Fot. Red Bull Content Pool


Rajd Turcji: Ogier liderem z przewagą dwóch dziesiątych sekundy!

Autor: | 14 września 2019

Sebastien Ogier/Julien Ingrassia objęli prowadzenie w Rajdzie Turcji. Francuzi prowadzą pasjonującą batalię ze swoimi kolegami z teamu: Esapekką Lappim/Janne Fermem. Po sobotnim etapie mają tylko dwie dziesiąte sekundy przewagi nad partnerami z Citroena.

Wciąż jest bardzo ciepło w Turcji. Rano zawodnicy zmagali się z kamieniami leżącymi na drodze, a teraz do tego doszły koleiny. Do tego opony mocno się przegrzewały i niszczyły. Dlatego po pierwszym długim oesie Lappi i Ogier dysponowali gładkimi gumami na przednim zawieszeniu, ale obaj byli na to przygotowani i zabrali po dwie rezerwowe opony. Reszta stawki WRC podobnie się zabezpieczyła.

Ogier na przedostatniej dzisiejszej próbie wyszli na prowadzenie. Znów na Yesilbelde mocno zredukował stratę o Lappiego, a potem był bardzo ostrożny, by nie złapać kapcia. Jednak wywierał cały czas presję na Lappim, który popełnił błąd i lekko przestrzelił hamowanie. To dało Sebowi prowadzenie i niemal 5 sekund zapasu, ale za chwilę Esapekka zaatakował i znów zrobiło się ciasno. Na finiszu dnia Francuz jest dwie dziesiąte z przodu, a to oznacza świetną walkę jutro. Citroen zapowiedział, że nie będzie team orders, więc zanosi się na to, że będziemy emocjonować się tym pojedynkiem do mety.

Trzeci są Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger, którzy skupiają się na tym, by utrzymać za sobą Teemu Suninena/Jarmo Lehtinena. Finowie starali się przyspieszyć popołudniu, ale wyjęli Norwegom tylko trzy sekundy. Andreas jest skoncentrowany, by utrzymać pozycję, bowiem dla Hyundaia jest to bardzo ważne. Dalej są Dani Sordo/Carlos del Barrio, którzy z tego samego powodu nie szaleją na trasie i ich zadaniem jest utrzymanie się przed Toyotami. Ekipa z Alzenau ma coraz mniejsze szanse na indywidualny tytuł jednej ze swoich załóg, ale mogą uciec w klasyfikacji producentów.

Załogi Toyoty nie bardzo mają co zrobić. Są jednymi z pierwszych na trasie, więc jadą w największym kurzu. Popołudniu na szóstą lokatę wyszli Jari-Matti Latvala/Miikka Anttila, którzy lepiej zadbali o ogumienie niż Kris Meeke/Sebastian Marshall, ale oba duety podkreślają, że ich celem jest złapanie Sordo, co wydaje się być nierealne. Bardzo mocno atakują Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul i zredukowali stratę do Krisa do 68 sekund. Kierowca mówi o tym, że tylko problemy kogoś sklasyfikowanego wyżej może dać mu awans, więc po prostu chce być blisko, by wykorzystać ewentualny błąd. W dalszym ciągu spore straty notują Pontus Tidemand/Ola Floene, a dziesiątkę zamykają Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak.

W WRC-2 Pro liderami zostali Gus Greensmith/Eliiott Edmondson, a na drugą lokatę spadli Jan Kopecky/Pavel Dresler. Obie załogi złapały kapcia na Yesilbelde, ale Brytyjczykom stało się to pod koniec odcinka i dojechali do mety, a Czesi musieli stanąć i zmienić koło. Trójkę zamykają Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen. W niefabrycznej kategorii spokojnie prowadzi Kajetan przed Marco Bulacią Wilkinsonem/Fabianem Cretu i Fabio Andolfim/Emanuele Inglesim.

Ostatni dzień Rajdu Turcji rozpocznie się jutro o godzinie 8:38 próbą Marmaris.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *