Fot. Toyota Gazoo Racing WRC


Rajd Finlandii: Emocjonująca walka Tanaka i Ostberga

Autor: | 27 lipca 2018

Ott Tanak/Martin Jarveoja prowadzą po dwóch dniach rywalizacji w Rajdzie Finlandii. Estończycy przez cały ten etap pasjonująco rywalizowali z Madsem Ostbergiem/Torsteinem Eriksenem, ale to oni są liderami przed sobotą. 

Pogoda nie sprzyja zawodnikom otwierającym trasy, bowiem przez upał nawierzchnia jest bardzo sucha i jeszcze cięższym zadaniem jest oczyszczanie drogi z luźnego szutru. Termometry wskazywały w ciągu dnia 29 stopni Celsjusza, w dodatku było słonecznie, więc odczuwalna temperatura oscylowała wokół 40 stopni.

Od samego rana Tanak i Ostberg zaczęli odjeżdżać reszcie stawki i stało się jasne, że to oni będą rządzić. Ott startował jako trzeci, ale mocno zaryzykował i utrzymywał świetne tempo.  Żartował nawet, że jedzie normalnie, a pozostali zawodnicy przespali odcinki specjalne. Popełnił też mały błąd, bowiem przestrzelił hamowanie, ale obyło się bez konsekwencji. Mads z kolei korzystał z bardzo dobrej pozycji startowej, jednak nie tylko on taką miał, a jednak to kierowca Citroena potrafił ją wykorzystać. Cały dzień zmieniał się na prowadzeniu z Estończykiem, ale pod koniec Tanak mu nieco uciekł.

Osamotnieni na pozycji numer trzy są Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila, tracący ponad 20 sekund do lidera. Finowie jadą nieźle i mają bezpiecznie na swojej lokacie, ale ich rytm nie pozwala na walkę z Ottem i Madsem. W ostatniej chwili na czwarte miejsce wskoczyli Hayden Paddon/Sebastian Marshall. Stało się to na OS10, a później na Harju powiększyli przewagą nad Teemu Suninenem/Mikko Markkulą. Załoga Hyundaia jedzie ofensywnie, ale mogli to przypłacić dużymi problemami, bowiem na chwilę wypadli z trasy, ale udało im się powrócić. Piaty jest Suninen, który jedzie bardzo dobrze i toczy wyrównaną walkę z Haydenem, który ma większe doświadczenie i lepszy samochód. Jednak na superoesie Harju stracił hamulce i tam stracił ponad 10 sekund.

Szóści są Sebastien Ogier/Julien Ingrassia. Francuzi nie podejmują przesadnego ryzyka, ale mimo drugiej pozycji startowej byli szybcy. Dzięki temu jutro będą w znacznie lepszej sytuacji. Pomogli im w tym Elfyn Evans/Daniel Barritt, którzy otrzymali polecenie, by na ostatniej prostej dziesiątego oesu zwolnić i oddać im pozycję. Manewr był oczywisty, ale obie załogi nabrały wody w usta i nie chcieli o tym rozmawiać. Brytyjczycy jadą przyzwoicie, ale bez szału, dlatego normalnym jest, że M-Sport-Ford stawia na Ogiera i ułatwia mu zadanie w walce o mistrzowski tytuł.

Za Elfynem są Esapekka Lappi/Janne Ferm i najpewniej jutro ich pokonają, bo tracą tylko 0,3 sekundy. Finowie najpierw się obrócili, a potem potrzebowali czasu, by się wjeździć, ale w końcu to się udało i pokazali bardzo dobre tempo. Dziewiąci są Craig Breen/Scott Martin, którzy początkowo złapali kapcia, a na Harju niemal musieli się zatrzymać, a wszystko przez usterkę zaworu paliwa. Ten sam kłopot mieli Khalid Al-Qassimi/Chris Patterson, lecz na szczęście nie spotkało to walczącego o wygraną Ostberga. Mimo tego wszystkie załogi Citroena ukończyły dzień. Dziesiątkę zamykają Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul. Belgowie otwierają trasę, więc tracą sporo czasu. Do tego popełnili kilka błędów. Jutro nie będzie wiele lepiej, bo będą ruszać na oesy jako trzeci.

Dopiero szesnaste miejsce zajmują Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger. Norwegowie na OS4 wypadli z drogi i stracili ponad trzy minuty. Potem jeszcze otrzymali karę 40 sekund za spóźnienie na kontrolę techniczną. Z kolei na 23. lokatę spadł Al-Qassimi.

W WRC-2 ze sporą przewagą prowadzą Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen. Za nimi są Eeriki Pietarinen/Juhana Raitanen i Jari Huttunen/Antti Linnaketo. Łukasz Pieniążek/Przemysław Mazur są na 18. pozycji w generalce oraz na siódmej wśród aut R5.

Jutrzejszy etap otworzy próba Paijala, która rozpocznie się o godzinie 7:13.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *