Fot. Toyota Gazoo Racing WRC


Oficjalnie: Skrócona Szwecja

Autor: | 6 lutego 2020

Organizatorzy Rajdu Szwecji, WRC Promoter oraz FIA wspólnie poinformowały, że druga runda Rajdowych Mistrzostw Świata odbędzie się, ale w zmienionym harmonogramie.

Kolejny raz mamy spore problemy z aurą w Skandynawii. Brakuje śniegu, termometry wskazują plusowe temperatury. To nie są warunki do rozgrywania zimowej rundy WRC. Nie zapowiada się na poprawę sytuacji, a opony z kolcami niszczą szutrowe drogi, więc nie można ryzykować, że po rajdzie mieszkańcy zostaną pozbawieni swoich ulic dojazdowych do pracy czy do domu.

Pierwotnie zaplanowano 300 kilometrów oesowych, ale okazuje się, że będzie ich ledwie 180. Taka decyzja została podjęta po inspekcji delegata sportowego FIA Timo Rautiainena. Rywalizację zaczniemy od superoesu Karlstad w czwartkowy wieczór. W piątek od rana rozegrane zostaną próby Hof-Finnskog, Finnskogen i Nyckelvattnet. Po nich zobaczymy krótki klasyczny odcinek Torsby Sprint. W sobotę harmonogram będzie identyczny. W niedzielę natomiast czeka nas podwójny przejazd Likenas. Drugi z nich będzie spełniał rolę Power Stage. Oprócz tego zapewniano zostaną dodatkowe strefy zmiany opon, aby gumy z kolcami wystarczyły zawodnikom na kolejne oesy.

Organizatorzy świętują, bowiem rajd odbędzie się i będzie można przyjąć kibiców, ale tak naprawdę nie ma z czego się cieszyć. Skracamy rundę WRC o 120 kilometrów, bo nie ma na nią odpowiedniej pogody. Dzieje się tak kolejny raz, że nie wiadomo czy Szwecja będzie rozegrana, bo brakuje mrozu i śniegu. W Europie zimy zrobiły się zbyt ciepłe. Oczywiście, Szwecja to klasyk WRC, ale jeśli chcemy zimowych rajdów, to musimy je organizować poza Starym Kontynentem, w miejscach gdzie mróz pojawi się na pewno, a nie tylko może.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *