Fot. Red Bull Content Pool


Pierwsza amerykańska runda sezonu – zapowiedź Rajdu Argentyny

Autor: | 24 kwietnia 2019

Po blisko miesięcznej przerwie na zawodników startujących w Rajdowych Mistrzostwach Świata czeka pierwsza impreza w Ameryce Południowej. Będzie to 39. edycja Rajdu Argentyny. Dwa tygodnie później załogi udadzą się do Chile.

Historia tej rundy sięga 1979 roku, kiedy nosiła ona nazwę Rally Codasur. Już rok później była to impreza WRC i nieprzerwanie była rundą cyklu do 2009 roku. W kolejnym sezonie Argentyna znalazła się w IRC, a od kampanii 2011 ponownie przyjeżdżają w to miejsce mistrzostwa świata. Najwięcej triumfów osiągnął tu Sebastien Loeb, bo aż 8. Ze startujących w ten weekend kierowców po jednym zwycięstwie mają Ott Tanak, Jari-Matti Latvala, Thierry Neuville oraz Kris Meeke. Argentyna to jedyny skalp w WRC (poza wchodzącym Chile), którego nie zdobył jeszcze Sebastien Ogier.

Trasa jest szutrowa, lecz o tej porze roku w Argentynie wysoko w górach może być chłodno i spodziewana jest obecność mgły. Miejscami na kierowców mogą czekać też śladowe ilości lodu. Mamy tu miękkie drogi, ale też wąskie i pełne kamieni szorstkie szutry, co stanowi spore wyzwanie. W drugich przejazdach będzie sporo kolein, więc wyjechanie poza idealną linię jazdy może skutkować wypadnięciem z trasy. Argentyna słynie też z tego, że w poprzek drogi może przebiegać rzeka, więc trzeba uważać przejeżdżając przez wodę, która w deszczowej porze może być głębsza niż się wydaje. Konfiguracja aut będzie szutrowa, a zawieszenie będzie ustawione wysoko, by radzić sobie z koleinami. Będzie można używać zarówno miękkich, jak i twardych opon na miękką nawierzchnię. Ich dobór zależy od strategii załogi.

Tradycyjnie wszystko rozpocznie się od shakedownu Villa Carlos Paz w czwartek o godzinie 15 polskiego czasu. Będzie on liczył 4,25 kilometra. Tego samego dnia czasu lokalnego, a chwilę po północy według harmonogramu europejskiego, ujrzymy zawodników jeszcze raz. Superoes będzie nosił nazwę identyczną do odcinka testowego. Wiąże się to z tym, że obie próby zlokalizowaną są w Carlos Paz, a więc tam gdzie będzie baza rajdu. Oes na ulicach miasta liczyć będzie 1,9 kilometra.

W piątek załogi udadzą się w dolinę Calamuchita, gdzie odbędą się dwie pętle na piaszczystych drogach. Dzień otworzy Las Bajadas/Villa del Dique, a potem zawodnicy przejadą Amboy/Yacanto, Santa Rosa/San Agustin i superoes Parque Tematico. Popołudniu rywalizacja odbędzie się na pierwszych trzech próbach. Siedem oesów będzie miała długość 145,92 kilometra.

Natomiast w sobotę WRC odwiedzi dolinę Punilla. Podczas pierwszej pętli zobaczymy walkę na odcinkach Tanti – Mataderos, Mataderos – Cuchilla Nevada oraz Cuchilla Nevada – Characato. Ten ostatni licząc ponad 33 kilometry będzie najdłuższy w trakcie całej imprezy. Przedpołudniową rywalizację znów zakończy superoes Parque Tematico. Na drugą pętlę złożą się trzy pierwsze oesy. Również w sobotę zobaczymy siedem odcinków specjalnych, tym razem ich łączna długość wyniesie 146,52 kilometra, więc będzie to najdłuższy etap.

Niedziela to dwa mordercze odcinki w górach Traslasierra. Najpierw do przejechania będzie legendarne Copina – El Condor, a potem Mina Clavero – Giulio Cesare. Rajd zakończy ponowny przejazd El Condor, czyli próby wśród skał, gdzie możemy oczekiwać gęstej mgły. Ten oes będzie też miał rolę Power Stage, więc do zdobycia na nim będą bonusowe punkty.

Tradycyjnie w przypadku rundy rozgrywanej poza Europą, mamy mało aut na trasie. Lista startowa liczy 27 załóg, w tym 10 w autach WRC. Dla Citroena pojadą Sebastien Ogier/Julien Ingrassia oraz Esapekka Lappi/Janne Ferm. Team Toyoty stworzą Kris Meeke/Sebastian Marshall, Ott Tanak/Martin Jarveoja oraz Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila.

Hyundai reprezentowany będzie przez Daniego Sordo/Carlosa del Barrio, Thierry’ego Neuville’a/Nicolasa Gilsoula i Andreasa Mikkelsena/Andersa Jaegera, którzy powracają do składu w miejsce Sebastiena Loeba/Daniela Eleny. To kolejna szansa dla Norwegów, by się odbudować, ale jeśli znów zawiodą, to po sezonie mogą z hukiem wylecieć z grona królewskiej klasy. W autach M-Sport-Ford ujrzymy Teemu Suninena/Marko Salminena i Elfyna Evansa/Scotta Martina.

Liderujący w cyklu Neuville będzie miał trudne zadanie związane z czyszczeniem trasy. Dlatego faworytami będą Ogier oraz Tanak. Mocni mogą być też Meeke czy Latvala.

W WRC-2 Pro pojadą Gus Greensmith/Elliott Edmondson, Mads Ostberg/Torstein Eriksen i Marco Bulacia Wilkinson/Fabian Cretu. W niefabrycznej klasie zobaczymy naszą jedyną załogę: Kajetana Kajetanowicza/Macieja Szczepaniaka w Volkswagenie Polo GTI R5.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *