Fot. Hyundai Motorsport


Rajd Portugalii: Tanak liderem po trudnej końcówce pierwszego etapu, błąd Neuville’a

Autor: | 22 maja 2021

Ott Tanak/Martin Jarveoja (Hyundai) liderują po pierwszym dniu rywalizacji w Rajdzie Portugalii. Tuż za nimi znajdują się Elfyn Evans/Scott Martin (Toyota) oraz Dani Sordo/Borja Rozada (Hyundai).

Pogoda była optymalna do ścigania się. Przez większość dnia mieliśmy 17 stopni Celsjusza i sporo słońca. Na pierwszej pętli było bardzo brudno, więc Sebastien Ogier/Julien Ingrassia (Toyota) tracili ogromnie dużo czasu. Wtedy optymalnym wyborem ogumienia była miękka mieszanka. Natomiast popołudniu, gdy stworzyły się koleiny, większość załóg używała twardych gum.

Tanak zaliczył bardzo udany dzień. Korzystał z tego, że jechał jako czwarty i miał niezłe warunki. Przy tym starał się nie jechać zbyt agresywnie, by opony wytrzymały do końca dnia. To mu się udało i niemal na sam koniec został liderem. Evans z kolei trzymał się nieco dalej w stawce, ale był bardzo równy. Na OS7 początkowo stracił wiele czasu, bowiem Thierry Neuville/Martijn Wydaeghe (Hyundai), którzy uderzyli w skarpę, urwali zawieszenie i poruszali się bardzo wolno. Evans wpadł w kurz, który powodowała jazda Belgów i tracił sporo czasu. Potem jednak sędziowie wyrównali jego czas na odcinku do wyniku Ogiera, co było dla niego bardzo dobre, gdyż czystej prędkości w tym fragmencie nie miał, by osiągnąć aż tak dobry rezultat.

Trzeci Sordo jechał z tyłu stawki, bowiem to dla niego dopiero druga runda w sezonie. Korzystał z warunków i był liderem, ale mocno zużył opony na drugiej pętli i w końcówce dnia stracił kilkanaście sekund, co kosztowało go spadek na trzecią lokatę. Nie tylko miał takie kłopoty, ale też na chwilę zgasił silnik w nawrocie. Mimo dobrego początku nie obyło się bez komplikacji. Czwarta pozycja Takamoto Katsuty/Daniela Barritta (Toyota) pokazuje, jak ważne są warunki i kolejność startów w tym rajdzie. Normalnie Japończyk nie miałby szans na rywalizację z czołówką, bo nie ma jeszcze tej prędkości i doświadczenia, ale jechał z tyłu, więc to niwelowało jego niedostatki. Ponad osiem sekund za nim jest Ogier. Seb początkowo był najwolniejszy w stawce aut WRC, ale popołudniu, gdy nie było już tyle luźnego szutru, sytuacja zaczęła się nieco wyrównywać. Co prawda, wciąż miał najgorsze warunki, ale już dysproporcja nie była taka duża. Błędy rywali i jego poprawa sprawiły, że mocno podciągnął się w klasyfikacji rajdu i wciąż może liczyć na dobry wynik.

Za nim są Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen, którzy podobnie jak Sordo nie obeszli się zbyt ostrożnie z oponami. Jednak Finowie używali miękkiego ogumienia popołudnia, co tłumaczyli problemami z twardszą mieszanką. Zużycie było spore i pod koniec stracili pozycję na rzecz Ogiera. Dalej mamy dwie załogi M-Sport-Ford: Gusa Greensmitha/Chrisa Pattersona oraz Adriena Fourmauxa/Renauda Jamoula. Mieli dobre warunki do jazdy, ale mają małe doświadczenie, a i Fiesta WRC odstaje od Hyundaia i Toyoty. Greensmith nie miał wielkich trudności i nawet wykręcił kilka dobrych czasów, natomiast Fourmaux na OS7 obrócił się i złapał kapcia. Dziesiątkę zamknęli Esapekka Lappi/Janne Ferm oraz Nikołaj Griazin/Konstantin Aleksandrow (obie załogi Volkswagen). Neuville długo był drugi, ale jak już wcześniej było wspomniane na siódmej próbie wypadł z zakrętu w skarpę i uszkodził prawe tylne zawieszenie. Thierry tłumaczył, że tak miał napisane notatki, więc był to jego błąd, ale wychodząc z zakrętu już wiedział, że będzie problem. Belgom nie udało się naprawić samochodu na dojazdówce i musieli się wycofać z dalszej dzisiejszej akcji. Przez to zajmują dopiero 29. miejsce.

W WRC-2 prowadzi Lappi przed Griazinem i Teemu Suninenem/Mikko Markkulą (M-Sport-Ford). Natomiast w klasie WRC-3 na minimalnym prowadzeniu znajdują się Yohan Rossel/Alexandre Coria (Citroen). Za nimi są Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak oraz Chris Ingram/Ross Whittock (obie załogi Skoda). Polacy mają mocne tempo i są bardzo blisko Francuzów, ale też Brytyjczycy mocno naciskają, więc będziemy mieli interesującą batalię w tej kategorii. Z kolei w J-WRC prowadzą Sami Pajari/Marko Salminen, a dalej plasują się Martin Koci/Petr Tesinsky i Martins Sesks/Renars Francis (wszystkie załogi M-Sport-Ford).

Sobotnia rywalizacja rozpocznie się odcinkiem Vieira do Minho o godzinie 9:08 polskiego czasu.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *