Fot. Red Bull Content Pool


Rajd Turcji: Citroen z przodu w ciężkich warunkach

Autor: | 13 września 2019

Esapekka Lappi/Janne Ferm prowadzą w 12. Rajdzie Turcji, który stanowi jedenastą rundę tegorocznych Rajdowych Mistrzostw Świata. Finowie mają dużą przewagę nad drugą załogą, a więc Sebastienem Ogierem/Julienem Ingrassią, czyli swoimi kolegami z Citroena.

W Turcji jest ciepło, ale dla zawodników warunki są niezwykle ciężkie. Na trasie jest dużo piachu przez co jedzie się bardzo trudno. Stąd bardzo małe średnie prędkości – Lappi podróżował dziś przeciętnie z szybkością 80,6 km/h.

Fin wykorzystał dalszą pozycję na drodze i miał lepsze warunki od czołówki. Wydawało się, że popołudniu sytuacja się nieco zmieni, ale Esapekka nie zwalniał i ma spory zapas nad Ogierem. Rano Seb trzymał się blisko liderującego wtedy Mikkelsena, a na popołudnie założył średnie gumy, licząc na deszcz. On się pojawił, ale było go zbyt mało i w końcówce etapu brakowało mu przyczepności w szybkich sekcjach.

Rano Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul sporo tracili, ale popołudniu, kiedy warunki były równiejsze znacznie przyspieszyli. Dlatego ukończyli dzień blisko sekundę za Ogierem. Kolejnym duetem, który potrafił wykorzystać poranną przewagę byli Teemu Suninen/Jarmo Lehtinen. Jechali dobrze, ale nie rewelacyjnie. Dlatego do Neuville’a tracą aż 26 sekund. Bardzo rozczarowujący koniec etapu mieli Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger. Po pierwszej pętli prowadzili, ale na drugą założyli twarde gumy, co okazało się być błędem. Na ostatnim oesie nie mieli przyczepności i czuli się tak, jakby jechali po lodzie.

Dani Sordo/Carlos del Barrio zaczęli zdecydowanie zbyt ostrożnie i już po OS2 tracili kilkadziesiąt sekund do lidera. Potem w miarę upływu czasu przyspieszali i udało im się awansować na szóstą lokatę. Kolejne trzy miejsca zajmują załogi Toyoty: Kris Meeke/Sebastian Marshall, Ott Tanak/Martin Jarveoja oraz Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila. Szczególne kłopoty mieli Estończycy, którzy jako liderzy cyklu czyścili trasę. Dziesiątkę zamknęli Pontus Tidemand/Ola Floene, którzy wracają do Fiesty WRC. Dla nich to rajd na naukę i przetrwanie, stąd tak wielka strata czasowa Skandynawów.

W WRC-2 Pro liderują Jan Kopecky/Pavel Dresler przed Gusem Greensmithem/Elliottem Edmondsonem oraz Kallem Rovanperą/Jonne Halttunenem, którzy nie ukończyli dnia, ponieważ już na OS3 złapali dwa kapcie i nie mogli kontynuować jazdy, bowiem nie mieli drugiego koła na zmianę. W WRC-2 prowadzą Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak, a dalej są Marco Bulacia Wilkinson/Fabian Cretu i Fabio Andolfi/Emanuele Inglesi. Polacy jadą świetnie, ale również im ciężko. Nasz kierowca mówił, że to przygotowanie do Rajdu Safari, który ma wrócić do kalendarza i faktycznie warunki są podobne. Kajetan i Maciek są najlepszą załogą klasy R5 i są na 11. pozycji w generalce.

Jutrzejszy dzień rozpocznie 33-kilometrową próbą Yesilbelde, która wystartuje o godzinie 7:43 polskiego czasu.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *