Fot. Hyundai Motorsport


Rajd Sardynii: Tanak pewnym liderem, dobra forma Ogiera i wpadka Kajetanowicza

Autor: | 4 czerwca 2021

Ott Tanak/Martin Jarveoja (Hyundai) liderują po pierwszym dniu Rajdu Sardynii. Mają sporą przewagę nad Danim Sordo/Borją Rozadą (Hyundai) oraz Sebastienem Ogierem/Julienem Ingrassią (Toyota). 

Warunki atmosferyczne w Alghero już tradycyjnie są bardzo trudne dla zawodników, jak i ich aut. Jest gorąco, temperatura wynosi nawet 30 stopni Celsjusza. Powoduje to narażenie samochodów na awarie, a przy tym załogi mają do czynienia z dużym zużyciem ogumienia. Podobnie jak w Portugalii, podczas pierwszych przejazdów odcinków było brudno, a na drugich utworzyły się koleiny.

Kilka załóg wypadło przez awarie. Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen (Toyota) byli na drugim miejscu, ale na OS4 z powodu mechanicznej usterki musieli się wycofać z reszty dnia. Teemu Suninen/Mikko Markkula (M-Sport-Ford) wypadli z trasy na pierwszym odcinku i także nie ukończyli etapu. Gus Greensmith/Stuart Loudon (M-Sport-Ford) jechali na siódmej lokacie, ale na ósmej próbie w ich Fieście pojawiła się awaria układu przeniesienia napędu, więc musieli się zatrzymać.

Tanak ponownie wykorzystuje pozycję na drodze, objął prowadzenie w rywalizacji i znacznie oddalił się od konkurentów. Ott jest bardzo szybki i znów ciśnie zamiast regulować tempo przy wyraźnej przewadze. W Portugalii skończyło się to urwaniem zawieszenia, ale można się spodziewać, że tak doświadczony kierowca wyciągnął wnioski i się to nie powtórzy. Sordo jest blisko 20 sekund za swoim zespołowym kolegą, ale można było oczekiwać, że będzie szybszy, jadąc z dalszej lokaty. Hiszpan jednak nie bije się o mistrzostwo, więc dla niego istotne będą punkty dla Hyundaia i zatrzymanie Ogiera.

Francuz nadspodziewanie dobrze poradził sobie z czyszczeniem trasy. Od razu miał bardzo przyzwoite tempo i był szybszy od wielu kierowców, którzy mieli dużo czystszą drogę. Jest niespełna siedemnaście sekund za Sordo, ale jutro z pewnością będzie chciał zaatakować Hiszpana. Czwarci są Elfyn Evans/Scott Martin (Toyota), którzy nie mogli znaleźć rytmu i sukcesywnie tracili dystans do czołowej trójki, przez co będzie im trudno walczyć z Sebem. Dalej znajdują się Thierry Neuville/Martijn Wydaeghe (Hyundai), którzy podobnie, jak duet Toyoty nie mieli dziś rytmu. Do tego przebili oponę, na czym stracili nieco czasu. Nominalnie byli szybsi od Evansa, ale też z uwagi na lepszą pozycję startową.

Na szóstym miejscu jadą Takamoto Katsuta/Daniel Barritt (Toyota). Załoga japońskiego producenta zaczęła rywalizację dobrze, lecz potem zaczęły się problemy. Kilka razy zdławił im się silnik i samochód gasł. Do tego zawadzili o belę słomy i stracili rytm. Dalsze lokaty w dziesiątce zajmują Mads Ostberg/Torstein Eriksen (Citroen), Jari Huttunen/Mikko Lukka (Hyundai), Yohan Rossel/Alexandre Coria (Citroen) oraz Pepe Lopez/Diego Vallejo (Skoda). Ostatnia z niewspomnianych załóg kategorii WRC, czyli Pierre Louis Loubet/Florian Haut-Labourdette (Hyundai) byli na ósmej pozycji, lecz pod koniec etapu stracili hamulce i spadli aż na 14. lokatę.

W WRC-2 prowadzi Ostberg przed Huttunenem i Marco Bulacią Wilkinsonem/Marcelo der Ohanessian (Skoda), a w WRC-3 liderem jest Rossel. Dalej są Lopez oraz Jan Solans/Rodrigo Sanjuan de Eusebio (Citroen). Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak (Skoda) byli liderami klasy, zsunęli się z drogi na ostatnim odcinku i niestety nie mogli kontynuować jazdy.

Jutrzejszy etap rozpocznie się próbą Coiluna – Loelle, która rozpocznie się o godzinie 8:08.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *