Podsumowanie sezonu WRC: Craig Breen

Autor: | 30 listopada 2016

Craig Breen/Scott Martin to kolejna załoga, która w tym roku przejechała swój pierwszy sezon w najwyższej kategorii Rajdowych Mistrzostw Świata. Jednak irlandzki kierowca zaprezentował się zdecydowanie najlepiej spośród debiutantów i zasłużył na miejsce w fabrycznym Citroenie.

Podobnie jak jego zespołowi partnerzy – Kris Meeke, Stephane Lefebvre i Khalid Al-Qassimi, Craig miał ograniczony program, co wynikało z wcześniejszych decyzji francuskiego zespołu. Ekipa z Wersalu chciała w ten sposób skupić się na swoim nowym C3 WRC i jak najlepiej przygotować się do sezonu 2017.

Breen swój pierwszy start zaliczył w Rajdzie Szwecji i już tutaj pokazał się z dobrej strony. Notował czasy w granicach końca pierwszej dziesiątki, a raz był trzeci. Był bardzo szczęśliwy z powodu swojej jazdy autem najwyższej kategorii i nie popełniał żadnych większych błędów. Ostatecznie dojechał do mety zimowej rundy na ósmej pozycji,

Kolejny występ przypadał dopiero na Rajd Polski. Na Mazurach jechał bardzo równo i utrzymywał niezłe tempo. Niemal przez całą imprezę plasował się za swoim zespołowym partnerem Stephanem Lefebvre, ale ten w niedzielę popełnił spory błąd, dlatego Irlandczyk skończył rajd przed Francuzem. Dało to 7. miejsce na mecie.

Craig Breen

Jego najlepszym startem w całym sezonie był ekstremalnie szybki Rajd Finlandii. Craig notował świetne czasy, a na dwudziestej próbie był najlepszy, wygrywając swój pierwszy oes w karierze. Breen ponownie jechał bezbłędnie, co dało mu finalnie świetną trzecią pozycję. Postęp kierowcy był bardzo wyraźny i już w trzecim występie w roku, stanął na podium.

Wydawało się, że asfaltowy Rajd Koryski będzie dla niego trudniejszy, przez mniejsze doświadczenie na tego rodzaju nawierzchni. Jednak nic bardziej mylnego. Na francuskiej wyspie znów był bezbłędny i bardzo szybki, a to z kolei dało mu piąte miejsce w klasyfikacji generalnej tej rundy.

Katalonia nie była dla niego już taka szczęśliwa, ale nie było w tym jego winy. Na pierwszej sobotniej pętli w jego Citroenie DS3, wystąpiła awaria tylnej osi, przez co Irlandczyk musiał jechać z napędem tylko na przód auta. To jednak nie zabiło jego motywacji i po naprawie usterki jechał konkurencyjnym tempem. Wytrwałość przyniosła skutek i osiągnął metę na dziesiątej lokacie.

Jego program kończył się domowym Rajdem Walii. Breen chciał pokazać się na tych błotnistych trasach z jak najlepszej strony, jednak to mu się nie udało. Jechał na szóstej pozycji, ale już na piątym oesie rolował i nie powrócił do rywalizacji.

Craig Breen w całym sezonie pokazał równą i dobrą formę, czego skutkiem było podpisanie umowy z ekipą Citroena na starty w latach 2017 i 2018. Był bardzo szybki, a do tego czerpał ogromną radość z jazdy autem klasy WRC. Co pokazał także w Finlandii, gdzie wzruszył się na mecie ostatniego oesu. W kampanii 2016, Irlandczyk zdobył 36 punktów, a to dało mu w klasyfikacji końcowej dziesiątą pozycję.

Craig Breen