ERC: Drążek kierowniczy Fiesty Lukyanuka nie wytrzymał trudów Rajdu Estonii

Autor: | 17 lipca 2016

Alexey Lukyanuk przez czternaście odcinków specjalnych Rajdu Estonii jechał w swoim stylu i był poza zasięgiem swoich głównych rywali w mistrzostwach Europy, a więc Kajetana Kajetanowicza i Ralfsa Sirmacisa, który jednak starał się dotrzymać kroku Rosjaninowi.

Niestety, na piętnastym oesie po jednej z hop, jakich wiele w Estonii, urwał się drążek kierowniczy. Po tym Alex starał się jechać dalej, ale ściągało samochód w lewą stronę i uderzył w drzewo. W ten sposób urwał koło i był zmuszony zakończyć swoją jazdę w szóstej rundzie ERC.

– Drążek kierowniczy urwał się przy lądowaniu po skoku, a potem straciliśmy kontrolę nad samochodem. Byliśmy na drodze, na dobrej linii, to był pech. Zawsze jesteś mądry, kiedy siedzisz w kawiarni. Jechałem normalnie, nie było to szalone. Nie było kolein, po prostu jechaliśmy. Nie było szybciej niż wczoraj – powiedział Lukyanuk.