Szef Toyoty: Nie jesteś sportowcem nie znając smaku porażki

Autor: | 20 czerwca 2016

Akio Toyoda zapowiedział powrót na Le Mans i walkę o zwycięstwo za rok. Japoński biznesmen podziękował zespołowi oraz rywalom za 24 godziny emocji podczas tego weekendu.

84. edycja wyścigu Le Mans zakończyła się w nieprawdopodobny sposób. Podczas końcowych minut rywalizacji, prowadząca Toyota #5 odmówiła posłuszeństwa i zatrzymała się na prostej startowej. Pozycję lidera objęło Porsche #2, które przejechało dosłownie jedno okrążenie, zanim pełna doba dobiegła końca i wygrało wyścig. Ostatecznie załoga w składzie Nakajima/Buemi/Davidson nie została nawet sklasyfikowana.

– Z całego serca chciałbym podziękować wszystkim, którzy wspierali nas podczas tegorocznego 24h Le Mans. Toyota Gazoo Racing próbowała z całych sił przełamać złą passę i nareszcie ukończyć wyścig na najwyższej pozycji, po kilku latach słabszych wyników. Kiedy już nasze marzenie zaczęło się spełniać, musieliśmy przełknąć gorzką pigułkę po tym nieprawdopodobnym zdarzeniu, jakie miało miejsce na naszych oczach – powiedział szef zespołu, Akio Toyoda.

– Trudno jest cokolwiek powiedzieć, czujemy ogromny ból przegranej. Czuję się strasznie, gdy myślę, co musi czuć cała nasza załoga. Nie możesz jednak przystępować do zawodów nie znając smaku porażki, a po tym co nas spotkało, możemy jedynie wrócić tutaj za rok i walczyć ponownie.

– Składam serdeczne gratulacje wszystkim załogom i kierowcom, którzy byli razem z nami na Le Mans, w szczególności Porsche i Audi. Będziemy tu za rok, odnowieni, silniejsi i gotowi na to, by dać z siebie wszystko. Walka jeszcze się nie skończyła – zakończył Toyoda.