Fot. Red Bull Content Pool


Decydujące starcie: Ogier czy Neuville – zapowiedź Rajdu Australii

Autor: | 13 listopada 2018

Nadszedł czas na ostateczne rozstrzygnięcia w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Wydarzy się to podczas 28. edycji Rajdu Australii, który odbędzie się już w ten weekend. Pozostaje zasadnicze pytanie: Sebastien Ogier czy Thierry Neuville? Odpowiedź już w niedzielę.

Historia tej imprezy sięga 1988 roku, kiedy była to runda APRC (Rajdowych Mistrzostw Azji i Pacyfiku). Był to wtedy rajd kandydacki do WRC, więc musiano zorganizować go w ramach lokalnego cyklu. Rok później Australia stała się częścią mistrzostwa świata. W latach 1989-2006 była to runda z bazą w Perth. Potem była przerwa i Antypody wróciły w sezonie 2009, kiedy głównym miejscem dla ekip był Kingscliff. W 2011 roku zorganizowano ten rajd w Coffs Harbour i tak jest do tej pory. Jeszcze rok później była przerwa, ale od sezonu 2013 Australia nieprzerwanie znajduje się w kalendarzu WRC. Najczęściej wygrywałby tu Juha Kankkunen, co zrobił cztery razy. Z wciąż aktywnych kierowców najwyżej na liście zwycięzców znajduje się Ogier z trzema triumfami.

Jest to trudny rajd. Bowiem to mieszanka jazdy po ubitej nawierzchni z ciasnymi fragmentami oraz szybkich i płynnych odcinków. Szuter w tym rajdzie na ogół jest bardzo luźny, więc czołówka powinna mieć kłopoty w piątek, zwłaszcza tyczy się to Ogiera, który będzie czyścił trasę. Na drodze będzie sporo kamieni, o które łatwo przebić oponę i stracić czas. Dodatkowo polne drogi znajdują się blisko linii drzew, więc i tu wypadki będą możliwe. Odcinki przechodzą przez gęste lasy deszczowe i rano może być problem, kiedy promienie słońce przebijając się przez gałęzie będą oślepiać zawodników.

Oczywiście, w trakcie tej imprezy obowiązywać będzie pełne szutrowe zawieszenie. Do wyboru załogi będą miały twarde i średnie opony na tę nawierzchnię. Nie można używać miękkich gum, które nie mają zastosowania w tak ciężkich warunkach.

Wszystko rozpocznie się w czwartek, pięciokilometrowym odcinkiem testowym WRC Shakedown. Nie będzie tradycyjnego w innych rajdach wieczornego superoesu, więc zawodnicy pojawią się na trasie dopiero w piątek rano czasu miejscowego.

W piątek rajdówki pojadą na północ od Coffs Harbour. Orara East i Coldwater to nowe oesy, niczym nowym natomiast nie będzie Sherwood. Obie pętle będą składały się tylko z tych odcinków, jednak po południowym fragmencie odbędą się dwa superoesy Destination NSW. Piątkowy etap z ośmioma próbami liczy 101,68 kilometra.

W sobotę załogi udadzą się na południe. Wszystkie oesy będą nowe, więc z pewnością będzie to wyzwanie dla zawodników. Jednak niektóre części będą znane, bo organizatorzy wykorzystają fragmenty odcinka Nambucca, który był ozdobą poprzednich decyzji. Ta mordercza próba liczyła nawet niecałe 50 kilometrów. Na obie pętle składać się będą oesy Argents Hill Reverse, Welshs Creek Reverse, Urunga i Raleigh. Ponownie dzień zakończą dwie próby Destination NSW. Te 10 odcinków będą miały długość 130,66 kilometra.

W niedzielę rywalizacja znów przeniesie się na północ Nowej Południowej Walii. Ponownie będziemy mieli dwie pętle. Złożą się na nie odcinki Coramba, Sapphire i Wedding Bells. Drugi przejazd tej ostatniej próby będzie spełniał rolę Power Stage. Sześć niedzielnych oesów liczyć będzie 83,96 kilometra. 24 odcinki specjalne rozgrywane w ten weekend będą miały długość 316,30 kilometra. Łączny dystans imprezy wraz z dojazdówkami wyniesie 1017,07 kilometra.

Na liście zgłoszeń widnieje 29 załóg, w tym 12 w nowych autach WRC. Dla M-Sportu pojadą Sebastien Ogier/Julien Ingrassia, Elfyn Evans/Daniel Barritt oraz Teemu Suninen. Hyundai reprezentowany będzie przez Andreasa Mikkelsena/Andersa Jaegera, Thierry’ego Neuville’a/Nicolasa Gilsoula oraz Hayden Paddon/Sebastian Marshall.

Toyota także przyjedzie z trzema załogami: Jari-Matti Latvalą/Miikką Anttilą, Ottem Tanakiem/Martinem Jarveoją oraz Esapekką Lappim/Janne Fermem. Z kolei Citroen będzie miał dwa auta z załogami Mads Ostberg/Torstein Eriksen i Craig Breen/Scott Martin. Będziemy mieli też jeden prywatny duet: Jourdana Serderidisa/Larę Vanneste w Fordzie Fiesta.

W walce o tytuł wciąż jest trzech kierowców. Ogier prowadzi w cyklu z przewagą trzech oczek nad Neuvillem, a Tanak traci do lidera 23 oczka. Estończyk jednak traci na tyle dużo, że jego szanse są iluzoryczne. Seb będzie otwierał trasę, więc nie będzie miał łatwo, ale i drugi Thierry będzie borykał się z luźnym szutrem. Szanse obu kierowców można ocenić na 50:50, bowiem w tym rajdzie mogą dziać się różne rzeczy.

Cały czas trwa też walka o mistrzostwo świata wśród ekip. Toyota ma 12 punktów przewagi nad Hyundaiem i 25 nad M-Sport-Ford. Także i tutaj będziemy mieli sporo emocji.

W WRC-2 będziemy mieli tylko cztery załogi: Pedro Hellera/Pablo Olmosa, Armina Kremera/Pirmina Winklhofera, Alberto Hellera/Jose Luisa Diaza oraz Gianlukę Linariego/Pietro Elię Omello.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *