Fot. Red Bull Content Pool


Rajd Meksyku: Klasa Ogiera, wielkie problemy Hyundaia

Autor: | 9 marca 2019

Sebastien Ogier/Julien Ingrassia spokojnie prowadzą po czwartkowym superoesie i całym piątkowym etapie 16. Rajdu Meksyku. Francuzi mają sporą przewagę nad drugimi Elfynem Evansem/Scottem Martinem.

W Meksyku cały czas panują upały, bowiem mamy 30 stopni Celsjusza. Świeci mocne słońce, więc zawodnicy w swoich autach czują się jak w saunach. Trasa nie zaskakuje. Początkowo jest ubita, chociaż mocno się kurzy, a podczas drugiej pętli pojawiają się koleiny i kamienie w zakrętach. Wysokie temperatury powodują awarie samochodów i to spotkało kilka załóg kategorii WRC.

Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger korzystali ze świetniej pozycji startowej i prowadzili. Jednak na drugim przejeździe słynnego El Chocolate uderzyli w kamień i musieli zmieniać koło. Po 10 kilometrach uszkodzili zawieszenie i musieli się wycofać. Dani Sordo/Carlos del Barrio po odpadnięciu Andreasa mocno naciskali Ogiera, ale spotkała ich awaria elektryki. Podobnej sytuacji doświadczyli Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila, jadący wtedy na czwartej lokacie. Natomiast Teemu Suninen/Marko Salminen mieli wypadek na OS2 i nie wrócą do rywalizacji z uwagi na zbyt duże uszkodzenia ich Forda Fiesty WRC. Oprócz Teemu wszystkie trzy załogi mają wrócić do walki w formie restartu. Latvala w generalce jest dwunasty, Sordo szesnasty, a Mikkelsen dziewiętnasty.

Ogier po błędzie w Szwecji spadł na trzecie miejsce w klasyfikacji cyklu, co przed Meksykiem nie było sprawą negatywną. Miał niezłą pozycję startową, chociaż wciąż było sporo kurzu. Mistrz jednak poradził sobie wyśmienicie, jedynie na OS7 Las Minas złapał kapcia. Poza tym był bezbłędny. Blisko 15 sekund traci do niego Evans, który podobnie jak Mikkelsen wystrzelił z uwagi na daleką pozycję w mistrzostwach. Walijczyk jechał bardzo solidnie, ale zobaczymy jak sprawi się dzisiaj, kiedy szybsi kierowcy będą mieli mniej luźnego szutru na drodze.

Trójkę zamykają Kris Meeke/Sebastian Marshall. Są oni zadowoleni ze swojej jazdy i samochodu, bo faktycznie jadą dobrze i bez błędów. Kierowca mówił, że wszystko jest w porządku, ale Ogier po prostu jest od nich szybszy. Typowe dla WRC, nie ma bajek tylko kawa wyłożona na ławę. Inny jest dziś lepszy i tyle. Czwarci są Ott Tanak/Martin Jarveoja, którzy otwierali trasę, więc tracili sporo czasu. Lecz dzięki wpadkom kilku innych załóg, dziś będą mieli optymalne warunki do jazdy. Jednak tracą do lidera już 37 sekund.

Z wczorajszymi warunkami nie mogli poradzić sobie Esapekka Lappi/Janne Ferm. Mieli problemy z tempem i popełniali błędy. Kierowca podkreślał, że nie jest to kwestia samochodu, a raczej jego błędów i faktu, że nie czuje się zbyt pewnie w takich warunkach. Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul jako druga załoga na starcie też mieli sporo czyszczenia trasy. Do tego uderzyli w kamień na pierwszej Czekoladzie i złapali kapcia z lewej tylnej oponie. Tracą minutę do Ogiera i mogą zapomnieć o zwycięstwie, ich jedynym celem może być ograniczenie strat do konkurentów. Po czasach Tanaka i Neuville’a widać, jak potężną robotę na przecieraku robił zawsze Ogier.

Dziesiątkę zamykają załogi w autach klasy R5: Marco Wilkinson Bulacia/Fabian Cretu, Benito Guerra Jr./Jaime Ortega Zapata, Alberto Heller/Jose Luis Diaz i Ricardo Trivino/Marc Marti.

W WRC-2 liderują Bulacia przed Guerrą oraz Hellerem. Łukasz Pieniążek/Kamil Heller na szóstym oesie złamali drążek kierowniczy w swojej Fieście R5 i musieli się wycofać, lecz dziś wrócą na trasę. Polacy są jedyną załogą WRC-2 Pro, więc cały czas prowadzą w swojej klasie. Natomiast w kategorii wszystkich samochodów RC2 są na szóstej lokacie.

Dzisiejszy etap rozpocznie się odcinkiem Guanajuatito o godzinie 15:23 polskiego czasu.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *