Fot. FIA


Legendy WRC wpisane do galerii sław FIA!

Autor: | 30 stycznia 2019

Dziś w Paryżu odbyła się gala, podczas której wszyscy Rajdowi Mistrzowie Świata zostali wpisani do Hall of Fame FIA. Wcześniej, bo dwa lata temu zdobywcy tytułów w F1 znaleźli się w galerii sław, a teraz spotkało to WRC, jako drugą serię na świecie.

Zaczęliśmy od nagrody dla Bjorna Waldegarda, którą odebrał jego syn Mattias, bowiem mistrz świata z sezonu 1979 zmarł w sierpniu 2014 roku z powodu nowotworu. Klasyfikacje indywidualne prowadzone są od kampanii 1977, ale w pierwszych dwóch latach był to puchar FIA dla najlepszego kierowcy rajdowego. Dopiero od 1979 roku przyznawane są tytuły mistrzowie, dlatego Sandro Munari (1977) i Markku Alen (1978) nie otrzymali nagród.

Kolejno wyróżnienia otrzymywali Ari Vatanen (1981), Hannu Mikkola (1983), Stig Blomqvist (1984), Timo Salonen (1985) i Didier Auriol (1994). Następny w kolejności był nieodżałowany Colin McRae nieżyjący od 2007 roku. W imieniu mistrza sezonu 1995 nagrodę odebrał jego ojciec Jimmy, który w rozmowie ze znaną z tras WRC, Molly Petit zażartował, że najlepszym co miał Colin był ojciec. Potem przyszła kolej na Richarda Burnsa. Mistrz świata z 2001 roku odszedł dokładnie cztery lata po zdobyciu tytułu w wieku 34 lat. Brytyjczyk przegrał walkę z nowotworem mózgu. Pamiątkową tabliczkę za niego przyjęła jego żona Zoe. Stawkę kierowców z jednym tytułem zamknął Petter Solberg (2003).

Następnie przyszła kolej na dwukrotnych czempionów. Rozpoczęło się od Waltera Rohrla (1980 i 1982), który przepraszał ze sceny Michele Mouton, którą pokonał w ’82 roku. Stwierdził, że była to jedyna szansa, by kobieta została mistrzem i żartował, że był to błąd. Potem był Miki Biasion (1988 i 1989), Carlos Sainz (1990 i 1992) i Marcus Gronholm (2000 i 2002).

W WRC nie ma trzykrotnego mistrza, więc przeszliśmy do czterokrotnych triumfatorów cyklu, których jest tylko dwóch. Pierwszym był Juha Kankkunen (1986, 1987, 1991 i 1993), a drugim Tommi Makinen (1996-1999).

Następnie był sześciokrotny czempion Sebastien Ogier, który jest jednym z dwóch wciąż jeżdżących w królewskiej klasie zawodników. Aktywni są też Sainz, który rywalizuje w Dakarze, Solberg w rallycrossie, a w zeszłym roku pojechał rajd WRC-2 w Katalonii, natomiast Gronholm wystąpi w nadchodzącym Rajdzie Szwecji. Ogier jest także obecnym mistrzem, a swoje tytuły zdobywał w latach 2013-2018. Nagroda dla niego zostanie przekazana później, bowiem Seb i jego pilot Julien Ingrassia już przygotowują się do Rajdu Szwecji, a niemiecka żona Francuza, Andrea Kaiser także nie mogła pojawić się na gali.

Zakończyliśmy Sebastienem Loebem. Większość kierowców pojawiała się na scenie wraz ze swoimi pilotami, ale to nie dotyczyło największej legendy WRC. Są zawirowania z samolotami, bowiem mamy trudne warunki atmosferyczne. Dlatego Daniel Elena już poleciał do Szwecji, gdzie jutro 9-krotni mistrzowie będą testować przed swoim drugim występem w sezonie. Francusko-monakijski duet sięgał po tytuły w latach 2004-2012. Loeb dzierży wszystkie najważniejsze rekordy w historii WRC. Ma 79 wygranych, 117 podiów i 913 wygranych oesów. W dorobku ma także 1680 punktów w mistrzostwach, ale to dopiero drugi wynik. Ogier zgromadził 1997 oczek, ale to dlatego, że w 2010 roku zmienił się system punktowany i teraz za zwycięstwo można otrzymać 25 punktów, a nie 10.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *