Fot. Red Bull Content Pool


Rajd Akropolu: Zwycięski Rovanpera, koronacja Ogiera odłożona

Autor: | 12 września 2021

Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen (Toyota) wygrali 65. Rajd Akropolu, dziewiątą rundę tegorocznych Rajdowych Mistrzostw Świata. Dla nich to drugie zwycięstwo w sezonie. Razem z nimi na podium stanęli Ott Tanak/Martin Jarveoja (Hyundai) oraz Sebastien Ogier/Julien Ingrassia (Toyota). Dodatkowe punkty na Power Stage uzyskali Kalle Rovanpera, Elfyn Evans, Sebastien Ogier, Thierry Neuville i Ott Tanak.

Przez cały weekend było bardzo ciepło w Grecji. Temperatura dochodzi do niecałych 30 stopni Celsjusza. Przez większość czasu było słonecznie. W takich warunkach zużycie opon następowało szybciej, a do tego tworzyły się koleiny w szutrowej drodze, więc rywalizacja nie była łatwa.

Rovanpera od początku bardzo dobrze czuł się na tych niełatwych trasach. Prowadził i rywalizował z Tanakiem, który w piątek był bardzo blisko. Potem jednak odstawił Estończyka i odniósł drugą wygraną w sezonie. Ott starał się rywalizować z młodym asem Toyoty, ale nie starczyło mu tempa, aby móc poważnie zagrozić Finowi. Potem skupił się na tym, aby stanąć na podium i zapewnić punkty dla zespołu. Chociaż znów Toyota uzyskała ich więcej, więc trudno będzie ich pokonać.

Ogier spodziewał się trudnego weekendu z uwagi na swoją pozycję na drodze, podczas pierwszego etapu. Jednak było łatwiej niż sądził. Rywale mieli problemy techniczne, a on unikał zawirowań. Wydawało się, że będzie mógł powalczyć z Tanakiem, ale wyraźnie odpuścił, by bez ryzyka zdobyć kolejne duże punkty do klasyfikacji cyklu. Francuz już jest bardzo blisko przypieczętowania ósmego tytułu, co stanie się prawdopodobnie w Finlandii.

Czwarci Dani Sordo/Candido Carrera (Hyundai) jechali dobry rajd, początkowo korzystając z dalszej pozycji w mistrzostwach. Ich cela mogła być rywalizacja z Ogierem, ale Seb był dla nich zbyt szybki. Przez większość czasu Hiszpanie z nikim nie walczyli i zaliczyli spokojny weekend. Na bardzo dobrym piątym miejscu imprezę kończą Gus Greensmith/Chris Patterson (M-Sport-Ford). Brytyjczycy nie mieli tempa, bowiem stracili ponad pięć minut do zwycięzcy, poza tym zdarzyło im się wypaść z trasy. Mimo tego dojechali do mety i uzyskali bardzo dobry rezultat. Dalej byli Elfyn Evans/Scott Martin (Toyota). Brytyjczycy raczej ostatecznie pozbyli się złudzeń, jeśli chodzi o zdobycie mistrzostwa świata. W piątek mieli usterkę skrzyni biegów i stracili ogromnie dużo czasu. Potem naciskali i meldują się w punktach, ale znów stracili do Ogiera i szanse na tytuł mają już tylko matematyczne.

Tuż za nimi finiszują Adrien Fourmaux/Renaud Jamoul (M-Sport-Ford). Francuzi jechali świetny rajd i byli na piątej lokacie, ale dziś rano mieli usterkę silnika, przez co spóźnili się na kontrolę i otrzymali trzy minuty kary. Przez to stracili tak dobre miejsce. Pod koniec walczyli z Evansem, ale obrócili się na ostatniej próbie, więc muszą zadowolić się lokatą za nim. Na ósmej pozycji znaleźli się Thierry Neuville/Martijn Wydaeghe (Hyundai). Belgowie w piątek stracili wspomaganie kierownicy i podobnie jak Evans zanotowali ogromne straty czasowe. Także oni mogą się już pożegnać z szansami na tytuł, o ile Toyoty nie spotka katastrofa.

Dziesiątkę zamknęli Andreas Mikkelsen/Elliott Edmondson i Marco Bulacia Wilkinson/Marcelo der Ohanessian (obie załogi Skoda). Jourdan Serderidis/Frederic Miclotte (M-Sport-Ford) zajęli 20. miejsce w swoim okazjonalnym starcie, wszak dla kierowcy był to rajd domowy. Natomiast Pierre-Louis Loubet/Florian Haut-Labourdette (Hyundai) nie przystąpili do dzisiejszego etapu z powodu usterki mechanicznej. Francuzi poprzedniego dnia wylecieli z trasy, więc i tak nie mieli już szans na pozycję w pierwszej dziesiątce.

Ogier pewnie prowadzi w generalce i zgromadził już 180 punktów. Ma 44 oczka zapasu nad Evansem i 50 nad Neuvillem. Do końca można zgromadzić maksymalnie 60 punktów, więc tylko absolutna katastrofa może zabrać mu tytuł. Z kolei Toyota w klasyfikacji ekip ma 397 oczek, Hyundai 340, M-Sport-Ford 153, a Hyundai 2C Competition 44.

W WRC-2 wygrał Mikkelsen przed Bulacią i Nikołajem Griazinem/Konstantinem Aleksandrowem (M-Sport-Ford). W WRC-3 triumfowali Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak przed Chrisem Ingramem/Rossem Whittockiem i Emilem Lindholmem/Reetą Hamalainenem (wszyscy Skoda). Początkowo Yohan Rossel/Alexandre Coria (Citroen) wygrali, ale przedni wózek w ich aucie był zbyt ciężki i zostali zdyskwalifikowani. Polacy w ten sposób triumfują w legendarnym rajdzie.

Kolejną rundą mistrzostw świata będzie najszybszy w kalendarzu, szutrowy Rajd Finlandii, który odbędzie się w dniach 1-3 października.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *