Fot. Red Bull Content Pool


Rajd Monte Carlo: Rekord i nieprawdopodobna jakość Ogiera! Wyczyn Neuville’a

Autor: | 24 stycznia 2021

Sebastien Ogier/Julien Ingrassia (Toyota) wygrali ósmy Rajd Monte Carlo w karierze. W ten sposób zostali rekordzistami najstarszego rajdu świata, wyprzedzając Sebastiena Loeba/Daniela Elenę. Było to też ich 50. zwycięstwo w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Podium uzupełnili Elfyn Evans/Scott Martin (Toyota) oraz Thierry Neuville/Martijn Wydaeghe (Hyundai). Dodatkowe punkty na Power Stage uzyskali Sebastien Ogier, Kalle Rovanpera, Elfyn Evans, Thierry Neuville oraz Dani Sordo. 

Warunki przez cały weekend były trudne i zmienne, więc była to normalność, jeśli chodzi o Monte. Początkowo zawodnicy używali miękkich opon przeznaczonych na asfalt, lecz od piątkowego popołudnia wszyscy zakładali już ogumienie śniegowe oraz z kolcami. Na trasie było sporo lodu i czasem również śniegu, więc to była jedyna możliwość, by bezpiecznie przejeżdżać oesy.

Napisać, że Ogier pokazał klasę w ten weekend, to tak jakby nic nie napisać o sytuacji w rajdzie. Początkowo miał usterkę układu hamulcowego i pedał wpadał mu w podłogę. Potem jechał nieprawdopodobnie pewnie i szybko, ale w piątkowe popołudnie złapał kapcia. W sobotę już został liderem i tylko powiększał przewagę. Dziś miał być naciskany, ale nie pozostawił rywalom złudzeń, kto jest królem Monte Carlo. Jego problemy techniczne i pech, przysłużyły się emocjom, bowiem gdybyśmy odjęli straty spowodowane kłopotami, to wygrałby z przewagą około półtorej minuty. Jednak i bez wielkiej różnicy czasowej absolutnie zdominował rywalizację.

Drugi Evans jechał dobry rajd i nie popełniał błędów. Jednak nie miał najmniejszych szans na wygraną. Nie był w stanie w tych warunkach jechać takim tempem, by rywalizować z Ogierem, więc musiał zadowolić się drugą lokatą. Wczoraj mówił, że będzie naciskał na kolegę z teamu, ale Seb nie pozostawił mu żadnej nadziei. W taki sposób Toyota uzyskuje dublet, a nowy szef ekipy Jari-Matti Latvala ma na koncie pierwszą wygraną w WRC, w swojej nowej roli. Trzeci był Neuville, który w piątek rano założył zimowe opony i dużo na tym stracił. Potem jednak przyspieszał i ostatecznie bez trudu wjechał na podium. Jest to spory wyczyn, ponieważ tydzień temu zmienił pilota, a już potrafił się z nim dogadać na tyle, żeby mieć pewność za kółkiem i dobrą prędkość.

Na czwartej pozycji kończą rywalizację Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen (Toyota). Finowie jechali mądrze i dobrze, więc mieli widoki na miejsce na podium. Wcześniej mieli drobne wpadki, ale to wynikało z braku dużego doświadczenia w Monte Carlo. Dziś rano niestety złapali kapcia i zostali wyprzedzeni przez Neuville’a. Potem spokojnie zarządzali tempem i spokojnie osiągnęli metę. Za nimi znaleźli Dani Sordo/Carlos del Barrio (Hyundai). Początkowo nie mogli odnaleźć się w warunkach, ale potem powoli zaczęli przyspieszać. Później, gdy nie było już w stawce Otta Tanaka, zwolnił, by zadbać o punkty dla zespołu.

Na szóstej lokacie finiszują Takamoto Katsuta/Daniel Barritt (Toyota). Zbierali doświadczenia i mieli wpadki, ale też pokazywali bardzo dobry rytm. Dziś sporo stracili, bo obrócili się, a później mocno zwolnili, by dojechać do mety. Dalej byli Andreas Mikkelsen/Ola Floene (Skoda) i Gus Greensmith/Elliott Edmondson (M-Sport-Ford). Brytyjczycy nie mieli najlepszej prędkości i też popełniali sporo błędów, ale finiszują w punktach, co jest istotne dla M-Sportu. Dziesiątkę zamknęli Adrien Fourmaux/Renaud Jamoul (M-Sport-Ford) i Eric Camilli/Francois-Xavier Buresi (Citroen).

Pierre Louis Loubet/Vincent Landais (Hyundai) zajęli ostatecznie 16. lokatę. Mieli naprawdę dobrą szybkość patrząc na to, że debiutowali w Monte Carlo. Niestety brak doświadczenia w pewnym momencie też się objawił, bowiem w piątek uderzyli w skarpę i nie ukończyli dnia. Dlatego finiszują daleko, bowiem wrócili w systemie Rally2. Teemu Suninen/Mikko Markkula (M-Sport-Ford) na pierwszym odcinku byli szybcy, ale uderzyli w skarpę, rolowali i spadli poza drogę. Uszkodzili klatkę bezpieczeństwa i nie wrócili już do jazdy. Ott Tanak/Martin Jarveoja (Hyundai) byli dość ostrożni w ten weekend. Długo jechali na trzecim miejscu, ale wczoraj przebili dwie opony i musieli się wycofać, bowiem skończyły im się zapasowe opony. Dziś już nie wznowili rywalizacji, bowiem regulamin tego rajdu nie pozwala na użycie systemu Rally2 w niedzielę.

W WRC-2 wygrał Mikkelsen przed Fourmauxem oraz Camillim. W WRC-3 triumfowali Yohan Rossel/Benoit Fulcrand, a dalej byli Yoann Bonato/Benjamin Boulloud i Nicolas Ciamin/Yannick Roche (wszyscy Citroen).

Kolejną rundą będzie zimowy Arctic Rally Finland, który odbędzie się w dniach 26-28 lutego.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *