Rajd Meksyku bez Craiga Breena

Autor: | 23 lutego 2017

Po opublikowaniu listy zgłoszeń do Rajdu Meksyku – trzeciej rundy Rajdowych Mistrzostw Świata, okazało się, że zabraknie w stawce Craiga Breena. Irlandczyk pojedzie do Ameryki Północnej tylko po to, by zrobić zapoznanie z trasą.

Jest to dość dziwna decyzja, ponieważ Craig do tej pory prezentował się zdecydowanie najlepiej spośród kierowców Citroena. W Monte Carlo był piąty, jadąc autem DS3 z 2016 roku, a w Szwecji powtórzył tę pozycję, mając już do dyspozycji C3 WRC.

Wiadomym jest, że Citroen stosuje rotację wśród swoich młodych kierowców, a więc Breena i Lefebvre’a. Jednak zespół powinien zwracać uwagę na wyniki i realny potencjał, a nie na to, że drugi z zawodników jest młodym Francuzem, który ma czas na naukę. Taki czas oczywiście jest, ale nie w fabrycznym zespole. Zespół z Wersalu po raz kolejny udowadnia, że zarządzanie w tej ekipie jest wyjątkowo specyficzne.

Jeśli dyrektor teamu, Yves Matton chciał mieć w swoim składzie Francuza, to na rynku transferowym była jedna właściwa osoba, ale prywatne animozje zdecydowały, że Belg nie chciał podjąć nawet rozmów. Teraz ten kierowca, czyli Sebastien Ogier jeździ dla M-Sportu i zajmuje drugą pozycję w mistrzostwach, a wybór szefa ekipy ma problemy z dojechaniem do mety rajdu, bez rozbicia samochodu.

– Niestety, nie wystartujemy w Rajdzie Meksyku. W tym roku pojawimy się tylko na zapoznaniu. Taką decyzję na początku roku podjął team. Wrócimy do rywalizacji w Rajdzie Korsyki – poinformował Craig.