Fot. Hyundai Motorsport


Rajd Monte Carlo: Tanak odpala rakietę! Fatalny początek sezonu dla Suninena

Autor: | 21 stycznia 2021

Ott Tanak/Martin Jarveoja (Hyundai) prowadzą po pierwszym dniu 89. Rajdu Monte Carlo. Za ich plecami znajdują się Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen oraz Elfyn Evans/Scott Martin (obie załogi Toyota). 

Tradycyjnie warunki w Alpach Wysokich są niesamowicie trudne. Na pierwszym oesie było bardzo mokro po ulewnych deszczach, a na drugim było już bardziej zimowo. Było sporo śniegu przy drodze i trochę czarnego lodu. Ale to właśnie na OS1 mieliśmy wielką kraksę. Teemu Suninen/Mikko Markkula (M-Sport-Ford) byli najszybsi na trasie, ale uderzyli w skarpę w mokrym zakręcie, rolowali i wypadli poza drogę. Prawdobodobnie uszkodzili klatkę bezpieczeństwa, więc można spodziewać się, że nie wrócą do rywalizacji. Kierowca przed sezonem wrócił do Markkuli, bowiem poprzedni pilot Jarmo Lehtinen ponownie związał się z Toyotą, gdzie pomaga Kajowi Lindstromowi, który pełni tam funkcję dyrektora sportowego.

Większość zawodników starała się jechać bardzo ostrożnie. Pierwsza rzecz to warunki, ale drugą były zupełnie nowe opony. Michelin był wyłącznym dostawcą ogumienia w latach 2011-2020, ale od tej kampanii powrócono do gum Pirelli. Lecz załogi muszą się do nich przyzwyczaić i sprawdzić dokładnie ich pracę w warunkach bojowych.

Tanak pojechał świetnie i wygrał oba dzisiejsze odcinki. To dla niego fantastyczny początek, ale pamiętajmy, że to dopiero czwartkowa część. Niespodziewanie niemal równie dobry rytm miał Rovanpera i był dziś najszybszym z zawodników Toyoty. Evans starał się jechać szybko, ale jego prędkość dziś nie była najwyższa. Wyraźnie widać, że wicemistrz świata nie chciał ryzykować i popełnić takiego głupiego błędu, jaki pozbawił go tytułu niewiele ponad miesiąc temu w Rajdzie Monzy.

Thierry Neuville/Martijn Wydaeghe (Hyundai) mają w ten weekend poligon doświadczalny. Kierowca zmienił pilota na tydzień przed sezonem, bowiem nie dogadał się z Nicolasem Gilsoulem. Jego nowy partner ma bardzo małe doświadczenie w mistrzostwach świata, a żadne w królewskiej kategorii. Mieli drobne kłopoty z komunikacją i głośnością przekazu przez interkom, a do tego jechali bez ryzyka, więc są już szesnaście sekund za liderem. Słaby początek rajdu mają Sebastien Ogier/Julien Ingrassia (Toyota). Od pierwszego oesu mają usterkę układu hamulcowego, więc musieli przetrwać dzisiejszy dzień, co nie było łatwe. Ponad 25 sekund za nimi są Dani Sordo/Carlos del Barrio (Hyundai). Hiszpanie raportują o dziwnym dźwięku samochodu, jakiego jeszcze nigdy nie słyszeli. Ale poza tym ich jazda jest dość wolna, dlatego są już daleko.

Niezłą dyspozycją pokazują Pierre-Louis Loubet/Vincent Landais (Hyundai). Dla nich to kolejny sezon nauki, ale dziś prezentowali się pozytywnie i próbowali. Nie mają żadnego doświadczenia w Monte Carlo, więc należy docenić dobry start. Dalej plasują się dwie załogi WRC-2: Andreas Mikkelsen/Ola Floene (Skoda) i Adrien Fourmaux/Renaud Jamoul (M-Sport-Ford). Pierwszą dziesiątkę zamykają Gus Greensmith/Elliott Edmondson (M-Sport-Ford). Nieco lepiej od nich radzili sobie Takamoto Katsuta/Daniel Barritt (Toyota), ale na drugiej próbie w ostatnich zakrętach zaliczyli pół obrotu i stracili trochę czasu, przez co są na jedenastej lokacie.

W WRC-2 lideruje Mikkelsen przed Fourmauxem i Erikiem Camillim/Francois-Xavierem Buresim (Citroen). Natomiast w WRC-3 prowadzą Yohan Rossel/Benoit Fulcrand, a dalej są Nicolas Ciamin/Yannick Roche i Yoann Bonato/Benjamin Boulloud (wszyscy Citroen).

Jutrzejsza rywalizacja rozpocznie się odcinkiem Aspremont – La Bâtie-des-Fonts o godzinie 6:10.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *