Fot. Sophie Graillon


Rajd Monzy: Fatalny w skutkach błąd Evansa, Ogier blisko siódmego tytułu

Autor: | 6 grudnia 2020

Sebastien Ogier/Julien Ingrassia utrzymali prowadzenie w Rajdzie Monzy i powiększyli swoją przewagę w imprezie. Drudzy są Dani Sordo/Carlos del Barrio, a trzeci Ott Tanak/Martin Jarveoja.

Warunki były trudniejsze niż rano. Popołudniu we włoskich Alpach padał śnieg i załogi musiały się zmierzyć z niesamowicie trudnymi warunkami. W tych nie poradzili sobie liderzy cyklu Elfyn Evans/Scott Martin. Brytyjczycy jechali po pierwszy mistrzowski tytuł, ale na OS11 stracili panowanie nad autem na śniegu, uderzyli w drzewo i znaleźli się poza drogą. Duet Toyoty jechał bardzo szybko, choć nie musiał, bo byli na trzecim miejscu, co dawało im mistrzowski tytuł przy zdobyciu dwóch punktów na Power Stage.

Popołudniu nie mieliśmy wielu możliwości do ścigania się, bowiem OS10 przerwano po kraksach Gusa Greensmitha/Elliotta Edmondsona oraz Ole Christiana Veiby’ego/Jonasa Anderssona. Obydwie załogi rozbiły się w tym samym fragmencie odcinka. Natomiast na OS12 było sporo śniegu, który padał bardzo mocno. Żadna załoga nie miała kompletu czterech zimowych opon przed tym oesem, więc uznano, że lepiej odwołać rywalizację ze względów bezpieczeństwa. To oznacza, że mieliśmy tylko OS11, na którym wypadł Evans oraz OS13, który był rozgrywany już na torze Monza, a nie w Alpach. Co ciekawe, w górach była zima, a na obiekcie Formuły 1 mieliśmy deszcz i ani śladu śniegu.

Ogier po raz kolejny jedzie jak mistrz. Atakuje, kiedy tego potrzebuje, ale też wie kiedy odpuścić. Wszystko robi na tyle racjonalnie, że to i tak pozwala mu wygrywać odcinki. Ma dużą przewagę nad Sordo i jutro po prostu musi dojechać do mety. Już tylko 38 kilometrów ścigania dzieli go od siódmego tytułu mistrzowskiego., Drugi Sordo bardzo wolno i ostrożnie przejechał jedenasty oes, a na torze był najszybszy. Dobrze jedzie też Tanak, chociaż nie ryzykuje. Hyundai walczy o tytuł mistrzowski wśród ekip i na tym skupiają się załogi koreańskiego teamu.

Dalej są Esapekka Lappi/Janne Ferm, którzy także byli ostrożni. Finowie nie muszą ryzykować, bowiem tracą sporo do Tanaka, a również Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen są dalej. Nie muszą się więc martwić pozycją, ich zadaniem jest tylko dojechanie do mety. Jutro będzie łatwiej, bowiem załogi będą rywalizować na torze i wokół niego, więc będzie mniej miejsca na niespodzianki i błędy. Kalle z kolei uczy się nowych warunków i spisuje się przyzwoicie. Dalsze miejsca w dziesiątce zajęli Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger, Oliver Solberg/Aaron Johnston, Jari Huttunen/Mikko Lukka, Mads Ostberg/Torstein Eriksen oraz Emil Lindholm/Mikael Korhonen. Ostatnią z załóg WRC, która ukończyła dzień byli Takamoto Katsuta/Daniel Barritt. Zajmują oni 25. lokatę w generalce. Evans, Greensmith i Veiby rozbili się, a Neuville oszczędzał samochód i opony na jutro.

W WRC-2 wciąż prowadzi Ostberg przed Pontusem Tidemandem/Patrikiem Barthem i Janem Kopeckim/Janem Hlouskiem. Mads jutro sięgnie prawdopodobnie po swój pierwszy tytuł w mistrzostwach świata. Pontus ma więcej oczek na koncie, ale on już zaliczył pięć startów, a Ostberg dopiero cztery, a więc to Norweg zostanie jutro mistrzem. Natomiast w kategorii WRC-3 lideruje Mikkelsen, a za nim jadą Solberg oraz Huttunen. Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak utrzymują piąte miejsce w tych ekstremalnych warunkach. Co wciaż daje im podium na koniec sezonu. Z kolei wszystko wskazuje na to, że Huttunen jutro sięgnie po tytuł.

Finałowy dzień rozpocznie się oesem PZero Grand Prix o godzinie 7:48. To będzie trzeci przejazd odcinka na torze Monza w ten weekend.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *