Fot. Hyundai Motorsport


Rajd Katalonii: wygrana Neuville’a, mistrzostwo rozstrzygnie się na Monzie!

Autor: | 18 października 2021

Thierry Neuville/Martijn Wydaeghe (Hyundai) wygrali asfaltowy Rajd Katalonii. Dla kierowcy to piętnaste zwycięstwo w karierze, a jako załoga triumfowali już drugi raz w sezonie. Podium uzupełnili Elfyn Evans/Scott Martin (Toyota) oraz Dani Sordo/Candido Carrera (Hyundai). Dodatkowe punkty na Power Stage uzyskali Dani Sordo, Thierry Neuville, Elfyn Evans, Sebastien Ogier i Kalle Rovanpera. 

Warunki atmosferyczne przez większość weekendu były dobre. Było słonecznie, a temperatura oscylowała wokół 20 stopni Celsjusza. Jednak zdarzały się też fragmenty z opadami deszczu, między innymi w trakcie Power Stage, co było uatrakcyjnieniem rywalizacji. Tym razem nie był to mieszany rajd, co zawsze dodawało pikanterii. Trasy w tym roku były w pełni asfaltowe.

Neuville pokazał klasę w ten weekend. Belg nie liczył się już w grze o tytuł, ale chciał pokazać się z jak najlepszej strony. Początkowo liderował Evans, ale na koniec piątkowej części Thierry go wyprzedził, a potem już tylko powiększał przewagę. Pewnie drugie miejsce dowiózł Elfyn, który jako jedyny może jeszcze prześcignąć Ogiera. Nie udało się wygrać, bowiem Neuville był za mocny, ale też załogi Toyoty nie czuły się optymalnie, gdyż było im trudno znaleźć odpowiednie ustawienia. Mimo tego odrobił siedem punktów do Francuza i zmniejszył stratę do 17 oczek. Trzeci Sordo bardzo przysłużył się Evansowi. Rutynowany Hiszpan nie chciał odpuścić w domowej imprezie i naciskał bardzo mocno na Francuza. W niedzielny poranek go wyprzedził i nie oddał tej pozycji aż do mety. W ten sposób Hyundai wciąż ma matematyczne szanse na pokonanie Toyoty, ale realistycznie raczej się to nie uda.

Czwarci byli Sebastien Ogier/Julien Ingrassia (Toyota). Francuzi narzekali na brak pewności w aucie i słabszy setup. Nie byli w stanie jechać tempem Neuville’a i Evansa, więc skupiali się na ograniczeniu strat. Ostatecznie przed Rajdem Monzy mają spory zapas i tylko duży błąd albo awaria zabierze im pożegnalny tytuł. Kolejna lokata to Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen (Toyota), którzy borykali się z podobnymi problemami, jak koledzy. Fiński kierowca wciąż jest bardzo młody i mógł wykorzystać ten weekend na naukę. Podobnie, jak trzy kolejne duety: Gus Greensmith/Chris Patterson (M-Sport-Ford), Oliver Solberg/Craig Drew oraz Nil Solans/Marc Marti (obie załogi Hyundai). Katalonia jest bardzo specyficzna, więc mniej doświadczone załogi zbierały tu szlify, jeśli chodzi o jazdę asfaltową. Mieli mniejsze lub większe przygody, ale wszystkie meldują się na mecie. Największym prezentem ten weekend był dla Solansa i Martiego, którzy zastąpili kontuzjowanego Pierre-Louisa Loubeta i jego pilota Floriana Haut-Labourdette’a. Dla Nila był to debiut w aucie królewskiej klasy, więc cały weekend spędził z szerokim uśmiechem na twarzy. Dziesiątkę zamknęli Eric Camilli/Maxime Vilmot (Citroen) i Nikołaj Griazin/Konstantin Aleksandrow (Skoda).

Adrien Fourmaux/Alexandre Coria (M-Sport-Ford) jechali bardzo dobrze, ale w sobotę uszkodzili zawieszenie na barierce i w niedzielę powracali po nieukończeniu kilku oesów. Armando Pereira/Remi Tutelaire (M-Sport-Ford) w gościnnym występie osiągnęli 39. lokatę. Takamoto Katsuta/Daniel Barritt (Toyota) mieli kraksę na OS1 i wracali do jazdy w sobotę. Przez to byli dopiero na 40. miejscu. Ott Tanak/Martin Jarveoja (Hyundai) wypadli z trasy w sobotę i na tyle uszkodzili auto, że nie mogli już wziąć udziału w dalszej części rajdu.

W WRC-2 wygrał Camilli przed Teemu Suninenem/Mikko Markkulą (Hyundai) i Erikiem Caisem/Jindriską Żakową (M-Sport-Ford). Z kolei w WRC-3 triumfowali Emil Lindholm/Reeta Hamalainen, a dalej uplasowali się Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak (obie załogi Skoda) i Josh McErlean/James Fulton (Hyundai). Polacy znów pokazali bardzo dobre tempo i równą jazdę. Dzięki temu wyjeżdżają stąd jako liderzy kategorii z dużymi szansami na tytuł. Natomiast w juniorskiej klasie najlepsi byli Sami Pajari/Marko Salminen przed Laurim Jooną/Mikaelem Korhonenem oraz Robertem Virvesem/Aleksem Leskiem (wszystkie załogi M-Sport-Ford).

W generalce lideruje Ogier, który ma 204 punkty. Evans zgromadził ich 187, a Neuville 159. Natomiast wśród ekip prowadzi Toyota z 474 oczkami. Hyundai ma 427 punktów, M-Sport-Ford 185, a Hyundai 2C Competition 58.

Ostatnią rundą sezonu będzie asfaltowy Rajd Monzy, który odbędzie się w dniach 18-21 listopada.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *