Fot. Hyundai Motorsport


Rajd Sardynii: Sordo dowozi zwycięstwo, Neuville!

Autor: | 11 października 2020

Dani Sordo/Carlos del Barrio po raz drugi z rzędu wygrali Rajd Sardynii, który stanowił szóstą rundę tegorocznych mistrzostw świata. To dla nich drugie wspólne zwycięstwo, a sam kierowca triumfował trzeci raz w karierze, bowiem wcześniej w 2014 roku wygrał w Niemczech z Markiem Martim. Podium uzupełnili Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul oraz Sebastien Ogier/Julien Ingrassia, którzy stoczyli nieprawdopodobną walkę. Dodatkowe punkty na Power Stage uzyskali Tanak, Neuville, Ogier, Evans i Sordo.

Pogoda przez cały weekend była dobra. Było trochę chmur i fragmentami pojawiały się minimalne opady, ale przez większość czasu mieliśmy w granicach 20 stopni Celsjusza i sporo słońca.

Rywalizację w królewskiej klasie ukończyło tylko osiem załóg. Już w piątek swoją jazdę zakończyli Esapekka Lappi/Janne Ferm, którzy mieli awarię silnika. Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen zaliczyli wczoraj kraksę, ale od początku nie był to ich weekend. Ich tempo nie było wybitne, ale to można zrozumieć, bowiem Sardynia to trudna impreza, której trzeba się nauczyć. Lecz jeszcze w piątek mieli usterkę układu kierowniczego i musieli nawet na chwilę się zatrzymać, a wczoraj rozbili się i już nie wrócili do jazdy. Szczęścia nie mieli też Takamoto Katsuta/Daniel Barritt. Japońsko-brytyjski duet w piątek wypadł z trasy, ale wrócili w systemie Rally2. Jednak dziś dachowali i nie osiągnęli mety.

Ciekawostką jest obecność na ostatnim oesie załogi Petter Solberg/Andreas Mikkelsen w Citroenie C3 WRC. Norwegowie zaprezentowali opony Pirelli Scorpion KX. Bowiem włoska firma od przyszłego roku będzie dostawcą ogumienia w królewskiej klasie przez kolejne trzy sezony. Andreas, który jest kierowcą rozwojowym Pirelli już na czwartkowym shakedownie zaliczył kilka pokazowych przejazdów z wybranymi dziennikarzami, a dziś był pilotem mistrza świata z 2003 roku.

Sordo w piątek wykorzystał swoją pozycję startową, bowiem do tej pory nie zgromadził punktu w tym sezonie, więc jechał z tyłu stawki kategorii WRC. Najpierw zbudował sobie sporą przewagę, a potem kontrolował sytuację. Dziś nie był w stanie utrzymać tempa rywali i jego zapas topniał, ale ostatecznie zdołał wygrać przewagą pięciu sekund. Neuville mimo lepszej pozycji w piątkowy poranek nie był w stanie uciec Ogierowi. Miał też kłopoty z autem, które mocno się ślizgało Potem robił wszystko, by pokonać Francuza i na ostatnim odcinku się to udało.

Trzeci Ogier miał problemy na początku, bowiem jechał jako drugi i musiał czyścić trasę. Jednak nie pozwolił sobie na duże straty, a potem przez resztę weekendu toczył nieprawdopodobną bitwę z Neuvillem. Wymieniali się najlepszymi czasami, ale też mieli wpadki. Finalnie Ogier stracił czas na ostatnim oesie, na którym dużo lepiej spisywał się Hyundai i przegrał o sekundę z Belgiem. Czwarci byli liderzy cyklu Elfyn Evans/Scott Martin. Początkowo nie mieli tempa, bowiem otwierali trasę. Później jednak mogli przyspieszyć, ale nie mieli prędkości na walkę o podium. Poza tym chcieli dojechać do mety, by pozostać na czele klasyfikacji generalnej, co się udało.

Dalej znaleźli się Teemu Suninen/Jarmo Lehtinen, którzy korzystali z dobrej pozycji w piątek i rywalizowali z Sordo. Później jednak okazało się, że nie mają prędkości na walkę z czołowymi ekipami i muszą zadowolić się piątym miejscem. Za nimi znaleźli się Ott Tanak/Martin Jarveoja, którzy w piątek mieli ogromne kłopoty z zawieszeniem i stracili wtedy szansę na walkę z rywalami. Potem już tylko chcieli dojechać do mety. Kolejne problemy sprawiają, że Estończycy mają mniejsze szanse, by obronić w tym roku tytuł. Pierre-Louis Loubet/Vincent Landais nie mieli dobrego rytmu, ale oni głównie skupili się na nauce. Dziesiątkę zamknęły załogi w autach klasy R5: Jari Huttunen/Mikko Lukka, Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak oraz Pontus Tidemand/Patrik Barth. Piętnastą pozycję osiągnęli Martin Prokop/Zdenek Jurka, którzy okazjonalnie wystartowali Fordem Fiesta RS WRC, a więc autem poprzedniej generacji. Gus Greensmith/Elliott Edmondson zajęli dopiero 22. miejsce. Długo byli na szóstej lokacie, ale wczoraj na dojazdówce w ich aucie zepsuł się alternator i musieli się wycofać. Dziś, na finałowym odcinku znów się zatrzymali, bowiem zaczęła szwankować elektryka. Ostatecznie jednak udało im się dojechać.

W klasyfikacji generalnej wciąż prowadzi Evans ze 111 punktami na koncie. Ogier ma 97 oczek, Neuville 87, a Tanak 83. Wśród ekip Hyundai ma 208 punktów, Toyota 201, a M-Sport-Ford 117. W generalce mamy też drugi zespół z Alzenau, a więc Hyundai 2C Competition, w barwach którego jeździ Loubet. Pierre-Louis zdobył dziś pierwsze sześć oczek w cyklu, z kolei drugi team Hyundaia, ma osiem punktów, bowiem dla każdej ekipy punktować może w jednym rajdzie dwóch kierowców, więc wynik Tanaka nie liczy się dla podstawowej ekipy.

W WRC-2 wygrał Tidemand, a dalej uplasowali się Ole Christian Veiby/Jonas Andersson i Eyvind Brynildsen/Ilka Minor. W WRC-3 zwyciężył Huttunen przed Kajetanowiczem i Marco Bulacią Wilkinsonem/Marcelo der Ohanessian. Polak mógł walczyć o triumf, lecz na przedostatnim oesie złapał kapcia i musi zadowolić się drugą lokatą.

Kolejną rundą cyklu będzie asfaltowy Rajd Ypres, który zaplanowany jest na 19-22 listopada.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *