Fot. Red Bull Content Pool


Rajd Dakar: Dramat lidera, Kuba Przygoński notuje spory awans, trzy załogi z Polakami w top10

Autor: | 9 stycznia 2019

Po raz kolejny mamy zmianę lidera w samochodowej części Dakaru. Wczoraj prowadzenie z rąk Nassera Al-Attiyaha/Matthieu Baumela odebrali Giniel de Villiers/Dirk Von Zitzewitz. Jednak dziś znów to Katarczyk prowadzi. Kuba Przygoński/Tom Colsoul wskakują na pozycję piątą.

W trzecim etapie Dakaru mieliśmy nieco dramatów. Lecz tego można się spodziewać, kiedy większość trasy prowadzi przez wydmy i pustynie. Z całą pewnością Peru oferuje nam jedną z trudniejszych edycji ostatnich lat. Dzisiejszy oes z San Juan de Marcona do Arequipy liczył 331 kilometrów.Wielką trudnością była też mgła, która sprawiała trudności zawodnikom.

Etap w klasie samochodów wygrali Stephane Peterhansel/David Castera, którzy pokazali, że skreślający ich po dwóch pierwszych odcinkach byli w grubym w błędzie. Drugi był Nasser Al-Attiyah, trzeci Kuba Przygoński, który jednak stracił już 13 minut do francuskiego duetu. Piątkę zamknęli Yazeed Al-Rajhi/Timo Gottschalk i Nani Roma/Alex Haro Bravo. Aron Domżała/Maciej Marton osiągnęli ósmy wynik, a Benediktas Vanagas/Sebastian Rozwadowski dziesiąty.

Kilku zawodników miało problemy. Sebastien Loeb/Daniel Elena między waypointami 2 i 5 stracili 40 minut, prawdopodobnie przez pomylenie trasy. Carlos Sainz/Lucas Cruz uszkodzili zawieszenie po skoku przez wydmę i naprawiali auto przez 3 godziny, ale jadą do mety. Giniel de Villiers miał podobny kłopot, tracąc przeszło 2 godziny. Z kolei Orlando Terranova jadący w parze z Bernardo Graue wczoraj na hopie uszkodził odcinek lędźwiowy kręgosłupa i musiał wycofać się z imprezy. Harry Hunt/Wouter Rosegaar stracili dziś ponad godzinę i wypadli z czołówki. Także Cyril Despres/Jean-Paul Cottret między pomiarami czasu stracili przeszło 20 minut, ale mimo tego mieli szósty czas dnia.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Nasser przed Al-Rajhim, Peterhanselem, Romą i Przygońskim. Loeb jest ósmy i wyprzedza tylko o pięć minut Domżałę, który jest dziewiąty. Natomiast Vanagas zajmuje 10. lokatę.

W motocyklach nie było tylu dramatów, chociaż dotychczasowy lider imprezy musiał się wycofać. Joan Barreda Bort borykał się z poranną mgłą i stosując się do zaleceń nawigacji oraz roadbooka wpadł do klifu. Hiszpan podkreślał, że nie widział dalej niż na dwa metry, dlatego musiał w pełni ufać informacjom z GPS-u. W tym samym miejscu kłopoty mieli Sam Sunderland oraz Matthias Walkner, ale obu udało się pojechać dalej, chociaż i oni stracili trochę czasu.

Etap wygrał Xavier De Soultrait przed Pablo Quintanillą, Kevinem Benavidesem, Adrienem Van Beverenem i Sunderlandem. Adam Tomiczek był 43., a Maciej Giemza 51.

W generalce lideruje Quintanilla, a dalej są Benavides, Sunderland, Van Beveren i Toby Price. Tomiczek jest 30, a Giemza 39.

Wśród quadów najlepszy był dziś Jeremias Gonzalez Ferioli. Za nim znaleźli się Nicolas Cavigliasso, Gustavo Gallego, Giovanni Enrico i Alexandre Giroud. Kamil Wiśniewski był dwunasty.

W klasyfikacji z dużą przewagą prowadzi Cavigliasso przed Feriolim, Gallego, Enrico i Giroudem. Wiśniewski jest jedenasty.

W SxS najszybsi byli Gerard Farres Guell/Daniel Oliveras Carreras. W top5 uplasowali się jeszcze Francisco Lopez Contardo/Alvaro Juan Leon Quintanilla, Siergiej Kariakin/Anton Wlasiuk, Casey Currie/Rafael Tornabell Cordoba i Rodrigo Javier Moreno Piazzoli/Jorge Gabriel Araya Diaz. Santiago Creel Garza Rios/Szymon Gospodarczyk i Maciej Domżała/Rafał Marton wciąż jadą, przez co poniosą ogromne straty czasowe.

W klasyfikacji generalnej lideruje Contardo, a dalej są Farres Guell, Kariakin, Reinaldo Varela/Gustavo Gugelmin i Piazzoli.

W ciężarówkach etap padł łupem załogi Andriej Karginow/Igor Leonow/Andriej Mokiejew. Dalsze lokaty osiągnęli Federico Villagra/Adrian Arturo Yacopini/Ricardo Adrian Torlaschi, Dimitrij Sotnikov/Ilnur Mustafin/Dimitrij Nikitin, Eduard Nikołajew/Jewgienij Jakowlew/Władimir Rybakow i Martin Macik/Frantisek Tomasek/Lukas Kalanka. Gerard de Rooy/Moises Torrallardona/Dariusz Rodewald stracili dziś blisko półtorej godziny i mieli dwunasty czas. Ogromne straty ponieśli Airat Mardiejew/Achmet Galiautdinow/Dimitrij Swistunow i Siergiej Wiazowicz/Paweł Haranin/Andriej Żychulin. Martin Kolomy/Rostislav Plny/Jiri Stross musieli się zatrzymać, a Martin Van Den Brink/Wouter De Graaf/Mitchel Van Den Brink nie ruszyli na trasę odcinka.

W generalce lideruje Nikołajew, a dalej są Villagra, Sotnikov, Karginov i Macik. De Rooy spadł na siódme miejsce.

Jutrzejszy etap będzie startował z Arequipy, ale meta będzie zlokalizowana w dwóch miejscach. Motocykle i quady udadzą się do miasta Moquegua, a samochody, buggy i ciężarówki do Tacny. Mimo wszystkie we wszystkich klasach będą do przejechania 352 kilometry oesowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *