Fot. Red Bull Content Pool


Oficjalnie: Rajd Australii odwołany, Hyundai z pierwszym tytułem

Autor: | 12 listopada 2019

Organizatorzy Rajdu Australii w porozumieniu z zespołami WRC oraz FIA zdecydowali o odwołaniu zaplanowanej na ten weekend imprezy.

W Australii obecnie od wielu dni mamy falę pożarów. W regionie Coffs Harbour od przeszło tygodnia strażacy walczą z szalejącym żywiołem. Z kolei wielu mieszkańców utraciło swoje domy wraz z całym życiowym dobytkiem. Dziś wszystkie strony się spotkały i wiemy już na pewno, że nie zobaczymy rywalizacji na Antypodach.

Początkowo organizator chciał skrócić rajd do ledwie 94 kilometrów oesowych, ale był to całkowicie irracjonalny pomysł. Wtedy zawodnikom i ekipom należałoby się ledwie 33,3% punktów, więc nie byłoby żadnych zmian w końcowej klasyfikacji. Bowiem wśród kierowców już wcześniej najlepszym okazał się być Ott Tanak, natomiast w kategorii zespołowej Hyundai miał na tyle dużą przewagę, że mógłby stracić pierwsze mistrzostwo tylko w przypadku rozgrywania pełnego rajdu.

– Biorąc pod uwagę interes oraz bezpieczeństwo wszystkich osób uczestniczących w rajdzie oraz oczywiście naszej społeczności, uznaliśmy, że nie należy przeprowadzać tego rajdu. Myślami jesteśmy z mieszkańcami Nowej Południowej Walii, a szczególnie osób, które straciły bliskich, środki do życia i domy w wyniku pożarów. Dziękujemy społeczności rajdowej za wsparcie i zrozumienie – czytamy w oświadczeniu dyrektora Rajdu Australii, Andrew Papadopoulosa.

Wszyscy zawodnicy i teamy naciskali, aby nie robić sobie żartów i po prostu odwołać ostatnią rundę sezonu 2019. Jeden z nich anonimowo wypowiedział się na temat tej sytuacji i my przyznajemy pełną rację takiemu postawieniu sprawy. Mianowicie uznał za idiotyczne organizowanie imprezy w miejscu, gdzie szaleje żywioł i ludzie przeżywają prawdziwy dramat. Zwrócił także uwagę na pracę strażaków i ich zaangażowanie w tę sytuację.

– Sytuacja jest bardziej niż szalona. Dym jest po prostu wszędzie. Patrzymy na mapy i ogień kieruje się prosto na Coffs Harbour, a nikt nie jest w stanie wstać i powiedzieć tego, co wie już każdy: Rajd Australii musi być odwołany. Oglądaliśmy w telewizji wykończonych strażaków i ratowników, którzy nie byli w stanie stać na nogach. Mamy do nich teraz iść i powiedzieć żeby usiedli przy odcinku, ponieważ my chcemy mieć rajd? – mówił przed decyzją anonimowy informator serwisu motorsport.com.

– Widzieliśmy w ogniu domy, farmy i zwierzęta, a rozmawiamy o rozegraniu jakichś głupich odcinków przez trzy dni? To jest słaby żart. Ktoś musi nad tym zapanować. Pieprzyć to spotkanie, pieprzyć czas na podjęcie decyzji. Ludziom radzono żeby uciekali z tych miejsc… Nie radzono. Kazano im! – grzmiał rozmówca Davida Evansa z brytyjskiego portalu.

Z kolei Rob Rogers będący zastępcą miejscowego komendanta straży pożarnej powiedział, że jest w tym biznesie od 40 lat, ale nigdy nie widział podobnej klęski żywiołowej.

To wszystko znaczy, że mamy pierwsze mistrzostwo dla Hyundaia, natomiast w klasie niefabrycznej WRC-2 Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak ostatecznie zajmują drugą lokatę. To bardzo przykry koniec sezonu 2019, ale z żywiołem nie można wygrać. Na szczęście w porę zrozumieli to także oficjele. Ponieważ, w jaki sposób rozgrywać rajd, jeśli obok ludziom rozsypało się całe ich życie? Decyzję podjęto bardzo późno, ale lepiej, że stało się to w ogóle. W przyszłym roku Australię zastępuje w kalendarzu Nowa Zelandia, ale mamy nadzieję wrócić tu za dwa lata, ponieważ to świetna i klasyczna runda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *