WRC: „Kibice muszą być wyedukowani w kwestii bezpieczeństwa”

Autor: | 28 stycznia 2017

Nie milkną echa tragicznego wypadku na pierwszym odcinku specjalnym Rajdu Monte Carlo. Tym razem głos zabrał prezydent FIA Jean Todt, który stwierdził, że kibice muszą posiadać większą wiedzę o czekających na nich zagrożeniach. Tylko w ten sposób można uniknąć podobnych zdarzeń.

Wszystko przez wypadek na OS1. Hayden Paddon stracił panowanie nad swoim Hyundaiem i20 Coupe WRC na oblodzonej nawierzchni i wyjechał na pobocze pokryte śniegiem. Chwilę później rolował i w ten sposób zakończył swój rajd. Sam wypadek wyglądał normalnie i pozornie nie był groźny. Jednak później okazało się, że na zewnętrznej zakrętu, w najgorszym z możliwych miejsc stał hiszpański kibic. Samochód go uderzył i mimo szybkiego udzielenia pomocy, fana nie udało się uratować.

– To bardzo smutne. Powinniśmy móc uniknąć takich sytuacji. W życiu trzeba mieć dyscyplinę, a jeśli jej nie masz, to musisz mieć szacunek. Motorsport jest niebezpieczny, jeśli wszyscy nie podążają w tym samym kierunku. Bardzo współczuję rodzinie ofiary. Jest to też spora przykrość dla całej rajdowej rodziny. Mam nadzieję, że to zdarzenie sprawi, że ludzie będą bardziej świadomi w sprawie bezpieczeństwa, jeśli już przyjadą obejrzeć to wspaniałe widowisko. Ludzie muszą być wyedukowani, a także powinni postępować zgodnie z instrukcjami. Konsekwencje mogą być straszne i kibice muszą się tego nauczyć – powiedział Todt.

Jarmo Mahonen, pełniący funkcję dyrektora do spraw rajdów z ramienia FIA wyklucza, że jakikolwiek wpływ na ten wypadek miał fakt, że od tego sezonu samochody WRC są znacznie szybsze niż wcześniej. Fin podkreśla. że takie same skutki byłyby, gdyby chodziło o auto wolniejszej kategorii.

– Powiem to, co mówię wszystkim, którzy pracują z FIA: Uspokójcie się. Musimy zbadać sprawę, a potem zobaczymy co da się zrobić. Uruchomiliśmy nową generację samochodów i oczywiście są one trochę szybsze. Chcemy przekazać ludziom, którzy nie są w środku tego sportu, a już zaczęli narzekać na szybkość: Ten wypadek nie ma nic wspólnego z nowymi przepisami. Działoby się to samo z autem Grupy N – stwierdził Mahonen.

Nie ma żadnych wątpliwości, że w tej sytuacji zawinił kibic stojący w złym miejscu. Teraz FIA musi zbadać całą sprawę i zobaczyć co można zrobić, by takie sytuacje nie powtarzały się w przyszłości.