Fot. Sebastien Ogier / FB


Oficjalnie: Sebastien Ogier i Elfyn Evans kierowcami M-Sportu w sezonie 2018!

Autor: | 28 listopada 2017

Dziś oficjalnie władze M-Sportu podały swój skład na przyszły sezon Rajdowych Mistrzostw Świata. Sebastien Ogier/Julien Ingrassia oraz Elfyn Evans/Daniel Barritt mają dać ekipie Malcolma Wilsona walkę o kolejne tytuły mistrzowskie. W tegorocznej kampanii brytyjski team wygrał klasyfikację drużynową, a Francuzi po raz kolejny indywidualną. Obie załogi podpisały roczne umowy z Malcolmem Wilsonem.

Nie jest to wielkie zaskoczenie, bowiem już od dawna mówiło się o takim rozwiązaniu. Wcześniej Ogier stawiał ultimatum, że jeśli Ford nie wesprze M-Sportu, to on pożegna się z teamem. Jednak wszystko wskazuje na to, że europejski oddział tego koncernu wróci w przyszłym sezonie do WRC i będzie oficjalnym partnerem ekipy z Dovenby Hall.

– Wspaniale jest ogłosić nasze plany na sezon 2018. To, co wspólnie osiągnęliśmy jest niesamowite i chcemy kontynuować tą fantastyczną podróż, by obronić to, co razem zrobiliśmy. Ten sezon był bardzo ekscytujący. Mieliśmy najbardziej zaciętą walkę od lat. Jako kierowca zdecydowanie chcę być tego częścią. Wciąż wyciągam sporo emocji z tego sportu, a zespół ma tyle pasji w sobie. To sprawiło, że moja decyzja była jasna, i będziemy ciężko pracować, aby wspólnie osiągnąć sukces w przyszłym roku – powiedział pięciokrotny mistrz świata.

Evans z kolei zasłużył swoją postawą w minionym roku na ponowną szansę. Startując dla ekipy DMACK-a, wygrał w Walii, a także stał na podium w Argentynie oraz Finlandii. Skończył sezon na piątej lokacie, mimo używania wadliwych opon i to pozwoli mu stać się partnerem Ogiera i zastąpi na tej pozycji Otta Tanaka, który odszedł do Toyoty.

– Po fantastycznym sezonie dla całego zespołu, świetnie, że w przyszłym roku będziemy jego częścią. Po wywalczeniu pierwszego zwycięstwa jesteśmy gotowi na wykonanie kolejnego kroku. Myślę, że czeka nas ekscytujący sezon. Szczerze mówiąc, nie mogę się doczekać powrotu za kierownicę i Rajdu Monte Carlo. Po przerwie świątecznej będziemy ciężko pracować, żeby się upewnić, że jesteśmy przygotowani. Celem będzie oparcie się na tegorocznym sukcesie – mówi Evans.

Malcolm Wilson również jest bardzo szczęśliwy z zaistniałej sytuacji. Jest przekonany, że również w przyszłym roku zespół stać na wielkie rzeczy, a postawa, jaką pokazali mu członkowie teamu podczas spotkania przedświątecznego, napawa go optymizmem. To właśnie na tym meetingu ogłoszono plany ekipy na następną kampanię.

– Zapewnienie sobie Seba i Elfyna jest świetną informacją dla zespołu. Od pewnego czasu nad tym pracowaliśmy, więc ostateczne potwierdzenie jest fantastyczne. To oznacza, że możemy się skupić na dalszym rozwoju przed nowym sezonem. Z Sebastienem i Elfynem mamy dużą szansę na obronę naszych tytułów. To nie będzie łatwe. Nasi rywale nie będą próżnować i walka może być jeszcze ciaśniejsza, ale z tymi dwiema załogami mamy spore szanse. Obaj są bardzo inteligentnymi kierowcami. Nie ma wątpliwości co do ich prędkości, ale mają także mistrzowskie podejście do strategii, które daje dobre wyniki za każdym razem. Nie ma powodu, dla którego nie moglibyśmy dodać kolejnych sukcesów w przyszłym roku. Widząc reakcję zespołu, wiem, że wszyscy będą dawać z siebie 110% – twierdzi Malcolm.

DMACK wycofuje się ze startów w przyszłym sezonie. Jednak M-Sport wciąż będzie miał trzy samochody, ale nie wiadomo, kto pojawi się w tym ostatnim. Wiele wskazuje na to, że będą się nim dzielić załogi Eric Camilli/Benjamin Veillas oraz Teemu Suninen/Mikko Markkula, ale informacja ta nie jest jeszcze potwierdzona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *