Fot. Red Bull Content Pool


Rajd Szwecji: Wielkie dramaty gwiazd, sensacyjny lider

Autor: | 15 lutego 2019

Teemu Suninen/Marko Salminen sensacyjnie prowadzą w 67. Rajdzie Szwecji. Wynika to z warunków, przez które ciężko było przetrwać piątkowy etap.

Norweska część przyniosła niesamowite rozstrzygnięcia. Rano było w porządku, bo na trasie mieliśmy sporo śniegu, ale popołudniu już był on wyjeżdżony, a przez dodatnią temperaturę wciąż topniał. To sprawiło, że w trakcie drugiej pętli mieliśmy warunki zbliżone do Rajdu Walii. Właśnie ta błotnista nawierzchnia mieszająca się ze śniegiem była najbardziej zdradliwa. Na pierwszej pętli początek stawki odgarniał śnieg, ale potem sytuacja się wyrównała, bowiem na błocie większość miała podobne szanse.

Już na OS3 Marcus Gronholm/Timo Rautiainen uderzyli w zaspę, ale z pomocą kibiców wydostali się z niej. Wcześniej się też obrócili. Na kolejnej próbie jednak utknęli już na stałe i jutro wrócą w formie restartu. W chwili problemów zajmowali odległe 23. miejsce. Na szóstym oesie Sebastien Ogier/Julien Ingrassia zahaczyli tyłem auta o zaspę i przodem uderzyli w tę znajdującą się po drugiej stronie drogi. Nie było żadnych uszkodzeń, ale utknęli w śniegu, a w pobliżu nie było fanów, więc ten rajd jest już dla nich stracony. W momencie wypadku zajmowali siódmą lokatę. Podobną przygodę już na ostatnim dzisiejszym odcinku mieli Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila. Finowie byli drudzy, ale utknęli w zaspie i dopiero po 26 minutach się z niej wydostali. To oznacza gigantyczne straty i także mogą zapomnieć o dobrym wyniku.

Od początku Suninen prezentuje dobrą formę, co potwierdza, że Finowie i Skandynawowie czują się dobrze w tej rundzie. Mógłby mieć większą przewagę, ale na wieczornym OS8 jedna z dodatkowych lamp na froncie samochodu była luźna i co rusz raziła go, dlatego kilka razy uderzał w zaspy. Ledwie dwie sekundy za nim są Ott Tanak/Martin Jarveoja. Rano prowadzili, ale popołudniu w tym błocie nie ryzykowali, żeby nie mieć problemów jak Ogier czy Thierry Neuville, który miał sporo szczęścia, że nie musi korzystać z restartu.

Niespodziewanie dobrze prezentują się Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger, chociaż oni popołudniu korzystali z dobrej pozycji przejazdowej. Lecz porównując z ich formą z ostatnich kilkunastu miesięcy, jadą wręcz rewelacyjnie. Niecałe 11 sekund straty do nich mają Elfyn Evans/Scott Martin. Także oni pokazują dobrą formę i przy dozie szczęścia mogą walczyć o podium. Już ponad 40 sekund za liderem są Esapekka Lappi/Janne Ferm. Finowie nie ryzykują, ale już raz się obracali. Próbują przetrwać w tych warunkach.

Bardzo nierówny dzień mają za sobą Sebastien Loeb/Daniel Elena. Fragmentami uczą się auta i mają naprawdę słabe tempo, ale też zaliczyli kilka dobrych czasów. Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul starają się jechać szybko, ale nie służyło im to. Na piątym odcinku obrócili się i uderzyli w zaspę znacznie mocniej niż Ogier, jednak nie utknęli w niej. Mimo wszystko lewy przód samochodu wraz z lampą był zdewastowany, przez co musieli uważać do końca dnia.

Słaby rytm przez cały dzień mieli Kris Meeke/Sebastian Marshall. Dodatkowo na OS7 mieli problem z autem, bowiem gasł im silnik. Oprócz tego raportował, że kiedy deska rozdzielcza pokazywała mu, że jest na pierwszym biegu, wystarczyło dotknąć sprzęgła, by znaleźć się już na drugim przełożeniu. Przez to stracili czas i spadli za Neuville’a, co nie jest pozytywne, bowiem kolejność startowa będzie jutro ważna. Pontus Tidemand/Ola Floene wciąż się uczą i spokojnie bez błędów jadą coraz szybciej. Dziesiątkę zamknęli Ole Christian Veiby/Jonas Andersson w Volkswagenie Polo GTI R5.

18. miejsce zajmują Janne Tuohino/Mikko Markkula, a Lorenzo Bertelli/Simone Scattolin są na 26. pozycji.

W WRC-2 Pro liderują Mads Ostberg/Torstein Eriksen przed Kalle Rovanperą/Jonne Halttunenem oraz Gusem Greensmithem/Elliottem Edmondsonem. Łukasz Pieniążek/Kamil Heller już na OS2 wpadli w zaspę i nie ukończyli etapu. W niefabrycznym WRC-2 prowadzi Veiby przed Johanem Kristoffessonem/Stigiem Rune Skjaermoenem oraz Jari Huttunenem/Anttim Linnaketo.

Jutrzejszy etap rozpocznie się próbą Rammen o godzinie 7:44.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *