Fot. Hyundai Motorsport


Rajd Monte Carlo: Neuville po raz pierwszy! fatalna niedziela Loeba

Autor: | 26 stycznia 2020

Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul po raz pierwszy w karierze wygrali słynny Rajd Monte Carlo. To dla nich także trzynasty triumf w historii ich startów w WRC. Podium uzupełnili Sebastien Ogier/Julien Ingrassia i Elfyn Evans/Scott Martin. Dodatkowe punkty na Power Stage uzyskali Neuville, Ogier, Suninen, Evans i Lappi.

Przez cały weekend warunki na trasie były zdradliwe. Przez większość imprezy było raczej sucho, ale na każdym oesie znalazły się miejsca oblodzone i to było ogromne wyzwanie dla zawodników.

Neuville zaczął od prowadzenia w czwartek, ale w piątek jego tempo spadło. Wydawało się, że nie włączy się do walki o wygraną, ale w sobotę popołudniu znalazł rytm i był zdecydowanie najszybszy. Dziś wskoczył na pierwsze miejsce i już go nie oddał. To symboliczny triumf, bowiem Belg mieszka w Monte Carlo, a więc to dla niego domowa runda, którą próbował wygrać już tyle razy, ale zawsze szło coś nie tak. Tym razem jednak się udało.

Drugi był Ogier, który był w dobrej formie od początku, ale w niedzielę na porannej pętli stracił bardzo dużo. Nie czuł się komfortowo w aucie, więc nie ryzykował, dopiero na drugiej pętli się to zmieniło, ale wystarczyło to tylko do drugiej lokaty. Za nim znalazł się Evans. Elfyn cały czas imponował tempem i w wielu przypadkach był najszybszy, ale również on zanotował słabą niedzielę. Na koniec został wyprzedzony przez Seba i przegrał z nim ledwie o 1,7 sekundy.

Świetny wynik notują Esapekka Lappi/Janne Ferm. To był ich pierwszy rajd w barwach M-Sportu i zaprezentowali się bardzo dobrze. Przez cały weekend mieli równe i dobre tempo, co przełożyło się na czwartą pozycję na mecie. Za nimi finiszowali Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen, dla których był to debiut w królewskiej klasie. Miejscami mieli dobre tempo, ale przede wszystkim chcieli dojechać do mety i zebrać doświadczenia. To w pełni się udało. Za nimi znaleźli się Sebastien Loeb/Daniel Elena. Legendy WRC do niedzielnego poranka byli na czwartej lokacie, ale mieli koszmarne kłopoty z oponami. Rano jedna z nich uległa zniszczeniu, stracili przyczepność i wypadli z drogi, na którą powrócili po interwencji fanów. Na drugiej pętli oszczędzali pozostałe gumy i jechali bardzo wolno, dlatego spadli za Kalle.

Fot. Red Bull Content Pool

Siódme miejsce zajęli Takamoto Katsuta/Daniel Barritt. Dla nich to też była nauka, ale w miarę upływu rywalizacji starali się przyspieszać. Na pewno mogą być zadowoleni z tego weekendu. W ostatniej chwili za ich plecy wskoczyli Teemu Suninen/Jarmo Lehtinen. Podobnie, jak wszyscy zawodnicy M-Sportu w czwartek mieli kłopot z przegrzewaniem się instrumentów samochodu. Potem stanęli po awarii skrzyni biegów, ale od piątku jechali równo i odrabiali straty. To przyniosło bardzo dobre efekty. Dziewiąta lokata to zwycięzcy WRC-3 Eric Camilli/Francois-Xavier Buresi. Dziesiątkę zamknęła najlepsza fabryczna załoga w klasie aut R5, a więc Mads Ostberg/Torstein Eriksen. Norwegowie byli tak zadowoleni z wyniku, że postanowili zrobić dodatkowy piruet na jednym z nawrotów, aby sprawić radość kibicom.

Deividas Jocius/Mindaugas Varza zajęli 17. pozycję. Na mecie kierowca był bardzo wzruszony, że otrzymał szansę przejechania Rajdu Monte Carlo. Litwini byli bardzo wolni, ale sam fakt ukończenia perełki w koronie WRC będą mogli wspominać przez długie lata. Gus Greensmith/Elliott Edmondson nie ukończyli imprezy. W piątek wypadli na trzecim oesie, a w sobotę wrócili do jazdy i starali się odrabiać straty. Niestety, na finiszu etapu byli na 66. lokacie, a w finałowym dniu w Monte Carlo mogą wziąć udział załogi z czołowej „60”, dlatego dziś nie rywalizowali. Bardzo gorzki smak ma debiut w Hyundaiu dla Otta Tanaka/Martina Jarveoji. Byli mocni od początku, ale na OS4 wypadli z drogi przy prędkości 185 km/h, uderzyli w drzewo, rolowali i spadli ze skarpy. Nic im się nie stało, ale nie mogli już kontynuować jazdy.

W klasyfikacji generalnej kierowców Neuville prowadzi z dorobkiem 30 punktów. Osiem mniej ma Ogier, a Evans traci 13 do lidera. Wśród ekip prowadzi Hyundai mający 33 oczka. Tyle samo ma Toyota, a M-Sport-Ford zapisuje do dorobku 16 punktów.

W WRC-2 triumfował Ostberg, a dalej znaleźli się Adrien Fourmaux/Renaud Jamoul i Nikołaj Griazin/Jarosław Fiodorow. Ostatniego dnia z podium wypadli Ole Christian Veiby/Jonas Andersson, którzy na OS14 mieli kraksę i zablokowali drogę, przez zawodnicy jadący wtedy za nimi nie mogli przejechać tej próby. W WRC-3 wygrał Camilli przed Nicolasem Ciaminem/Yannickiem Roche i Yoannem Bonato/Benjaminem Boulloudem.

Kolejną rundą Rajdowych Mistrzostw Świata będzie zimowy Rajd Szwecji, który odbędzie się w dniach 13-16 lutego.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *