Fot. Red Bull Content Pool


Rajd Szwecji: Evans triumfuje i zostaje liderem mistrzostw, kosmiczny Rovanpera!

Autor: | 16 lutego 2020

Elfyn Evans/Scott Martin wygrali 68. Rajd Szwecji. Dla walijskiego kierowcy to dopiero drugie zwycięstwo w Rajdowych Mistrzostwach Świata i pierwsze odkąd startuje w Toyocie. W ten sposób duet ten wskoczył na pierwsze miejsce w klasyfikacji indywidualnej cyklu. Podium uzupełnili Ott Tanak/Martin Jarveoja i Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen. Dodatkowe punkty na Power Stage uzyskali Rovanpera, Neuville, Ogier, Tanak, Lappi.

Pogoda w ten weekend odbiegała od optymalnej. W teorii był to rajd zimowy i zawodnicy musieli rywalizować na zimowych oponach z kolcami, lecz śniegu było niewiele, mrozu również. Panowały dodatnie temperatury i udało się rozegrać ledwie dziewięć odcinków specjalnych.

Evans od samego początku dominował i nikt nie miał szans, by choćby spróbować rywalizacji z Walijczykiem. Elfyn pokazał niesamowitą klasę i został liderem mistrzostw świata. Udało mu się to po raz pierwszy w karierze. Drugi był Tanak, który początki miał przeciętne, ale potem ustabilizował swoją prędkość i wskoczył na drugie miejsce. Jednak nie był aż tak szybki, aby gonić Evansa. Trzeci był Rovanpera. Cały weekend imponował swoją jazdą i rywalizował o trzecią lokatę z Ogierem. Ostatecznie wygrał z sześciokrotnym mistrzem świata i po raz pierwszy w karierze stanął na podium.

Sebastien Ogier/Julien Ingrassia z kolei nie czuli się najbardziej komfortowo w szutrowo-zimowych warunkach. Ponadto nie chcieli za bardzo ryzykować, dlatego muszą zadowolić się czwartym miejscem. Do końca walczył z młodym kolegą z ekipy, ale popełnił drobny błąd na ostatnim oesie i przegrał z nim. Piąci byli Esapekka Lappi/Janne Ferm. Ich Ford Fiesta WRC odbiega od aut konkurencji, ale Finowie nie pierwszy raz wyciągnęli z samochodu więcej niż wskazywałaby na to logika. Dopiero na szóstej pozycji znajdujemy Thierry’ego Neuville’a/Nicolasa Gilsoula. Zwycięzcy z Monte Carlo otwierali trasę, a potem nie chcieli podejmować przesadnego ryzyka. Za nimi znaleźli się ich koledzy z Hyundaia, Craig Breen/Paul Nagle. Oni byli tu w zastępstwie Sebastiena Loeba/Daniela Eleny, więc ich głównym celem była meta, co się udało.

Na ósmej lokacie znajdujemy Teemu Suninena/Jarmo Lehtinena. Oni także nie jechali najlepiej w tym „wyjątkowym” Rajdzie Szwecji. Zdarzały im się błędy, ale ostatecznie udaje im się finiszować w punktem. Takamoto Katsuta/Daniel Barritt także nie błyszczeli, ale z odcinka na odcinek poprawiali się, więc mogą być usatysfakcjonowani, bowiem z pewnością sporo się nauczyli. Dziesiątkę zamknęli Jari Huttunen/Mikko Lukka, czyli zwycięzcy WRC-3. Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila mieli problemy z autem i już w piątek wycofali się po awarii silnika w ich prywatnej Toyocie Yaris WRC.

Nowym liderem mistrzostw został Elfyn Evans z 42 oczkami na koncie. Taki sam dorobek ma Thierry Neuville, Ogier traci pięć punktów do nich, a Rovanpera dwanaście. Piąty jest Lappi, a Tanak szósty. W klasyfikacji zespołowej prowadzi Toyota z 73 punktami. Hyundai ma na koncie 63 oczek, a M-Sport-Ford 40. W WRC-2 wygrali Mads Ostberg/Torstein Eriksen przed Ole Christianem Veibym/Jonasem Anderssonem i Pontusem Tidemandem/Patrickiem Barthem. W WRC-3 triumfował Huttunen, a dalej byli Emil Lindholm/Mikael Korhonen oraz Oliver Solberg/Aaron Johnston. W tej klasie startowali Maciej Sołowow/Maciej Baran w Skodzie Fabia R5 i finiszowali na ósmym miejscu.

Kolejną rundą WRC będzie szutrowy Rajd Meksyku, który odbędzie się w dniach 12-15 marca.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *