Fot. Red Bull Content Pool


Rajd Niemiec: Kolejny spokojny weekend Tanaka, podium Kajetanowicza

Autor: | 25 sierpnia 2019

Ott Tanak/Martin Jarveoja zdecydowanie wygrali 37. Rajd Niemiec. Dla nich to już piąty triumf w sezonie i trzeci z rzędu w tym miejscu. Od trzech lat okolice winnic i bazy wojskowej Baumholder mają nowego króla. Podium uzupełnili Kris Meeke/Sebastian Marshall oraz Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila. To oznacza pełną dominację Toyoty, która wraca do gry o tytuł wśród producentów. Dodatkowe punkty na Power Stage uzyskali Neuville, Suninen, Latvala, Meeke i Ogier.

Warunki atmosferyczne przez cały weekend były bardzo dobre zarówno do jeżdżenia, jak i do oglądania zmagań na ciasnych asfaltowych trasach. Temperatura oscylowała wokół 24 stopni Celsjusza, a przez większość czasu było słonecznie.

Tanak pokazał klasę już kolejny raz. Niemal od początku prowadził i rywalizował z Thierrym Neuvillem/Nicolasem Gilsoulem. Jednak Belgowie odpadli z tej walki na pewnym etapie. Potem Ott pilnował swojego tempa i pewnie wygrał, chociaż pod koniec miał problemy z hamulcami. To oznacza, że ma już 35 punktów przewagi w generalce cyklu nad Belgiem i jest coraz bliżej mistrzowskiego tytułu. Drugi był Meeke, który początkowo miał szarpane czasy oesów, ale w końcu ustabilizował swoją prędkość i przesuwał się w górę klasyfikacji. Długo walczył z Sebastienem Ogierem/Julienem Ingrassią, ale wkrótce i Francuzi mieli pecha, więc pozycja Brytyjczyka pozostała niezagrożona.

Trójkę zamknął Latvala. Fin fragmentami nie czuł się najlepiej w Yarisie, ale i on w końcu doszedł do porozumienia z samochodem. Usiłował rzucić rękawicę Krisowi, ale nie miał na tyle dobrego tempa, więc musiał zadowolić się trzecią lokatą. Czwarci byli Dani Sordo/Carlos del Barrio, którzy bardzo korzystnie zaprezentowali się w ten weekend. W piątek mieli awarię skrzyni biegów, na czym stracili ponad minutę, ale od soboty atakowali i otarli się o podium, bowiem usiłowali ścigać Latvalę, ale zabrakło im na to czasu. Piąty był Neuville, pokazujący świetną prędkość w ten weekend. Walczył z Tanakiem, lecz złapał kapcia na pierwszym przejeździe Panzerplatte i musiał zmienić koło. Stracił czas i szanse na dobrą lokatę. Hyundai chciał jego i Sordo zamienić pozycjami, ale Dani wciąż mógł wyprzedzić Jariego, więc zrezygnowano z tego pomysłu. W ten sposób Thierry awansował na drugie miejsce w mistrzostwach świata, kosztem Ogiera.

Na szóstej pozycji znajdujemy pierwszego Citroena – Esapekkę Lappiego/Janne Ferma, którzy przez cały weekend walczyli z niesfornym C3 WRC. Tuż za nimi znaleźli się Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger. Norwegowie mieli do dyspozycji dobry sprzęt, co pokazują czasy Sordo i Neuville’a. Jednak po raz kolejny byli za wolni i zawiedli. W końcówce walczyli z Lappim, ale ich głównym zadaniem było utrzymania przed sobą Ogiera. Francuz nie miał rewelacyjnego tempa, bo jego autem po prostu nie dało się jechać szybciej. Na asfalcie Citroen spisywał się fatalnie. Do tego wczoraj przebił koło na Panzerplatte 2. Seb spada na trzecią pozycję w cyklu, jednak to da mu lepszą pozycję startową w Turcji, więc jest to jakieś pocieszenie dla mistrza, który niedługo prawdopodobnie będzie musiał oddać swoją koronę.

Dziewiąci byli Gus Greensmith/Elliott Edmondson, którzy wciąż uczyli się jazdy autem klasy WRC, a do tego wczoraj uderzyli w drzewo. Jednak był to dla nich niezły występ. Dziesiątkę zamknęli Takamoto Katsuta/Daniel Barritt. Japończyk debiutował w najwyższej kategorii i jego jedynym celem była meta. Jego jedyną przygodą był wczorajszy kapeć, a poza tym bez trudu osiągnął metę, więc może być zadowolony. 31. miejsce osiągnęli Teemu Suninen/Jarmo Lehtinen. W piątek z samego rana musieli się wycofać po awarii hydrauliki, a od soboty jechali bardzo szybko, ale kary za restart były tak duże, że mogli zapomnieć o dobrym rezultacie.

Liderem cyklu pozostaje Tanak z dorobkiem 205 oczek. O 35 mniej ma Neuville, a Ogier traci do Estończyka 42. Wśród zespołów prowadzi Hyundai mający na koncie 289 punktów, ale już tylko osiem oczek z tyłu jest Toyota. 216 ma Citroen, a M-Sport-Ford 168.

W WRC-2 Pro wygrali Jan Kopecky/Pavel Dresler przed Erikiem Camillim/Benjaminem Veillasem oraz Kalle Rovanperą/Jonne Halttunen, którzy mimo problemów i uderzenia w drzewo utrzymują prowadzenie w mistrzostwach. W niefabrycznej klasie triumfowali Fabian Kreim/Tobias Braun, a świetną drugą pozycję zajęli Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak. Podium zamknęli Marijan Griebel/Pirmin Winklhofer.

Kolejną rundą będzie szutrowy Rajd Turcji, który odbędzie się w dniach 12-15 września.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *