Fot. Toyota Gazoo Racing WRC


Rajd Szwecji: Spokojny triumf Tanaka po błędach konkurencji

Autor: | 17 lutego 2019

Ott Tanak/Martin Jarveoja wygrali 67. Rajd Szwecji. To dla nich pierwszy triumf w tym miejscu i siódmy w całej karierze w mistrzostwach świata. Podium uzupełnili Esapekka Lappi/Janne Ferm oraz Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul. Dodatkowe punkty na Power Stage zdobyli Tanak, Neuville, Evans, Ogier i Lappi.

Pogoda przez cały weekend była dość podobna. Kilka stopni na plusie i topniejący śnieg. Na porannych pętlach jeszcze było go spore, ale popołudniu, kiedy trasę przejechało 60 aut, zawodnicy rywalizowali głównie na błocie. To oznaczało jazdę na skrajnie różnych poziomach przyczepności.

Tanak wykorzystał błędy wszystkich rywali, którzy mogliby mu zagrozić w ten weekend. Nie jechał rewelacyjnie, ale nie było to potrzebne w takich warunkach. Wystarczył spokój i brak błędów. To daje mu pozycję lidera mistrzostw. Za jego plecami uplasował się Lappi, który pokazał dobrą prędkość. Esapekka zaczął spokojnie, ale później się rozkręcał i w pełni zasłużył na miejsce na podium. Trzeci był Neuville, który miał kłopoty przez pozycję startową, ale też popełnił kilka poważnych błędów. Belg miał szczęście, że nie wypadał po nich z trasy.

Czwartą lokatę osiągnęli Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger, co może być dla nich sporym rozczarowaniem. Norwegowie niemal przez cały rajd byli na podium i mieli sporą przewagę. Jednak wczoraj popełnili błąd, wjeżdżając w zaspę. Kończyli dzień jeszcze na drugim miejscu ex aequo z Lappim, ale dziś nie mieli żadnych szans i stracili dwie pozycje. Kolejny raz Mikkelsenowi zabrakło prędkości. Za nim znaleźli się Elfyn Evans/Scott Martin, którzy jechali solidny rajd. Nie było fajerwerków, które byłyby potrzebne do miejsca na podium, ale też nie popełniali błędów.

Na szóstej pozycji rundę kończą Kris Meeke/Sebastian Marshall. Brytyjczycy nie błyszczeli w piątek, a do tego mieli usterkę skrzyni biegów. To spowodowało, że w sobotę kolejność startowa nie była ich atutem. Rywalizowali przez większość czasu z Sebastienem Loebem/Danielem Eleną i wygrywają tę walkę. 9-krotni mistrzowie świata nie mogą zaliczyć tego rajdu do udanych. Wciąż uczyli się samochodu, mieli problemy z tempem mimo dobrej pozycji startowej. Legendarna załoga z całą pewnością zawiodła w ten weekend.

Ósme miejsce zajęli Pontus Tidemand/Ola Floene. Skandynawowie zbierali doświadczenie i przejechali bezbłędną rundę. Szwed zdobył pierwsze punkty w aucie królewskiej klasy. Dziesiątkę zamknęli Ole Christian Veiby/Jonas Andersson oraz Janne Tuohino/Mikko Markkula. Kierowca ten pojechał pierwszy rajd WRC od trzech lat, a w aucie najwyższej kategorii wystąpił po 13-letniej przerwie, więc mimo słabego tempa należy docenić jego wynik.

Lorenzo Bertelli/Simone Scattolin kończą rajd na 21. miejscu, po słabej jeździe przez cały weekend. Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila w piątek zakopali się w zaspie, a w sobotę to powtórzyli. Mieli dobre tempo, ale błędy sprawiły, że finiszują na 22. lokacie. Teemu Suninen/Marko Salminen z kolei zajęli 25. pozycję. Początkowo walczyli o zwycięstwo i mieli świetne tempo, ale najpierw wpadli w zaspę śnieżną, a potem uderzyli w drzewo. Tylko dzięki świetnej pracy mechaników wrócili dziś na trasę, ale nie było już szans na niezły wynik.

Dopiero na 31. lokacie znajdujemy Sebastiena Ogier/Juliena Ingrassię. Francuzi w piątek zahaczyli o zaspę i utknęli, a nie było kibiców, którzy mogliby ich wypchnąć. Powrót w restarcie oznacza brak szans na dobry wynik, więc atakowali i testowali różne ustawienia. Dziś chcieli walczyć o zwycięstwo na Power Stage, ale pozycja startowa na to nie pozwoliła. Z kolei Marcus Gronholm/Timo Rautiainen uplasowali się na 41. miejscu. Finowie w piątek popełniali dużo błędów i nie ukończyli etapu. Od soboty czyścili trasę i nie naciskali, dlatego ich tempo było bardzo mierne.

W klasyfikacji generalnej nowym liderem z 47 punktami na koncie został Tanak. 41 oczek ma Neuville, a 31 Ogier. Wśród ekip prowadzi Toyota mająca 58 oczek. Hyundai traci tylko punkt, Citroen 11, a M-Sport-Ford 28.

W WRC-2 Pro wygrali Mads Ostberg/Torstein Eriksen przed Kalle Rovanperą/Jonne Halttunenem i Gusem Greensmithem/Elliottem Edmondsonem. Łukasz Pieniążek/Kamil Heller w piątek wpadli w zaspę, a potem byli zdecydowanie najwolniejszą załogą w kategorii. Ostatecznie stracili prawie godzinę do Madsa i zajęli czwarte miejsce, bo tylko tyle załóg było na mecie.

W WRC-2 wygrał Veiby przed Emilem Lindholmem/Mikaelem Korhonenem i Johanem Kristofferssonem/Stigiem Rune Skjaermoenem. Jari Huttunen/Antti Linnaketo jechali po podium, ale dziś rano wypadli z trasy.

Kolejną rundą mistrzostw będzie szutrowy Rajd Meksyku, który odbędzie się w dniach 7-10 marca.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *