Rajd Korsyki: Thierry Neuville wreszcie dowozi zwycięstwo do mety, Ogier powiększa przewagę

Autor: | 10 kwietnia 2017

Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul pewnie triumfowali w Rajdzie Korsyki – czwartej rundzie Rajdowych Mistrzostw Świata. Dla nich jest to trzecie zwycięstwo w karierze. Oprócz załogi Hyundaia na podium stanęli Sebastien Ogier/Julien Ingrassia oraz Dani Sordo/Marc Marti. To też oznacza, że w czwartym kolejnym rajdzie wygrał nie tylko czwarty kierowca, ale też czwarty samochód. W Monte Carlo zwyciężył Ford Ogiera, W Szwecji Toyota Jari-Matti Latvali, a w Meksyku Citroen Krisa Meeke. Dodatkowe punkty na Power Stage zdobyli Latvala, Ogier, Breen, Sordo i Neuville.

Francuska runda WRC nie rozczarowała, bo było bardzo dużo emocji i ciekawych wydarzeń, ale na pozytywne wrażenia kładzie się też cień. Niestety o końcowych wynikach nie zadecydowało czyste ściganie, a awarie w samochodach Krisa Meeke i Sebastiena Ogier.

Neuville zaczął rywalizację ze średnim tempem, ale w sobotę było już naprawdę dobrze. Dziś musiał jedynie utrzymać przewagę nad Ogierem, którego szans pozbawiła usterka. Francuz był bardzo mocny przez cały weekend, lecz w sobotę popołudniu zmagał się z awarią układu hydraulicznego, na której stracił w granicach 40 sekund. Dziś rano w jego Fordzie szwankowała elektryka, przez co spadł w klasyfikacji za Sordo. Mistrz świata był niesamowicie wściekły po OS9 i nie chciał nawet rozmawiać z reporterami WRC TV. Jednak na dojazdówce zdołał naprawić samochód i znów dysponował odpowiednią mocą oraz systemem Anti-Lag. Seb znów pokazał swoją wielkość i mimo tak koszmarnych kłopotów, wyprzedził Sordo w generalce rajdy i zdobył kolejne duże punkty do klasyfikacji mistrzostw.

Dani jechał nieźle, ale w normalnych warunkach nie miałby szans na podium. Jednak kłopoty Meeke’a i Ogiera sprawiły, że udało mu się osiągnąć najlepszy wynik w sezonie. Niezwykle zacięta była walka o czwarte miejsce na mecie. Do samego końca o tę lokatę rywalizowali Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila oraz Craig Breen/Scott Martin i ostatecznie to duet Toyoty został wyżej sklasyfikowany. Początkowo Finowie mieli kłopoty z ustawieniem auta, ale potem przyspieszyli. Ostatniego dnia rywalizacji ich rytm był dobry, co pozwoliło wyprzedzić załogę Citroena.

Brytyjczycy byli niezwykle równi przez cały weekend. Ich tempo nie pozwalało na walkę o najwyższe lokaty, ale wystarczyło do zaliczenia kolejnego solidnego występu. To był ich trzeci start w tym roku i za każdym razem finiszowali na piątej pozycji. Finalnie różnica między nimi wyniosła 0,1 sekundy, co pokazuje jak ostra była ta rywalizacja. Szóste miejsce zajęli Hayden Paddon/John Kennard, którzy nie byli zbyt szybcy, ale tego można było się spodziewać, bowiem kierowca Hyundaia nigdy nie jest konkurencyjny na asfalcie. Punktowaną dziesiątkę uzupełniły cztery załogi w autach R5: Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger, Teemu Suninen/Mikko Markkula, Stephane Sarrazin/Jacques-Julien Renucci i Johan Rossel/Benoit Fulcrand.

Wielu zawodników miało poważne kłopoty w ten weekend. Już na OS1 Juho Hanninen/Kaj Lindstrom uderzyli w mostek. Dziś wypadli z trasy i nie ukończyli rywalizacji. Ott Tanak/Martin Jarveoja na trzecim oesie mieli wypadek i wrócili do jazdy w sobotę. Dojechali do mety z niezłym tempem, ale wystarczyło to tylko do 11. lokaty. Elfyn Evans/Daniel Barritt podczas pierwszego etapu zmagali się z usterką układu hydraulicznego w swojej Fieście, a wczoraj wypadli z trasy. Brytyjczycy nie byli zbyt konkurencyjni w ten weekend i zostali sklasyfikowani na 22. pozycji. Znów ze złej strony zaprezentowali się Stephane Lefebvre/Gabin Moreau. Na OS5 uderzyli w murek i powrócili na trasy dopiero dziś rano. Ostatecznie zajęli 50. miejsce.

Kris Meeke/Paul Nagle przez długi czas byli liderami Rajdu Korsyki i wydawało się, że zmierzają po zwycięstwo, ale również im samochód odmówił posłuszeństwa. Na szóstym oesie w ich Citroenie C3 pojawiła się usterka silnika, która wykluczyła Brytyjczyków z dalszej rywalizacji.

W kategorii WRC-2 zwyciężył Mikkelsen przed Suninenem i Rosselem. Łukasz Pieniążek/Przemysław Mazur na OS1 wypadli z trasy i w sobotę wrócili do jazdy. Jednak ich tempo było koszmarne i finiszowali na 36. miejscu w generalce i ostatnim, dziesiątym w klasie. Jakub Brzeziński/Szymon Marciniak wycofali się z piątkowego etapu na pierwszym oesie z powodu awarii Citroena DS3 R3T. Potem byli bezsprzecznie najlepszą załogą WRC-3, lecz trzeba zwrócić uwagę na to, że dysponowali autem wyższej klasy od swych rywali. Finalnie dojechali do mety na 46. pozycji w klasyfikacji ogólnej i dziesiątej w kategorii.

W klasyfikacji generalnej na prowadzeniu umocnił się Seb Ogier, który ma już na swoim koncie 88 punktów. Drugi jest Latvala ze stratą trzynastu punktów, a na trzecie miejsce awansował Neuville, który jest gorszy od Francuza o 34 oczka. W klasyfikacji zespołów nadal prowadzi M-Sport, ale ma już tylko 24 punkty przewagi nad Hyundaiem. Trzecia jest Toyota, a czwarty Citroen.

Kolejną rundą Rajdowych Mistrzostw Świata będzie szutrowy Rajd Argentyny, który odbędzie się w dniach 27-30 kwietnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *