Fot. Red Bull Content Pool


Rajd Turcji: Ogier wraca do gry o tytuł! Kajto z pierwszą wygraną

Autor: | 15 września 2019

Sebastien Ogier/Julien Ingrassia triumfowali w 12. Rajdzie Turcji. Dla nich to trzecia wygrana w sezonie i 46. w królewskiej klasie WRC. Podium uzupełnili Esapekka Lappi/Janne Ferm, co daje Citroenowi pierwszy dublet w tym roku oraz Andreas Mikkelsen/Anders Jaeger. Dodatkowe punkty na Power Stage uzyskali Ott Tanak, Thierry Neuville, Ogier, Jari-Matti Latvala i Teemu Suninen. 

Przez cały weekend były ciężkie warunki na trasie, ale tego wszyscy się spodziewali. Było słonecznie, ale na piaszczystych szutrach mieliśmy dużo kamieni, a podczas drugich przejazdów na zawodników czekały pułapki w formie kolein.

Ogier korzystał na początku z tego, że był trzeci na trasie i miał dobre tempo. Potem jego rywale do tytułu mieli kłopoty, więc Seb jechał agresywnie, ale jednocześnie pilnował swojej pozycji. Cały czas jednak naciskał swojego kolegę z ekipy i wczoraj popołudniu go wyprzedził. Dziś kierowcy Citroena mieli polecenie, by za wszelką cenę dotrwać do mety na pozycjach 1-2, więc obaj jechali ostrożnie, ale bezpieczny rytm Ogier był dużo lepszy i odkleił się dziś na przeszło pół minuty. Do tego Lappi miał kapcia na ostatniej próbie. Francuz po tej imprezie traci już tylko 17 oczek do Otta Tanaka i znów jest w grze o tytuł mistrzowski.

Lappi miał świetną pozycję startową i w piątek mocno uciekł rywalom. Potem cały czas zbliżał się do niego Ogier, ale Esapekka dobrze odpierał jego ataki. Jednak na OS12 popełnił błąd na hamowaniu i stracił prowadzenie. Seb został liderem i nie oddał prowadzenia aż do mety, a Fin, kiedy zdał sobie sprawę, że Francuza nie złapie to nieco zwolnił i pilnował lokaty. Trzeci Mikkelsen zaczął świetnie i liderował, ale w piątkowe popołudnie niepotrzebnie założył twarde gumy i stracił czas. Potem została mu już tylko walka o trzecie miejsce, co nie przysporzyło mu trudności, bo pojechał naprawdę solidny rajd.

Czwarci Teemu Suninen/Jarmo Lehtinen zrobili tyle ile mogli. Usiłowali walczyć o najniższy stopień podium, ale ich tempo nie było na tyle rewelacyjne, by móc pokonać Mikkelsena. Mogą być zadowoleni ze swojej pozycji na mecie. Podobnie Dani Sordo/Carlos del Barrio. Zaczęli słabo, bowiem na OS2 kompletnie nie poradzili sobie z warunkami i stracili bardzo dużo czasu. Później starali się gonić, ale też musieli utrzymać się na trasie, by zdobyć dla Hyundaia ważne punkty w generalce producentów.

Dopiero na szóstej pozycji mamy pierwszą Toyotę: Jari-Matti Latvalę/Miikkę Anttilę. Mieli przeciętne tempo, ale też dlatego, że większość rajdu byli jedną z pierwszych załóg na trasie, więc nie dało się pokazać realnej prędkości. To samo tyczy się Krisa Meeke’a/Sebastiana Marshalla, którzy próbowali rywalizować z Latvalą i gonić Sordo, ale jedno i drugie zakończyło się fiaskiem.

Dopiero na pozycji numer 8 znajdujemy Thierry’ego Neuville’a/Nicolasa Gilsoula. Oni rywalizowali z Ogierem, ale przez jazdę w kurzu wpadli na kamień w zakręcie, bowiem nie było nic widać. Tam stracili 4 minuty, więc dla nich była to już musztarda po obiedzie. Czekali na błędy zawodników ich poprzedzających, ale nic takiego się nie wydarzyło i mocno zredukowali swoje szanse na mistrzostwo świata. Spadli na trzecie miejsce w cyklu, ale następna jest błotnista Walia, więc nieco dalsza pozycja startowa niekoniecznie jest zaletą. Dziesiątkę zamknęli uczący się auta klasy WRC Pontus Tidemand/Ola Floene oraz zwycięzcy WRC-2 Pro Gus Greensmith/Elliott Edmondson. Ott Tanak/Martin Jarveoja czyścili trasę, więc jechali daleko, a dodatkowo wczoraj dopadła ich awaria elektryki. Dziś wrócili do jazdy, ale nie było szans na dziesiątkę. Jedynym pocieszeniem jest uzyskanie pięciu oczek na Power Stage. To daje im 17 punktów zapasu w klasyfikacji sezonu nad Ogierem, a to niezbyt wiele.

W klasyfikacji generalnej lideruje Tanak z 210 oczkami. 17 punktów dalej jest Ogier, a Neuville traci do prowadzącego już 30 oczek. Wśród ekip Hyundai ma na koncie 314 punktów. O 19 mniej zgromadziła Toyota, Citroen traci 55, a M-Sport-Ford 130.

W WRC-Pro wygrał Greensmith, a dalej był duet Skody: Jan Kopecky/Pavel Dresler oraz Kalle Rovanpera/Jonne Halttunen. Czesi mogli wygrać, ale złapali wczoraj kapcia, a Rovanpera w piątek wycofał się po przebiciu dwóch opon. Historyczne pierwsze zwycięstwo w WRC-2 osiągnęli Kajetan Kajetanowicz/Maciej Szczepaniak. Polacy jechali świetnie przez cały weekend i mieli spore szanse na 10. miejsce w generalce, ale dziś mieli awarię półosi i spadli na 12. lokatę. To pierwsze polskie zwycięstwo w tej kategorii (chociaż wtedy nieco innej) od Rajdu Katalonii 2013 i wielkiego triumfu Roberta Kubicy i Maćka Barana. Kajetan i Maciek Szczepaniak przy okazji zostali liderami niefabrycznej kategorii aut R5. Podium uzupełnili Marco Bulacia Wilkinson/Fabian Cretu oraz Fabio Andolfi/Emanuele Inglesi.

Kolejną rundą będzie Rajd Walii, który odbędzie się w dniach 3-6 października.

Fot. ewrc-results.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *