Fot. Autosport


Pogłoski transferowe: Ogier w Citroenie i Meeke w Toyocie?

Autor: | 20 września 2018

W ostatnim czasie mamy sporo informacji na temat roszad w składach ekip WRC przed sezonem 2019. Do obiegu ponoć wraca Kris Meeke, który w maju został wyrzucony z teamu Citroena.

Tradycyjnie najwięcej głosów dotyczy przyszłości Sebastiena Ogiera. Francuz ma być zdecydowany na powrót do fabrycznej ekipy i podobno już jest dogadany z Citroenem. Team z Wersalu chciałby też ściągnąć Esapekkę Lappiego z Toyoty. Tym bardziej, że poza Madsem Ostbergiem władze ekipy nie mogą być zadowolone z postawy swojego samochodu i zawodników. Craig Breen nie ma kontraktu na następny sezon, podobnie jak Norweg.

Bardziej sensacyjna jest wieść, że mocno zainteresowana usługami Krisa Meeke’a jest Toyota. Potencjalnie Brytyjczyk miałby zastąpić tam Lappiego lub Jari-Matti Latvalę, który także nie ma umowy na kolejną kampanię. Meeke miał wiele wpadek i kraks w tym roku, ale nie można mu odmówić prędkości, więc być może ktoś jeszcze zdecyduje się na ryzyko.

Najpewniejsza sytuacja jest w Hyundaiu. Ważne kontrakty w sezonie 2019 będą mieli Thierry Neuville, który ostatnio podpisał 3-letnią umowę oraz Andreas Mikkelsen. Wiceliderzy mistrzostw prawdopodobnie chcą postawić na trzy samochody, więc zostawią w zespole Daniego Sordo lub Haydena Paddona, ale raczej nie ma co liczyć, że obaj będą dalej jeździć, bo dla nich też sytuacja z niepełnym programem nie jest najlepsza.

Przechodzimy do M-Sportu. W przypadku odejścia Ogiera, Malcolm Wilson zostanie bez lidera. Zapewne w zespole zostanie Teemu Suninen, który według pogłosek podpisał już nowy kontrakt. Być może w kolejnym roku dla tego zespołu ścigać się będzie też Elfyn Evans, ale zdecydowanie nie jest to materiał na lidera lub przyszłego mistrza świata. Na rynku pozostają Breen, Ostberg, Latvala, Sordo oraz Paddon. Wilson potrafi zaskoczyć i wyjąć z kapelusza kogoś takiego jak Eric Camilli w sezonie 2016, więc można się spodziewać różnych rozwiązań, ale na odpowiedzi trzeba jeszcze poczekać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *