Fot. Hyundai Motorsport


Rajd Katalonii: Katastrofa Tanaka! Sordo nowym liderem

Autor: | 27 października 2018

Dani Sordo/Carlos del Barrio objęli prowadzenie w 54. edycji Rajdu Katalonii. Hiszpanie wykorzystali problemy Otta Tanaka/Martina Jarveoji, którzy na dziesiątej próbie złapali kapcia i stracili blisko dwie minuty. To oznacza katastrofę i niemal koniec marzeń o mistrzowskim tytule dla liderów Toyoty. 

Pogoda w Katalonii uległa zmianie. Od samego rana bardzo mocno pada deszcz, więc asfaltowe odcinki są bardzo mokro, dlatego dobór opon jest kluczowy. Termometry wskazują 14 stopni Celsjusza, więc solidnie się ochłodziło. Poranna pętla miała składać się trzech oesów, ale próba Savalla została odwołana z powodów bezpieczeństwa.

Liderem został Sordo, który nie błyszczy dziś tempem. Wynika to z tego, że Hyundai, M-Sport-Ford oraz Citroen wybrał ogumienie na suchą nawierzchnię, bowiem nie spodziewano się takiej ulewy. Natomiast Toyota używa pełnych deszczówek i odbija się to na czasach.

Dani jedzie solidnie i walczy, by pierwszy raz w karierze zwyciężyć w swoim domowym rajdzie, ale będzie o to trudno. Ledwie trzy dziesiąte za nim są Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila, którzy wykorzystują lepszą taktyką. Poza wszystkim Finowie czują się tu bardzo dobrze, a przed imprezą odbyli test na mokrym asfalcie, co jest ich przewagą.

Trzeci są Elfyn Evans/Daniel Barritt, którzy mają słabszy rytm niż wczoraj. W pierwszym szutrowym etapie jechali z tyłu stawki, co dawało im bonus, teraz jednak okazuje się, że odstają tempem od czołówki. Prawdopodobnie Sebastien Ogier/Julien Ingrassia wyprzedzą ich popołudniu, a jeśli nie stanie się to w sportowej rywalizacji, to po prostu puszczą zespołowych partnerów. Za Evansem znajdują się Sebastien Loeb/Daniel Elena, również jadący nieco wolniej. Kierowca jednak przyznaje, że po raz pierwszy od sześciu lat ma okazję jeździć po mokrych oesach, więc musi się przyzwyczaić.

Piąty jest Ogier, który ma perspektywy przynajmniej na miejsce na podium rajdu. To wszystko sprawia, że może zostać liderem cyklu przed ostatnią rundą. Seb jedzie szybko i pewnie. Stosuje, więc taktykę, która zawsze dawała swoje owoce. Szóści są Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul, którzy cały czas tracą czas do najlepszych załóg. Są blisko 20 sekund za Ogierem, więc jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidywalnego, to ciężko będzie im zająć wyższą pozycję i obronić pozycję liderów.

Na siódmą pozycję awansowali Esapekka Lappi/Janne Ferm, również wykorzystując lepsze ogumienie. Finowie znajdują się w dobrej dyspozycji i na pewno będą chcieli wyprzedzić Neuville’a, a zapewne będą musieli też przepuścić Tanaka. Za nich spadli Craig Breen/Scott Martin. Drugi z duetów Citroena jechał dobrze, lecz na OS9 obrócili się i uszkodzili tył auta, pozbywając się niemal całej aerodynamiki z tej części, a do tego pękła płyta podłogowa. Przez to stracili dużo czasu i są już niecałą minutę za liderem.

Dużego pecha znów miał Ott. W Walii prowadził i uszkodził chłodnicę. Dziś, niemal mając triumf w kieszeni złapał kapcia najeżdżając prawdopodobnie na jeden z kamieni. Traci ponad minutę do lidera i zapewne może pożegnać się z tytułem mistrzowskim. Na dziesiątą lokatę spadli Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger, którzy nie mogą się odnaleźć w mokrych warunkach i jadą bardzo ostrożnie. Jedenaści są Teemu Suninen/Mikko Markkula, a pozycję 23. zajmują Khalid Al-Qassimi/Chris Patterson. Z kolei Ken Block/Alessandro Gelsomino rozbili się na wczorajszym OS7 i już nie wrócili do rywalizacji w tym rajdzie.

W WRC-2 prowadzą Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen przed Erikiem Camillim/Benjaminem Veillasem oraz Janem Kopeckim/Pavlem Dreslerem. Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak zajmują szóstą lokatę i gonią Pettera Solberga/Veronikę Engan. Łukasz Pieniążek/Przemysław Mazur po wczorajszym wypadku wrócili do walki i znajdują się na 18. lokacie.

Popołudniowa pętla rozpocznie się odcinkiem Savalla o godzinie 13:25.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *