak poddać się nie ma zamiaru nasz rodak, który na co dzień mieszka w Londynie. Wyścigi to jego pasja odkąd pamięta. Maciej Radoń obecnie bierze udział w Pucharze Senny (z ang. Senna Cup) w Rye House oraz w RHPK (skrót od: Rye House Pro Karts). Jego kolejnym celem są starty w bardzo dobrze obsadzonej i konkurencyjnej Brytyjskiej Formule 4.  Świadomy przeciążeń i nowych wyzwań od dłuższego czasu ciężko pracuje nad swoją formą fizyczną. Niestety pot i łzy wylane na treningach na niewiele się zdadzą, jeśli nie otrzyma on wystarczającego wsparcia, które umożliwi mu dalszy rozwój wyścigowej kariery. Po drodze Polak, w tym roku chce jeszcze pojechać w Brytyjskich Mistrzostwach D-MAX 2017, Club 100 czy wziąć udział w wielu innych eventach, które wpłyną na poprawę jego umiejętności za kółkiem. Wielkim marzeniem Maćka jest, aby jego rodacy i rodzina mogli być z niego dumni!

Niestety bez wsparcia jego budżetu się nie obejdzie, po prostu wykonanie kroku naprzód nie będzie możliwe. Dlatego ten młody chłopak każdą pomoc traktuje jako wielki akt zainteresowania i wielkiego serca. Pomagać możecie tutaj poprzez kliknięcie „Donate” na dole strony internetowej polskiego zawodnika: https://radonmaciej.wixsite.com/withdreamstroughlife. Zainteresowani jego osobą mogą kontaktować się z nim także przez jego fanpage – https://www.facebook.com/WithMaciej/?pnref=story oraz e-mail: radon.maciej@o2.pl.

Kierowców, którzy chcieli iść w ślady Roberta Kubicy było wielu m.in.: Kevin Mirocha, Kuba Giermaziak, Patryk Szczerbiński, Artur Janosz czy Aleksander Bosak. Wszyscy mieli prawo narzekać na niewystarczający budżet. Wielu też przyzna i ma rację, że kariera w single-seaterach (tzn. bolidach jednomiejscowych) nie dla każdego z nich wyglądała obiecująco.

Największe szanse na zaistnienie mógł mieć Patryk Szczerbiński, który wcześniej podobnie jak Maciej Radoń, wybrał Wielką Brytanię jako kierunek rozwoju swojej kariery kierowcy wyścigowego. Wówczas meldował się z dobrymi wynikami w kartingu czy Brytyjskiej Formule BMW – w niej zajął trzecie miejsce miejsce na koniec sezonu. Wydawało się, że po wsparciu go przez Orlen, ta kariera pójdzie do przodu. Niestety zatrzymała się przedwcześnie na Porsche Supercup. Natomiast wcześniej obiecująco wyglądał na testach przedsezonowych bolidu GP3, a jego czasy na krótkich i długich dystansach wyglądały obiecująco. Zabrakło jednak funduszy na ściganie się w serii, z której do F1 dostali się: Esteban Guttierez, Valtteri Bottas czy Daniil Kvyat. Niestety Szczerbiński nie miał tyle szczęścia i nie było mu dane ówcześnie powalczyć z tymi kierowcami o tytuł w jednym z przedsionków królowej sportów motorowych.

W przypadku Macieja Radonia może być inaczej, jeśli ciężka praca będzie wsparta odpowiednim budżetem, a później wynikami na kolejnych szczeblach juniorskich. Nikt nie myśli o staniu się twarzą internetowego mema, on był gotów zaryzykować. Poniżej grafika z demotywatory.pl, która  16 maja wywołała sporo emocji u fanów sportów motorowych w Polsce:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *